<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389</id><updated>2011-11-06T21:46:56.778+01:00</updated><category term='Jena'/><category term='cytaty'/><category term='podróże'/><category term='praca'/><category term='psychologia'/><category term='języki'/><category term='osobiste'/><category term='kultura'/><category term='grafomania'/><category term='duch'/><category term='Warszawa'/><category term='Gadu-Gadu'/><title type='text'>Nieumieck</title><subtitle type='html'>&lt;i&gt;Po nieumiecku każdy umie.&lt;/i&gt;</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>97</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-5900994472778098308</id><published>2010-08-05T09:31:00.005+02:00</published><updated>2010-08-05T09:39:56.371+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><title type='text'>Przejście</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Już dawno przestałam tutaj pisać i nie zamierzam pisać więcej; to tylko wpis na zakończenie. Ten blog spełnił w wystarczającym stopniu swoją funkcję terapeutyczną, informacyjną i zaczepno-obronną. Przygotowuję się teraz, żeby zacząć coś zupełnie innego. Dam znać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/TFpqnHmNPaI/AAAAAAAAHeQ/UMLVN0TcZLQ/s1600/stopa.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 383px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/TFpqnHmNPaI/AAAAAAAAHeQ/UMLVN0TcZLQ/s400/stopa.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5501827115073224098" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-5900994472778098308?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/5900994472778098308/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=5900994472778098308' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/5900994472778098308'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/5900994472778098308'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2010/08/przejscie.html' title='Przejście'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/TFpqnHmNPaI/AAAAAAAAHeQ/UMLVN0TcZLQ/s72-c/stopa.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-6272382458374412269</id><published>2010-01-25T20:05:00.010+01:00</published><updated>2010-01-26T11:17:19.596+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='psychologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='grafomania'/><title type='text'>Do wyjątkowych</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie kręcą mnie wiersze, w których podmiot liryczny wyznaje, że jest  poetą albo aniołem. Takie podmioty mają bardzo wygórowane mniemanie o sobie. Jest takie zaburzenie osobowości, nazywa się histrioniczne. Często mają to profesorowie, którzy cytują sami siebie, i tacy właśnie poeci złymanego pióra. I może właśnie ty? Irytują mnie osoby, które są bardzo cool, bo właśnie odkryły swoje zagraniczne pochodzenie. Zapewniam cię, narodowość twojej prababci nie czyni cię kimś wyjątkowym. W szafie stylizacje zamiast ubrań. Sushi i grube okulary. Jakie to oryginalne, nieważne że pół Warszawy takie nosi. Jak je masz, to się wyróżniasz, jesteś ktoś.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Instynkt i lęk, człowieczku. Boisz się umrzeć, tak mówią naukowcy. Dlatego próbujesz zostawić po sobie ślad. Bachora, który będzie nosił twoje geny, tak żeby chociaż trochę cię tutaj zostało. Jak nie masz cierpliwości, stawiasz na memy. Gadasz o sobie jak nakręcony i desperacko używasz zasady wzajemności, żeby ktoś wreszcie zauważył, jaki jesteś wyjątkowy, skoro już dostąpił zaszczytu znalezienia się w polu twojej uwagi. Na marne, bo każdy i tak jest zajęty tylko wąchaniem swojej własnej plamy moczu na śniegu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyznaję się: też jestem szarym człowieczkiem, który szuka sobie drzewka do podlania. Nie zmienia to faktu, że najwięcej szacunku mam do ludzi skromnych. Dobry profesor nie musi opowiadać studentom, że zaraz wylatuje prywatnym helikopterem na konferencję w Hameryce, żeby mieli do niego szacunek. Wystarczy, że dobrze uczy i robi dobre badania. A dobry poeta nie ględzi, tylko pisze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie pobłażaj sobie. Jesteś tak samo zwykły, jak ja, jak wszyscy.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-6272382458374412269?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/6272382458374412269/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=6272382458374412269' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/6272382458374412269'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/6272382458374412269'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2010/01/do-wyjatkowych.html' title='Do wyjątkowych'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-7353127997061808556</id><published>2010-01-20T09:43:00.009+01:00</published><updated>2010-01-22T18:42:31.290+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='języki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='psychologia'/><title type='text'>"Czy osoby nieobecne dzisiaj są?"</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ustny z prawa spadkowego po niemiecku, pisemny ze stylistyki i prawniczego angielskiego, test z medycznego angielskiego, pisemny z literatury niemieckiej, potem średniowieczny angielski, tłumaczenie ustne z angielskiego, poznanie społeczne, pół licencjatu do oddania, kastracja Gucia, dwie kartkówki z analiz badań, recenzja do oddania z tychże i dokończenie pracy empirycznej w 3-osobowej grupie, w której współpraca układa się doskonale, jedna ze współpracujących wykonała nawet szablon, o taki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/S1bDACpdo5I/AAAAAAAAGh0/ryRb7SO-FJA/s1600-h/viewer.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 283px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/S1bDACpdo5I/AAAAAAAAGh0/ryRb7SO-FJA/s400/viewer.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5428740806319907730" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Pełen profesjonalizm. Bez paniki. Pamiętać o okularach, w okularach człowiek mądrzej wygląda i nie widać cieni pod oczami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"To, co odbiorca rekonstruuje, zaczyna tkwić w tekście w danym momencie. Spójność już utkwiła w tekście. Utkwiła i tkwi."&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-7353127997061808556?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/7353127997061808556/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=7353127997061808556' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/7353127997061808556'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/7353127997061808556'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2010/01/tydzien-swira.html' title='&quot;Czy osoby nieobecne dzisiaj są?&quot;'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/S1bDACpdo5I/AAAAAAAAGh0/ryRb7SO-FJA/s72-c/viewer.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-5824752617484606265</id><published>2010-01-12T00:18:00.004+01:00</published><updated>2010-01-12T00:40:39.741+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Warszawa'/><title type='text'>Pan kotek był zdrowy i sikał w kuchni</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/S0uyCv4CxfI/AAAAAAAAGgg/Qjfh4jhTl2o/s1600-h/IMG_0057.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 108px; height: 200px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/S0uyCv4CxfI/AAAAAAAAGgg/Qjfh4jhTl2o/s200/IMG_0057.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5425625936378906098" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Podczas n-tego konserwowania tej samej powierzchni płaskiej dopada mnie coś na kształt depresji poporodowej. Teraz to ja tu znaczę teren tym oto płynem do podłóg, a ty mnie możesz pocałować w nos – wygłaszam mowę zemsty. Miau, miauuu – odpowiada kot, ponieważ nie wszystko, co &lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_d0plegg7bu8/SxwtIjV95II/AAAAAAAAAnY/GDEwxtfwmRU/s1600-h/kot.JPG"&gt;wyje,&lt;/a&gt; jest wyjątkiem, tak samo jak nie wszystko, co żyje, jest żyjątkiem. A żyjątka już wymarły mimo wszelkich wysiłków udowodnienia mi przez kota i panią w sklepie, że obroża przeciwpchelna jest do bani. (Uzasadnienie pani: jak obroża jest tania, to na pewno nieskuteczna, lepsze będą te najdroższe krople w mikroskopijnej tubce. Uzasadnienie kota: miauuu.) W każdym razie konkurs na imię jest aktualny, bo sama mam coraz głupsze pomysły. Palikot, bo spalił sobie wąsy? Lejek Wyjący? Reksio? Ulrich von Jungingen?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-5824752617484606265?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/5824752617484606265/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=5824752617484606265' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/5824752617484606265'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/5824752617484606265'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2010/01/pan-kotek-by-zdrowy-i-sika-w-kuchni.html' title='Pan kotek był zdrowy i sikał w kuchni'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/S0uyCv4CxfI/AAAAAAAAGgg/Qjfh4jhTl2o/s72-c/IMG_0057.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-7812415091732520834</id><published>2010-01-07T18:59:00.011+01:00</published><updated>2010-01-07T22:30:44.748+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='psychologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='grafomania'/><title type='text'>Fiku-miku siatka neuronowa</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Memu hipokampowi się przypomniało, że test z poznawczej jest pojutrze, wobec czego niezwłocznie wysłał neuronowym gołębiem do ciała migdałowatego depeszę o następującej treści:&lt;br /&gt;"Pamiętaj: o Boże! Nikt ci nie pomoże!"&lt;br /&gt;To na ciało zadziałało. Ciało migdałowate udało się na wzgórze przykomorowe i ze szczytu tegoż spuściło wiadro hormonu stresowego ACTH. Pociągnęło za trójdzielny nerw ruchowy twarzy, który mej twarzy nadał wyraz przestrachu objawiający się opadem szczęki. Stuknęło w jądro przyramienne, które tak nagle westchnęło, że aż reticulo pontis caudalis poruszyło się w przestrachu. Niezrażona tym faktem centralna istota szara zastygła w bezruchu, a z miejsca sinawego jęła się wydobywać paskudna sinawa norepinefryna.&lt;br /&gt;Chociaż podwzgórze boczne bardzo mi w tym wszystkim współczuło, wykrzyknęłam zirytowana:&lt;br /&gt;- Nie rób tak! Ty głupi mózgu!&lt;br /&gt;- A dupa! - Odrzekło ciało migdałowate, jednak ponieważ ciało migdałowate nie odpowiada ani za mowę, ani za wydalanie, zrozumiałam, że to nie mówiło ciało, tylko mnie się wydawało, że to ciało mówiło, a to echo grało.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-7812415091732520834?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/7812415091732520834/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=7812415091732520834' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/7812415091732520834'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/7812415091732520834'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2010/01/opowiesc-o-wrednym-migdale.html' title='Fiku-miku siatka neuronowa'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-1685416677846092771</id><published>2009-12-25T11:30:00.014+01:00</published><updated>2009-12-25T14:17:58.380+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='duch'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='grafomania'/><title type='text'>Morderca</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Szczęście, że na świecie jest tyle miejsc i ludzi, że nie da się wyczerpać limitu ostatnich szans. Nie zniszczył jeszcze wszystkiego. Zawsze może wyjechać gdzieś, zostawić wszystko i zacząć od zera.  Kiedy znowu skusi, zresetuje grę. Duchy zabitych wloką się za Mordercą jak senny welon, wnikają we wspomnienia i tak je mącą, że nie wie potem, co stało się naprawdę, a o czym jedynie marzył.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spisał listę noworocznych postanowień, tym razem na pewno spełni wszystkie. Ekspres przejeżdża przez granicę państw. Morderca ma na kolanach szarego Kota w transporterze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kot codziennie dostaje odpowiednią porcję głasków, świeżą karmę i specjalne mleko bez laktozy. Może uniósłby się honorem i zdechł z głodu, gdyby wiedział, że to źle być Mordercą. A może i nie. Kiedy się nie ma duszy,  nie opłaca się postępować honorowo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;- - -&lt;br /&gt;I jeszcze &lt;a href="http://www.myspace.com/stroemkarlen"&gt;to&lt;/a&gt;. Żeby nie było, że ciągle tylko koty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- - -&lt;br /&gt;Wesołych i szczęśliwego.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-1685416677846092771?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/1685416677846092771/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=1685416677846092771' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/1685416677846092771'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/1685416677846092771'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2009/12/morderca.html' title='Morderca'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-18996621496634273</id><published>2009-12-02T14:44:00.005+01:00</published><updated>2009-12-02T14:52:41.318+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='grafomania'/><title type='text'>Czas Kocimiętki</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pewien alchemik, właściciel kota, zakupił raz kocimiętkę w doniczce. Postawił doniczkę z legendarną rośliną na parapecie, a ona urosła (miętka, nie doniczka) aż pod samą strzechę. Pewnej marcowej nocy alchemik położył się wcześniej do łóżka, zaniepokojony pewną dolegliwością, mianowicie taką, że czasem znienacka biodro mu strzelało. Ale ja nie o tym. Gdy złożył alchemik głowę swą płową na poduszce swej płowej, zapachniało kocimiętką, zaświeciło, zagrzmiało, zamiauczało, i z kocimiętki zstąpiła czarodziejska zielona pachnąca pani, a na imię miała Ziuta. Czarodziejska zielona pachnąca pani Ziuta skierowała swe kroki w stronę kota, zapachniała mu kocimiętką, zaświeciła, zagrzmiała, zamiauczała, na co kot beznamiętnie wzruszył wibrysami, przekręcił się na drugi bok i spał dalej. Tak to bywa z legendarnymi kocimiętkami.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-18996621496634273?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/18996621496634273/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=18996621496634273' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/18996621496634273'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/18996621496634273'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2009/12/czas-kocimietki.html' title='Czas Kocimiętki'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-4483218902344010983</id><published>2009-11-24T18:23:00.015+01:00</published><updated>2009-11-30T19:14:58.743+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='języki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gadu-Gadu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='psychologia'/><title type='text'>Tłumaczone w zagubieniu</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Kompetencje translatorskie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Tłumacz może sobie pohukiwać w kierunku lasu."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tłumaczymy ze staroangielskiego jakieś zdanie o królach i łodziach.&lt;br /&gt;- Trzej sługowie...&lt;br /&gt;- ...przychodzą do króla Alfreda...&lt;br /&gt;- ...na coroczną kąpiel.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Das ist pfui! To znaczy: to nie jest interesujące."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dalej królowie i łodzie. Kolega ma przetłumaczyć coś ze staroangielskiego. Na angielski, nie na polski.&lt;br /&gt;Kolega tłumaczy: Jako i rzekł, tako i podzielił między ich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przed prawniczym niemieckim. Kuba przepisuje, Przemek już przepisał i się nudzi.&lt;br /&gt;Przemek do Kuby: Przepisujesz!!! Uważasz, że nie masz kompetencji translatorskich do zrobienia tego ćwiczenia?!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Poezja słowna&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Czasami robią z tego SYNGLE... A czasami wyrzucają jakieś elementy. Na przykład wyrzucają N. I wtedy robią z tego SYGLE."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Jeśli chodzi o słowną poezję, to mogą państwo pisać tu różne rzeczy."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Jakby ktoś chciał zasmakować mojej poezji, to na końcu podręcznika są przepisy na różne drinki alkoholowe."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Leżeliśmy w sianie i spaliśmy pięknie, tylko mrówki nas gryzą. A państwo ciągle gadają! Tak, bo państwo nie mają problemu z wykładem, tylko ze swoim życiem. Jedna strona kocha, druga nie kocha, i co robić?"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przyroda ożywiona&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Po osiem osób jest, żab to znaczy, przepraszam."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ktoś: Czy w tych fricatives nie powinno być jeszcze "Ż"?&lt;br /&gt;Przemek: Ż jak żaba.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Nie wiem czy państwu jest ciepło czy zimno. Nie wiem czy państwo będą kumkać, czy nie."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Jeżeli ktoś lata, to jest dla nas bardziej typowym ptakiem."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Mól! Państwo wiedzą co to jest mól? Czasem zjawia się w mieszkaniu i gryzie piękne kobiety. Suknie im gryzie!"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Anatomia człowieka&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Czasami komuś może powinąć się noga. Ja tym osobom podaję rękę."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Kiedy patrzę na państwa, jestem głęboko przekonany, że mają państwo plecy."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na ławce w sali od gramatyki niemieckiej jest napisane: "Dupień".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ogólna wiedza o świecie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Najważniejsze są baby, bo bez nich nie byłoby babiego lata. Byłoby chłopskie albo małpie. Wszystko zaczęło się od baby."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Są sklepy z tendencją do puszczania jakiejś rąbanki...&lt;br /&gt;- Np. mięsne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Możemy mieć taki stół bilardowy, że jak wbijemy bilę, to ona mówi: ale ja nie chcę! I nie wpada. To jest bila z wolną wolą."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Jak się nazywa woda gazowana, ale nie mineralna? Taka z kranu?&lt;br /&gt;- Źródlana?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Trochę owcą zajeżdża, może to z koziego sera mleko?"&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-4483218902344010983?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/4483218902344010983/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=4483218902344010983' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/4483218902344010983'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/4483218902344010983'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2009/11/kompetencje-translatorskie-tumacz-moze.html' title='Tłumaczone w zagubieniu'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-1521659231958708391</id><published>2009-11-11T18:33:00.010+01:00</published><updated>2009-11-12T12:20:20.599+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><title type='text'>Niewdzięcznica</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Svr34rcJRAI/AAAAAAAAGYk/K4ehXjq2sa8/s1600-h/barbie.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 150px; height: 200px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Svr34rcJRAI/AAAAAAAAGYk/K4ehXjq2sa8/s200/barbie.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5402903256089838594" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;- Mam być szczery czy grzeczny?&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- Bądź szczery.&lt;br /&gt;- Mają lalkę i meblują jej domek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ma rację: sprzedałam wolność za komplet mebli z Ikei. Teraz mam dożywotni obowiązek być wystarczająco dobrą córką. Zacieśniają się więzi, więzy, pęta, pętla na szyi; zaciska się pasa, uważa się, żeby nie porysować podłogi, nie poniszczyć ścian, nie zostawić odcisków palców. Wciera się w twarz uśmiech ozdobną serwetką, żeby odpowiednio lśnił, kiedy przyjdą goście. Na wszelki wypadek, bo i po co mieliby odwiedzać to muzeum.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-1521659231958708391?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/1521659231958708391/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=1521659231958708391' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/1521659231958708391'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/1521659231958708391'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2009/11/tu-jest-jak-w-pudeeczku.html' title='Niewdzięcznica'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Svr34rcJRAI/AAAAAAAAGYk/K4ehXjq2sa8/s72-c/barbie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-6718907001474377596</id><published>2009-10-29T12:34:00.021+01:00</published><updated>2009-11-01T08:44:16.560+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podróże'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='grafomania'/><title type='text'>Poeta</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Ciekawe o czym pan pisze ten wiersz. Tak, pan, z wąskimi ustami i w błękitnej koszuli. Myślę, że to wiersz, bo próbuje go pan zasłonić lewą ręką. W szybie odbijają się wykresy z ekranu pańskiego komputera. Teraz pan spojrzał w lewo, czyli w moje prosto, ładne pan ma zmarszczki mimiczne. Taki ładny, błękitny biznesmen-poeta w McDonald's o piątej rano.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zróbmy tak: teraz wyjdzie pan do łazienki, wtedy położę na stoliku bursztyn znaleziony w Sopocie; pan wróci, zdziwi się bardzo, uniesie go pod światło i spojrzy mu prosto w muchę (biedna mucha, chociaż z własnym mauzoleum). Tak to pana zainspiruje, że od razu usiądzie pan i napisze ten jedyny, przełomowy wiersz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- - -&lt;br /&gt;Czy ja jestem pijana, czy o umlaut naprawdę ma &lt;a href="http://oumlaut.streemo.pl/Community/Default.aspx"&gt;swoją własną stronę&lt;/a&gt;?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-6718907001474377596?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/6718907001474377596/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=6718907001474377596' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/6718907001474377596'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/6718907001474377596'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2009/10/poeta.html' title='Poeta'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-6882868050604824305</id><published>2009-10-17T17:57:00.023+02:00</published><updated>2009-10-17T20:53:38.246+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Warszawa'/><title type='text'>Jak nie ratować postrzelonego</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jestem Zuluską postrzeloną w brzuch. Moje zadanie polega na tym, żeby leżeć w holu pewnej praskiej podstawówki, jęczeć i umrzeć kiedy harcerze będą próbowali mnie uratować, a następnie  już jako nieboszczka powiedzieć im, gdzie znajdą następną kopertę ze wskazówkami. Harcerze podążają szlakiem lorda Baden-Powella, założyciela skautingu, wiodącym dookoła szkoły.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy widzę ich biegnących w moim kierunku, łapię się za brzuch, padam na podłogę i wydaję rozdzierający skowyt.&lt;br /&gt;- Proszę paniii, co pani jest?&lt;br /&gt;- Ojojoj! Zostałam postrzelona w brzuch! Zaraz umrę!&lt;br /&gt;- Aha... - Wyjmują szalik w kolorze majtkowego różu, wygląda na stworzony do tamowania krwi. - A czy nie zgubiła pani szalika?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-6882868050604824305?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/6882868050604824305/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=6882868050604824305' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/6882868050604824305'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/6882868050604824305'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2009/10/baden-powell.html' title='Jak nie ratować postrzelonego'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-1525029162340343504</id><published>2009-10-11T22:32:00.016+02:00</published><updated>2009-10-17T21:04:32.496+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Warszawa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='praca'/><title type='text'>Tak się zmęczył tym snem</title><content type='html'>&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Nauki są niewyczerpane – &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;ślubujemy je wszystkie zgłębić.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;(trzecie z Czterech Wielkich Ślubowań)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Śniło mu się, że nad czymś ogromnie się trudził. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Tak zmęczył się tym snem, że się obudził.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;(Jan Brzechwa, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Leń&lt;/span&gt;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Policzyłam sobie: w tygodniu wychodzi mi 40 godzin zajęć, 7 godzin praktyki zen, 21 godzin spędzanych w komunikacji miejskiej i 2 godziny szwedzkiego. Zakładając, że śpię 7 godzin na dobę, przez pozostałe 7 mogę się opierdalać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem pełna nadziei, że "Polsko-angielski słownik encyklopedyczny polskich ludowych instrumentów muzycznych" i praca empiryczna pod roboczym tytułem "Wpływ jakiejś tam zmiennej na zachowania prospołeczne" zrewolucjonizują oblicze nauki, zaś praktyki tłumaczeniowe w wydawnictwie dojdą do skutku, zabiorą mi jeszcze tylko godzinkę opierdalania i też coś zrewolucjonizują.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-1525029162340343504?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/1525029162340343504/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=1525029162340343504' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/1525029162340343504'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/1525029162340343504'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2009/10/brzuchem-do-gory.html' title='Tak się zmęczył tym snem'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-324812896809926312</id><published>2009-09-29T18:14:00.013+02:00</published><updated>2009-10-04T16:25:37.038+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Warszawa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='duch'/><title type='text'>Pierwsza doba w Kwan Um</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;O piątej słychać budzik złożony z drewnianego młotka i drewnianej kulki.  Nazywa się moktak i tak też brzmi. Piąta piętnaście – pokłony. Kto uważa, że 108 pokłonów to mało, niech zrobi 108 przysiadów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po pokłonach jest 15 min przerwy, a potem zaczynają się śpiewy. Do śpiewów jest śpiewnik, a w nim kilkanaście stron tekstów po koreańsku: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;dżu – dżu – bla – bla, sa – mo – lot…&lt;/span&gt; Mam taką upierdliwą cechę, że najbardziej chce mi się śmiać wtedy, kiedy nie wolno się śmiać, na przykład na pogrzebach albo kiedy ojciec ilerazymimówi, albo kiedy mistrzyni patrzy. Ciekawe o czym jest Pieśń Porannego Dzwonu, myślę, starając się przegonić samolot latający mi w głowie i zatrzymać niebezpieczne drgania kącików ust.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Później medytacja. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Czysty umysł, czysty umysł, czysty umysł, nie wiem.&lt;/span&gt; Nieustanne odpływanie w myśli i wracanie do punktu tu i teraz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wieczorem jeszcze raz śpiewy i półgodzinne siedzenie, bez pokłonów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cel: nauczyć się &lt;span&gt;dawać&lt;/span&gt;. Na razie nie wiem, co to znaczy. Podobno normalni ludzie czują się obdarowani, kiedy ktoś zadaje im dużo pytań. Może tu mnie tak zaczarują, że będę się nadawała do społeczeństwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może kiedyś zostanę pustelnikiem. Pustelnik siedzi w pustelni dla innych, nie dla siebie. Nie zawraca im głowy swoją obecnością; przychodzą tylko wtedy, kiedy potrzebują czegoś konkretnego. Tak, to jest jakiś pomysł.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-324812896809926312?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/324812896809926312/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=324812896809926312' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/324812896809926312'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/324812896809926312'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2009/09/pierwsza-doba-w-kwan-um.html' title='Pierwsza doba w Kwan Um'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-114371189736028043</id><published>2009-09-17T20:54:00.007+02:00</published><updated>2009-09-22T02:38:28.562+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cytaty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podróże'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='duch'/><title type='text'>Dziesięć tysięcy lat później</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Świat został rozmontowany i zmieścił się w bagażniku. Stworzycielka światów na tylnym siedzeniu owinęła się we własne ręce i wyśniła ostatni wieczór z R., w &lt;a href="http://www.planetarium-jena.de/Queen-Heaven-The-Original.59.0.html"&gt;planetarium&lt;/a&gt;. Cała podróż była półsnem. Gwiazdy wpadały przez uchylone szyby. Matka zapytała, kto jest głodny, a Mulder i Scully zgłosili się do niej po jajko na twardo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem już tu, a nie tam i nie mogę podnieść się z fotela. Nadal śnię, a mój sen jest kopułą planetarium. Mogę wspiąć się i dotknąć jawy od spodu, ale nie mogę się obudzić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiem, że jest jeszcze wrzesień, ale wydaje mi się, że kiedy wyjrzę przez okno, zobaczę tam śnieg.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;- - -&lt;br /&gt;&lt;s&gt;Mimo wszystko dedykuję Ci, oddana czytelniczko:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/s&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;&lt;s&gt;Przyjaciele nie zrobili więcej,&lt;/s&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;s&gt;&lt;br /&gt;&lt;/s&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;&lt;s&gt;Kiedy płakałam, zacierałeś ręce.&lt;/s&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;s&gt;&lt;br /&gt;&lt;/s&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;&lt;s&gt;Ten odgłos tarcia tak mi się spodobał,&lt;/s&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;s&gt;&lt;br /&gt;&lt;/s&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;&lt;s&gt;Znów dzięki Tobie: jestem, myślę, kocham!&lt;/s&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;s&gt;&lt;br /&gt;(Katarzyna Groniec - List do wroga)&lt;/s&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Albo nie. Nienawiść to strata czasu.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-114371189736028043?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/114371189736028043/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=114371189736028043' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/114371189736028043'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/114371189736028043'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2009/09/dziesiec-tysiecy-lat-pozniej.html' title='Dziesięć tysięcy lat później'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-6082389750395375518</id><published>2009-09-11T01:01:00.004+02:00</published><updated>2009-09-17T21:15:33.701+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Warszawa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jena'/><title type='text'>Sinusoida jak zjeżdżalnia</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Idę do &lt;a href="http://de.wikipedia.org/wiki/Botanischer_Garten_Jena"&gt;ogrodu botanicznego&lt;/a&gt; i uspokajam się na chwilę. Światło leniwie wlewa się pod powieki, wielkie okrągłe liście przykrywają powierzchnię wody. Wyobrażam sobie, że wsiadam na taki liść i pływam jak na tratwie. Starsze panie na ławeczce omawiają tajniki pielęgnacji storczyków. Zbieram orzechy ze ścieżki i usiłuję nie zastanawiać się, czy w Warszawie dopadną mnie ogniste smoki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzeba było nie wchodzić na strony uczelni, nie byłoby stresu. Znowu będę uczyć się bzdur, nauczać bzdur, tłumaczyć bzdury i stać godzinami w zatłoczonych tramwajach, znowu będzie ciemno i zimno. Ale może kiedyś w końcu pojadę do Jeny, do Czech, do Francji, może nawet jakimś cudem znajdę się na tej magicznej długiej drodze przez środek USA, o której opowiadała Anna. Muszę znaleźć w Warszawie jakichś Niemców, bo oszaleję. Będzie dobrze, tak?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-6082389750395375518?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/6082389750395375518/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=6082389750395375518' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/6082389750395375518'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/6082389750395375518'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2009/09/sinusoida-jak-zjezdzalnia.html' title='Sinusoida jak zjeżdżalnia'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-2400507481630586776</id><published>2009-09-09T11:51:00.011+02:00</published><updated>2009-09-09T13:51:46.715+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gadu-Gadu'/><title type='text'>Mama, komputer i kupowanie mebli</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Miałam tego tu nie wklejać, ale skoro już weszło na pewną stronę główną...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kontemplujemy z mamą przez Skype wybór mebli do mojego nowego mieszkania.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja:&lt;/span&gt; Wysłałam ci linka do tej wersalki.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Mama:&lt;/span&gt; To to niebieskie? Mam to nacisnąć? I się otworzy?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja:&lt;/span&gt; Tak.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Mama:&lt;/span&gt; Pięć tysięcy razy to nacisnęłam i się nie otwiera.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja:&lt;/span&gt; Poczekaj chwilę, a zaraz pięć tysięcy razy się otworzy.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Mama:&lt;/span&gt; A, faktycznie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Mama: &lt;/span&gt;I co ja mam teraz kliknąć?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja:&lt;/span&gt; Nie wiem co masz na ekranie.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Mama:&lt;/span&gt; To ja mam wiedzieć?!&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja:&lt;/span&gt; Dobra... Opowiedz, co masz na ekranie, to ci powiem, co masz kliknąć.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Mama:&lt;/span&gt; Wersalkę mam na ekranie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Mama: &lt;/span&gt;Dobra, teraz ten drugi. Profilaktycznie kliknę tylko raz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Mama:&lt;/span&gt; Tapczan "kiss". To tak jakby skisł... O, tapczan "kanapa fortepian"! Dlaczego fortepian? Bez sensu jest ten tapczan.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja:&lt;/span&gt; Otworzyłaś ten regał "kratka"?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Mama:&lt;/span&gt; O Boże, ten regał to jak do piwnicy na słoiki. A ten następny? No tak, całkiem do piwnicy. Na ogórki.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja:&lt;/span&gt; Wszystko mi jedno jaki będzie regał, byleby nie miał zabudowanej z tyłu ściany. Żeby było widać, że ściana jest ładna i czerwona.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Mama:&lt;/span&gt; I wszystko, co na nim postawisz, będzie odciskało swoje piętno na twojej pięknej czerwonej ścianie.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja: &lt;/span&gt;Ona i tak jest do malowania. I tak jej nie będę malować, bo i tak kiedyś trzeba będzie ją pomalować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;A regał na &lt;a href="http://www.joga-joga.pl/pic/ogorki.jpg"&gt;ogórki&lt;/a&gt; wygląda &lt;a href="http://www.meble.domosfera.pl/p20707,regal-pro-110.html"&gt;tak&lt;/a&gt;.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-2400507481630586776?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/2400507481630586776/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=2400507481630586776' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/2400507481630586776'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/2400507481630586776'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2009/09/mama-komputer-i-kupowanie-mebli.html' title='Mama, komputer i kupowanie mebli'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-4173672312668047863</id><published>2009-09-08T01:11:00.011+02:00</published><updated>2009-09-08T09:29:51.720+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podróże'/><title type='text'>Tam, gdzie nie dojeżdżają pociągi</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak powszechnie wiadomo, &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=WNb8QFrlzVQ"&gt;kozy są ZŁE&lt;/a&gt;. A jeszcze źlejsze są, gdy przez dwie godziny biegasz po lesie i szukasz uciekniętych kóz, i nie znalazłbyś ich przez tydzień, gdyby jedna nie zaplątała się w gałęzie drzewa. Znajdujesz je oczywiście w najgęstszej możliwej gęstwinie. Większa, zaplątana, meczy rozpaczliwie, a mniejsza pożera rosnącą dookoła chronioną roślinność, wesoło podzwaniając dzwonkiem. Są jednak tak piękne i patrzą tak uroczo kozim wzrokiem, że od razu im wybaczysz. Zostaną zaprowadzone z powrotem do zagrody, gdzie większa koza zaplącze się w ogrodzenie, a mniejsza zajmie się konsumowaniem stojącej w pobliżu miotły.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SqWTQniiFkI/AAAAAAAAGTU/dCDDRtxJ-sI/s1600-h/zuo.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SqWTQniiFkI/AAAAAAAAGTU/dCDDRtxJ-sI/s400/zuo.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5378867243664938562" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sprawa uciekających kóz przyczyniła się bez wątpienia do zacieśnienia stosunków polsko-vogtlandzkich. Niestety nadal nie rozumiem, co mówi pan H. Na skutek zawirowań i wędrówek ludów dialekt używany w Wildenau jest bowiem zbliżony do staroangielskiego niewiele mniej niż do hochdojcza. Na przykład &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Wasser&lt;/span&gt; wymawia się &lt;span style="font-style: italic;"&gt;łosa&lt;/span&gt;, a zamiast normalnego &lt;span style="font-style: italic;"&gt;o&lt;/span&gt; jest angielskie &lt;span style="font-style: italic;"&gt;eu&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedyś podobno przyjechali Anglicy i myśleli, że pan H. mówi po angielsku.&lt;br /&gt;Pan H. myślał, że ci Anglicy mówią po niemiecku.&lt;br /&gt;Dogadali się świetnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To właśnie było mi potrzebne. Cisza i powietrze. I kozy.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;PS. Do mieszkających w Jenie i Weimarze: można się do mnie zgłaszać po kawałek domowej roboty koziego sera.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-4173672312668047863?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/4173672312668047863/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=4173672312668047863' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/4173672312668047863'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/4173672312668047863'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2009/09/tam-gdzie-nie-dojezdzaja-pociagi.html' title='Tam, gdzie nie dojeżdżają pociągi'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SqWTQniiFkI/AAAAAAAAGTU/dCDDRtxJ-sI/s72-c/zuo.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-6982962672175313807</id><published>2009-08-26T03:11:00.021+02:00</published><updated>2009-08-26T04:16:16.993+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podróże'/><title type='text'>Carmina Burana w Erfurcie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SpSPKNdn8bI/AAAAAAAAGSc/MhnofuF30lE/s1600-h/carminaburana.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 138px; height: 200px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SpSPKNdn8bI/AAAAAAAAGSc/MhnofuF30lE/s200/carminaburana.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5374077660935221682" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Ponieważ geografia miejska delikatnie mówiąc nie jest moją mocną stroną, pojechałam do Erfurtu dwie godziny wcześniej. Po pierwszej znalazłam &lt;a href="http://www.theater-erfurt.de/"&gt;teatr&lt;/a&gt; i uspokojona udałam się na spacer. Dziesięć minut przed spektaklem wydało mi się dość podejrzane, że w teatrze jest ciemno, a wokół zamiast ładnie ubranych ludzi kręcą się tylko dwaj porządnie rozweseleni panowie. Na szczęście schody &lt;a href="http://www.sacred-destinations.com/germany/erfurt-dom-cathedral.htm"&gt;Katedry Św.Marii&lt;/a&gt; trudno przegapić.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Choreografia była w moim odczuciu genialna, dopełnił ją przelatujący w pauzie samolot - przez chwilę zastanawiałam się, czy to zaplanowane... Do tego świerszcz zagłuszacz, bezczelnie niepasujący do tonacji. Na Grunwaldzie też były świerszcze. Odpłynęłam.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Dobra rada: jeśli masz zamiar iść na koncert&lt;span style="font-style: italic;"&gt; Carmina Burana&lt;/span&gt;, to nie oglądaj najpierw tego:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="400" height="252"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/bpAzvKt_8lk&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0x2b405b&amp;amp;color2=0x6b8ab6"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/bpAzvKt_8lk&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0x2b405b&amp;amp;color2=0x6b8ab6" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="400" height="252"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Taki zrobili nastrój tymi pochodniami, a potem i tak zaśpiewali o wiatrakowych ciastkach.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;PS.  &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Oh,             oh, oh, &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;totus floreo,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;iam amore virginali &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;totus ardeo,             &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;novus, novus amor &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;est, quo pereo.&lt;/span&gt;&lt;span&gt; :)&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-6982962672175313807?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/6982962672175313807/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=6982962672175313807' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/6982962672175313807'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/6982962672175313807'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2009/08/orff-na-schodach.html' title='Carmina Burana w Erfurcie'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SpSPKNdn8bI/AAAAAAAAGSc/MhnofuF30lE/s72-c/carminaburana.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-7840812734325365804</id><published>2009-08-24T22:16:00.002+02:00</published><updated>2009-08-24T22:19:11.927+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><title type='text'>Egocentryczna stara baba</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeśli kiedyś wszyscy zapomną o moich urodzinach, to zawsze będzie jedna osoba, która nie zapomni o moich urodzinach, i będzie to &lt;a href="http://www.youtube.com/LukeR87"&gt;Luke&lt;/a&gt;. Luke systematycznie co roku pamięta o moich urodzinach, mimo że ja co roku zapominam o jego urodzinach i co roku obiecuję sobie, że za rok go zaskoczę i nie zapomnę. Niestety mam w mózgu taki wirus, który uaktywnia się piątego sierpnia i powoduje jednodniową amnezję urodzinową.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No, to możecie mnie teraz wybrać do sejmu.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-7840812734325365804?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/7840812734325365804/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=7840812734325365804' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/7840812734325365804'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/7840812734325365804'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2009/08/egocentryczna-stara-baba.html' title='Egocentryczna stara baba'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-553492814268784142</id><published>2009-08-18T21:37:00.004+02:00</published><updated>2009-08-18T22:04:05.165+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><title type='text'>Serpens ex machina</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W wieku przedszkolnym miałam ulubioną zabawę: wysypywałam na podłogę całe wiaderko plastikowych zwierzątek i ustawiałam je w dwa rzędy naprzeciwko siebie, w jednym roślinożerne, w drugim - drapieżniki. Tak zaczynała się bitwa. Kiedy bawiłam się w to z babcią, to ja zawsze musiałam "być" drapieżnikami, bo nie umiałam przegrywać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drapieżniki zwyciężały do czasu, kiedy moja babcia wymyśliła Wielkiego Węża.  Był to żółty tandetny wąż z odpustu, tak duży, że nie mieścił się do wiaderka. Wielkie Węże mają to do siebie, że potrafią latać, więc  w kulminacyjnym punkcie wąż przylatywał nad pole bitwy i zaprowadzał pokój.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szkoda, że chociaż raz nie stało się inaczej. Przydałoby mi się, gdyby Wielki Wąż raz się wkurzył, przestał być pacyfistą i rozniósł moje drapieżniki w pył.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-553492814268784142?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/553492814268784142/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=553492814268784142' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/553492814268784142'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/553492814268784142'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2009/08/serpens-ex-machina.html' title='Serpens ex machina'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-3682740719360988900</id><published>2009-08-11T22:43:00.013+02:00</published><updated>2009-08-12T11:27:25.710+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='języki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jena'/><title type='text'>Świat jest bez sensu</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pani się  od teraz nazywa Fatma, a pani Ayze, powiedział czarujący habibi  pakując nasze wegetariańskie kebaby w folię aluminiową, na której zaraz napisał te imiona flamastrem. To są imiona miłości, dodał habibi, patrząc Mathilde głęboko w oczy, a mi prosto na nos, miał bowiem zeza rozbieżnego.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SoHZfCNL9AI/AAAAAAAAGRM/NpFJe6bu1eU/s1600-h/no%C5%BCo%C5%82ydelec.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 400px; height: 338px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SoHZfCNL9AI/AAAAAAAAGRM/NpFJe6bu1eU/s400/no%C5%BCo%C5%82ydelec.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5368811357993694210" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nóż + widelec = nożelec&lt;br /&gt;łyżka + widelec = łyżelec&lt;br /&gt;nóż + łyżka = nóżka&lt;br /&gt;nóż + widelec + łyżka = nożołydelec?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;PS. Patrzcie &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Perseidy"&gt;w niebo&lt;/a&gt;.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-3682740719360988900?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/3682740719360988900/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=3682740719360988900' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/3682740719360988900'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/3682740719360988900'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2009/08/swiat-jest-bez-sensu.html' title='Świat jest bez sensu'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SoHZfCNL9AI/AAAAAAAAGRM/NpFJe6bu1eU/s72-c/no%C5%BCo%C5%82ydelec.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-5360444612319247803</id><published>2009-08-03T18:06:00.006+02:00</published><updated>2009-08-03T21:27:30.599+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Warszawa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='duch'/><title type='text'>Kryteria wyboru mieszkania</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie mogę mieszkać pod żółtym adresem, nie wyobrażam sobie ciężkiego, żółtego słowa przy moim imieniu i nazwisku. Dlatego ulice na litery B i D odpadają. Piętro - najlepiej ostatnie. Nieważne, że na ostatnim piętrze wieżowca jest zawsze za gorąco albo za zimno. Gdybym mieszkała na piętrze dziewiątym na dziesięć, pozostałoby nade mną piętro nieodkrytej tajemnicy, schody, na które nie miałabym wstępu. Tajemnica jeszcze piękniejszego widoku z balkonu. Z tego balkonu można by było zajrzeć i na mój balkon, bo na ostatnim piętrze mieszkają bogowie z krainy ognia i lodu, którzy do woli przypatrują się śmiertelnikom z niższych pięter.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Balkon jest ważny. Z mojego balkonu musi być widać jak inne wieżowce mrugają oknami wieczorem. I samochody. Muszę widzieć z balkonu jakąś drogę, żeby pamiętać, że świat nie stoi w miejscu. Ściany mieszkania muszą być kolorowe i nie mogę mieć w oknach krat. Moja dusza jest kręgowcem w gazowym stanie skupienia i czasem ucieka przez okno.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wreszcie nie mogę mieszkać z osobą, której głównym zajęciem jest samorealizacja, ani z taką, której kubek kawy nie pozostawia brunatnego kółeczka na stole, ani też z taką, która musi mieć w pokoju stado pluszowych upiorów. Jeśli hoduje pająki lub dżdżownice afrykańskie, to wspaniale, zasadniczo może hodować wszystko, co nie szczeka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze kot. Kot musi być koniecznie.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-5360444612319247803?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/5360444612319247803/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=5360444612319247803' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/5360444612319247803'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/5360444612319247803'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2009/08/kryteria-wyboru-mieszkania.html' title='Kryteria wyboru mieszkania'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-3344924562868777882</id><published>2009-08-01T22:28:00.006+02:00</published><updated>2009-08-02T17:47:37.142+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kultura'/><title type='text'>Nasza miłość pachnie jak świeży łosoś</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kupiłam na wyprzedaży &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Viktor ist gegangen&lt;/span&gt; Very Walger. Główną bohaterką powieści jest Niemka szwedzkiego pochodzenia, która ni z gruszki ni z pietruszki decyduje się jechać do Szwecji i szukać tam swojego brata Viktora. Szwecja jest cukierkowo szwedzka, cicho wszędzie, głucho wszędzie, wszyscy mają blond loki i zajadają się bułami z cynamonem, a bohaterka wjeżdża samochodem w łosia. Węgierski imigrant jest też niezwykle węgierski, częstuje naszą Niemkę palinką i gotuje jej paprykowe gulasze. Akcja biegnie ślimaczym tempem po autostradzie na północ, a Viktor uciekł chyba do Laponii, więc będę musiała się męczyć jeszcze przez sto parę stron zanim bohaterka dojedzie do Jokkmoka i znajdzie tam sens życia oraz brata. Zerknęłam na notkę biograficzną – pani Walger studiowała skandynawistykę. Proszę, niech mnie ktoś rąbnie, jeśli kiedykolwiek postanowię napisać książkę o Niemczech.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Cześć, jestem Polką i mam na imię Kasia - powiedziała Kasia z Polski, odrzucając słowiański warkocz na swe słowiańskie plecy, a potem pociągnęła łyk wódki z gwinta. - Bóg z tobą, chcesz bigosu?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-3344924562868777882?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/3344924562868777882/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=3344924562868777882' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/3344924562868777882'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/3344924562868777882'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2009/08/nasza-miosc-pachnie-jak-swiezy-osos.html' title='Nasza miłość pachnie jak świeży łosoś'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-3643629724184107232</id><published>2009-07-27T13:17:00.009+02:00</published><updated>2009-07-28T01:27:56.757+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jena'/><title type='text'>Sprawa uciekających butów</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Gdzie są wszystkie buty?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Nie wiem, a nie ma? ...O, moich też nie ma... Ale fajnie, myślałem że potwory pożerające skarpetki pożerają tylko skarpetki...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_6WeFSLtg70w/Sm2OBJk6RSI/AAAAAAAACQc/_2rXUUHmPUA/s1600-h/shoeway1.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 400px; height: 277px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_6WeFSLtg70w/Sm2OBJk6RSI/AAAAAAAACQc/_2rXUUHmPUA/s400/shoeway1.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5363098881669874978" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_6WeFSLtg70w/Sm2OBZB066I/AAAAAAAACQk/H4X-5nbExZQ/s1600-h/shoeway2.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 400px; height: 277px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_6WeFSLtg70w/Sm2OBZB066I/AAAAAAAACQk/H4X-5nbExZQ/s400/shoeway2.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5363098885817691042" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdyby babcia miała wąsy, to napisałaby wcześniej pracę o temperamencie, a teraz oglądałaby we Wrocławiu szwedzkie filmy z Zotykiem, zaś po festiwalu udałaby się różowym samolotem do Sztokholmu albo chociaż pociągiem na Woodstock. Ale gdyby babcia miała wąsy, to by był tramwaj.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobra. Dałam znak życia, a teraz puszka "Mega Force" i jadę dalej.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-3643629724184107232?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/3643629724184107232/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=3643629724184107232' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/3643629724184107232'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/3643629724184107232'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2009/07/sprawa-uciekajacych-butow.html' title='Sprawa uciekających butów'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09566300710272091273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_6WeFSLtg70w/SeNNMj9fSRI/AAAAAAAABpg/l6XQ5KVrAcA/S220/DSC07176.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_6WeFSLtg70w/Sm2OBJk6RSI/AAAAAAAACQc/_2rXUUHmPUA/s72-c/shoeway1.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-3225959756675104823</id><published>2009-07-18T17:23:00.008+02:00</published><updated>2009-07-19T12:04:31.982+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='psychologia'/><title type='text'>Gołębi śpiew</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bardzo chciałam usłyszeć jeszcze raz &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Evening rise&lt;/span&gt; przed odejściem z chóru. Mogłabym powiedzieć na ostatniej próbie, że mam urodziny i zażyczyć sobie tę piosenkę w prezencie, ale to by było nie fair. Nie można symulować urodzin.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przed koncertem w Lipsku ktoś przez pomyłkę wpisał nam jeszcze jeden utwór do programu. Zaśpiewaliśmy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Evening rise, spirit come&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Sun goes down, the day is done&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Mother Earth awakens me&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;With the heartbeat of the sea&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Psychologia zaczyna nieśmiało przebąkiwać, że Bóg istnieje w mózgu. Jest taki mechanizm, który każe wierzyć, że jakaś potężna istota opiekuję się tobą i od czasu do czasu spełnia życzenia. Przez chwilę, pośrodku sceny, byłam gołębiem Skinnera, szczęśliwym, że z nieba spadło wymodlone ziarno.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-3225959756675104823?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/3225959756675104823/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=3225959756675104823' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/3225959756675104823'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/3225959756675104823'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2009/07/sonce-zachodzi-skonczy-sie-dzien.html' title='Gołębi śpiew'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-8753754546024399671</id><published>2009-07-10T18:35:00.017+02:00</published><updated>2009-07-11T11:47:55.257+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kultura'/><title type='text'>TFF Rudolstadt</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zacznę od wyrzutu. Dlaczego nie było Was na festiwalu folkowym w Rudolstadt? Już, wyrzut został wyrzucony, a teraz się dowiecie, co straciliście:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://w895.wrzuta.pl/audio/350joQ9iT0Y/08-valravn--olavur_riddararos"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Valravn&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Duński folk wzmocniony perkusją i elektroniką. Zespół brzmi trochę jak Hedningarna, a wokalistka jak Björk, aż ciarki przechodzą po plecach. Do tego ma niesamowity kontakt z publicznością. Odpłynęłam do Skandynawii i nie wróciłam jeszcze przez pół następnego koncertu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ayarkhaan&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Trzy Jakutki ubrane jak Xena, Wojownicza Księżniczka wkroczyły na scenę, zamiotły ją miotłami do odganiania złych duchów, a dopiero potem mogły już grać. Zastanawiał mnie ich sposób trzymania drumli: prawa dłoń uniesiona wysoko, tak, żeby uderzyć języczek drumli wierzchem palca wskazującego. Transowe, bardzo specyficzne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="400" height="252"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/QADbep3MOlY&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0x2b405b&amp;amp;color2=0x6b8ab6&amp;amp;border=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/QADbep3MOlY&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0x2b405b&amp;amp;color2=0x6b8ab6&amp;amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="400" height="252"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.lastfm.pl/music/Hans+S%C3%B6llner"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Hans Söllner&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Reggae po bawarsku. Na jego koncertach był zawsze największy tłum. Podobno nawet Niemcy go nie rozumieją, ale kto by się tym przejmował?  I tak wszystkie teksty brzmią: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;coś tam – coś tam – coś tam – marihuana!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mercedespeon.es/"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Mercedes Peón&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;"Galicyjska Powerfrau" z dudami i bębnami. Uwaga, wpada w ucho! I nie wypada!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Straciliście również niepowtarzalną możliwość obejrzenia jedynego w swoim rodzaju dzieła sztuki i procesu jego tworzenia. Przedstawiam Wam oto instalację pt. &lt;span&gt;Cthulhu Ze Śpiwora&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SlduLu-4N2I/AAAAAAAAGM0/0UT_wKrXxKo/s1600-h/IMG_0349.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SlduLu-4N2I/AAAAAAAAGM0/0UT_wKrXxKo/s400/IMG_0349.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5356871429649872738" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;PS. A propos niczego: zauważyłam, że właśnie ktoś wszedł mi na bloga pytając Google, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;jak się pisze &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;font-size:100%;" &gt;gwóźć&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;. Cóż, mam nadzieję, że już wie, jak się pisze gwóźć.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-8753754546024399671?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/8753754546024399671/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=8753754546024399671' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/8753754546024399671'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/8753754546024399671'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2009/07/tff-rudolstadt.html' title='TFF Rudolstadt'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SlduLu-4N2I/AAAAAAAAGM0/0UT_wKrXxKo/s72-c/IMG_0349.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-1980087857028992991</id><published>2009-06-26T14:47:00.025+02:00</published><updated>2009-06-27T02:11:09.452+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><title type='text'>Dyktafon zostanie w szufladzie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Siedziała zawsze w fotelu i mówiła zdrowaśki, a jak nie zdrowaśki, to wiersze, które pamiętała z czterech klas podstawówki sprzed dziewięćdziesięciu lat. Tylko z czterech, bo przez wojnę zamknięto szkołę. Włączała telewizor i narzekała, że prezydent znowu  narobił hałasu, a zwolennicy Radia Maryja to banda kretynów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pytała kiedy przyjadę z dyktafonem, bo ona już powoli będzie się z tego świata zbierać. Zamierzała jeszcze przeczytać książkę, która miała powstać na podstawie jej wspomnień.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Kolejka powoli posuwała się do przodu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- A ja to panią widziałam w telewizji! - Pochwaliła się moja prababcia Regina w języku sprzed zbudowania wieży Babel, żwawo pociągając osobę z przodu za rękaw. - Bardzo ładnie pani śpiewa.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Właściwie to jestem mężczyzną, ale  i tak bardzo dziękuję - odpowiedział Michael Jackson w tym samym języku.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Dla &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=efezzXguTew"&gt;odmiany&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-1980087857028992991?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/1980087857028992991/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=1980087857028992991' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/1980087857028992991'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/1980087857028992991'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2009/06/dyktafon-zostanie-w-szufladzie.html' title='Dyktafon zostanie w szufladzie'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-1457688846855980991</id><published>2009-06-21T22:33:00.010+02:00</published><updated>2009-06-21T23:07:22.251+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jena'/><title type='text'>Misa Criolla</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pewien niedawno odkryty pisarz napisał, że każda kobieta rano czegoś szuka. A to portfela w przepastnym kosmosie swojej torebki, a to kluczyków od samochodu, w moim przypadku teczki z nutami, która - przysięgam! - była wczoraj na biurku, ale w nocy widocznie zachciało jej się turystyki. Ze wstydem przyznaję, że spełniam kryterium żeńskości tegoż pisarza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli spieszysz się rano szukając teczki z nutami lub ciał niebieskich zagubionych w czerni torebkowego nieba, to pamiętaj: nie włączaj radia na last.fm.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo pożre cię niedźwiedź.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sj6Zz46IofI/AAAAAAAAFco/H2oOzWdVZwk/s1600-h/lastfm.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 400px; height: 339px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sj6Zz46IofI/AAAAAAAAFco/H2oOzWdVZwk/s400/lastfm.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5349882524091326962" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mimo fatalnej akustyki i obecności najgorszego sopranu w Jenie (czyli mnie), koncert podobno się udał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ogóle wszystko się udaje. A najcudowniejsze jest, kiedy wracam zmęczona i ze zdartym gardłem po kilku godzinach śpiewania, otwieram skrzynkę i znajduję tam długi list po polsku, od Kogoś, kto zna tajemnicę Wielkiego Wozu nad ogniskiem. Czytam go, a gwiazdy odbijają się w herbacie.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-1457688846855980991?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/1457688846855980991/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=1457688846855980991' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/1457688846855980991'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/1457688846855980991'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2009/06/misa-criolla.html' title='Misa Criolla'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sj6Zz46IofI/AAAAAAAAFco/H2oOzWdVZwk/s72-c/lastfm.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-8848186906494842976</id><published>2009-06-18T15:30:00.006+02:00</published><updated>2009-08-24T20:00:10.161+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jena'/><title type='text'>Strajk</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Trwa &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Bildungsstreik&lt;/span&gt;. Niemieccy studenci nie chcą płacić czesnego, nie podoba im się też podział na studia dwustopniowe. Demonstranci są bardzo kolorowi i sympatyczni, nastawiają głośne reggae, okupują trzy sale wykładowe i puszczają z okien bańki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak to, chcecie płacić czesne? Chcecie wyrzucać pieniądze na bzdurne pomysły państwa? - dziwi się Anna. Nie, mówię, chcemy takie fajne akademiki i stołówki jak u was, i native speakerów od wszystkich możliwych języków. I dobrze by było gdyby najlepsi profesorowie jednak nie uciekali z Polski (albo na prywatne uczelnie) kiedy tylko nauczą się angielskiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jasne, że nie chcę płacić czesnego. Ale chcę wrócić do domu i żeby w domu było tak jak tu, żebym uczyła się rzeczy potrzebnych i nowych, a nie przestarzałych pierdół, a po drodze z centrum komputerowego na szwedzki ze Szwedem mogła wstąpić na smaczny wegetariański obiad do stołówki, za który zapłaciłabym elektroniczną legitymacją.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I do cholery, mam dosyć ciągłego tłumaczenia się, dlaczego nie idę/nie byłam/nie pójdę na demonstrację. Prawie wszyscy znajomi demonstrowali. Z owcą wymalowaną na plakatach i hasłem, żeby nie iść za stadem.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-8848186906494842976?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/8848186906494842976/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=8848186906494842976' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/8848186906494842976'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/8848186906494842976'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2009/06/strajk.html' title='Strajk'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-8423012706862158096</id><published>2009-06-15T00:35:00.012+02:00</published><updated>2009-06-15T00:50:07.774+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gadu-Gadu'/><title type='text'>Gwóźdź</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: left;"&gt;A jednak nie wytrzymałam blogowej abstynencji. Wszystko przez Calendulę i forum Gazety.pl.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja: właśnie czytam jaka jest najseksowniejsza część ciała mężczyzny&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Calendula: pokaż&lt;/span&gt;!&lt;br /&gt;Ja: "z myślącym mózgiem to już ideał. Tak, tak - mózg obowiązkowo musi być. I jeszcze jakby miał wszystkie zęby (zadbane) to już coś"&lt;br /&gt;Ja: wyobrażasz sobie ten mózg z zębami?&lt;br /&gt;Ja: albo: "duże owłosione uszy"&lt;br /&gt;Ja: "Pęcherzyk żółciowy- musi być odpowiedniego kształtu i wielkości. Jak jest nieładny, to facet odpada w przedbiegach. "&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Calendula: dobre kryterium &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SjV7dRCGgCI/AAAAAAAAFKY/F4iZlQ6ij6c/s1600-h/mozgzebaty.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 145px; height: 200px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SjV7dRCGgCI/AAAAAAAAFKY/F4iZlQ6ij6c/s200/mozgzebaty.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5347315875290972194" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Ja: "mózg! Dorodne, obficie pofałdowane półkule "&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Calendula: iii tam. To może być zwodnicze&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Calendula: lepiej pęcherzyk albo nerki&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Calendula: jak ma zdrowe nerki to można przynajmniej sprzedać i zarobić&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ja: a jutro spotkam się z Y.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;(Tu opowiadam, jakie liczne przymioty ma Y. i co czyni go tak niezwykle atrakcyjnym.)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Calendula: a co z pęcherzykiem żółciowym?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ja: na pewno ma duży owłosiony pęcherzyk żółciowy w uchu&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Calendula: i pofałdowany.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja: a wiesz ze jak wpisałam w google "mózg z zębami"&lt;br /&gt;Ja: to mi wyszło jako pierwsze zdanie:&lt;br /&gt;Ja: "gwoździem w mózg. myjmy zęby"&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-8423012706862158096?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/8423012706862158096/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=8423012706862158096' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/8423012706862158096'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/8423012706862158096'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2009/06/gwozdziem.html' title='Gwóźdź'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SjV7dRCGgCI/AAAAAAAAFKY/F4iZlQ6ij6c/s72-c/mozgzebaty.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-1242088067058981785</id><published>2009-06-05T18:57:00.013+02:00</published><updated>2009-06-05T19:22:34.387+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cytaty'/><title type='text'>Pies</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie ma sensu prowadzić bloga, na którym nie mam nic do przekazania oprócz cukierkowych, płaskich opowiastek z życia. Starczy tej wazeliny. Nie jest dobrze i mam dość udawania, że jest. Może lepiej byłoby pisać gdzieś anonimowo, w miejscu niedostępnym dla pewnych osób?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SilTX4L6rjI/AAAAAAAAFIw/b3UpQnHmPXA/s1600-h/miska.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 400px; height: 310px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SilTX4L6rjI/AAAAAAAAFIw/b3UpQnHmPXA/s400/miska.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5343894102536269362" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Swoją drogą, polecam książki Johnstone'ów. Rysunki wydają się niesamowicie trafne.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-1242088067058981785?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/1242088067058981785/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=1242088067058981785' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/1242088067058981785'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/1242088067058981785'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2009/06/pies.html' title='Pies'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SilTX4L6rjI/AAAAAAAAFIw/b3UpQnHmPXA/s72-c/miska.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-8642323670546838439</id><published>2009-05-30T12:07:00.019+02:00</published><updated>2009-05-31T12:20:48.096+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><title type='text'>Bio</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SiEM-36wF6I/AAAAAAAAFH4/M6kugXtiiE8/s1600-h/bio.png"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 200px; height: 168px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SiEM-36wF6I/AAAAAAAAFH4/M6kugXtiiE8/s200/bio.png" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5341564907339913122" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Bio żywi się tylko tym, co ma znaczek bio. Bio-jabłka, bio-jogurty, czekolady fair trade... Jest w Jenie sklep Bio o kosmicznych cenach (sok grejpfrutowy i kawałek sera – 8 euro). Stamtąd pochodzi większość zawartości jego lodówki.  Bio był w Indiach, Tybecie albo przynajmniej na wolontariacie w Afryce. Ma  dredy, rower holenderski i niesamowicie alternatywne ubrania, pija yerba mate i w wieku trzydziestu lat jest singlem.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Bucha we mnie rządza przynależności do stada bio-ludzi, ale chyba się nie nadaję: już pierwszego dnia jeżdżenia rowerem holenderskim w kozackich spodniach udało mi się zjednoczyć z matką ziemią. (Nabawiłam się stygmatów na dłoniach i jednego dużego stygmatu na kolanie. Było nawet nieźle, bo w ramach odszkodowania dostałam od miłej pani truskawkę.)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Tak, podoba mi się ten styl,&lt;/span&gt; chociaż jest lanserski i sztuczny jak wszystko inne. Z braku widocznej prawdy wolę się uczepić jakiegoś ładnego kłamstwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Dzieci śmierdzą.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-8642323670546838439?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/8642323670546838439/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=8642323670546838439' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/8642323670546838439'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/8642323670546838439'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2009/05/bio.html' title='Bio'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SiEM-36wF6I/AAAAAAAAFH4/M6kugXtiiE8/s72-c/bio.png' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-5487515761841843838</id><published>2009-05-21T23:24:00.020+02:00</published><updated>2009-05-22T20:51:28.255+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='języki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podróże'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jena'/><title type='text'>Głos spod mchu</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zaklinam się, że jeśli jeszcze raz usłyszę &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Poker face&lt;/span&gt; z imprezy za oknem, to jutro o siódmej rano wysopranię cały repertuar chóru na korytarzu. Zrobię to zresztą chętnie, żeby uwolnić się od natrętnych ohrwurmów, które po weekendzie w Siegmundsburgu same śpiewają mi się w głowie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/ShXKsNP54WI/AAAAAAAAFGY/xaXCcXq9Ye0/s1600-h/_IGP6728.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 400px; height: 268px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/ShXKsNP54WI/AAAAAAAAFGY/xaXCcXq9Ye0/s400/_IGP6728.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5338395794137014626" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/ShXLFHInaLI/AAAAAAAAFG4/txeOpFDhLrE/s1600-h/Julian_w_trawie.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 400px; height: 268px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/ShXLFHInaLI/AAAAAAAAFG4/txeOpFDhLrE/s400/Julian_w_trawie.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5338396221992560818" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.com/katarzyna.pilzak2/ProbenwochenendeII"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.com/katarzyna.pilzak2/ProbenwochenendeII"&gt;Śpiewamy&lt;/a&gt; teraz głównie Brahmsa. Brahms jest paskudny, nieprzewidywalny i co pół taktu zmienia tonację, a nie nie znoszę go tylko dzięki temu fragmentowi &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Waldes Nacht&lt;/span&gt;:&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Träumerisch die müden Glieder&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;berg’ ich weich ins Moos,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;und mir ist als würd’ ich wieder&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;all der irren Qualen los,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;all der irren Qualen los&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;… &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chciałabym wskoczyć do środka tego utworu i miękko opaść w mech, najlepiej w wielki triasowy mech płonnik. I żeby nie było komarów. W czasach romantyzmu na pewno nie było komarów.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-5487515761841843838?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/5487515761841843838/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=5487515761841843838' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/5487515761841843838'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/5487515761841843838'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2009/05/lady-gaga-vs-brahms.html' title='Głos spod mchu'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/ShXKsNP54WI/AAAAAAAAFGY/xaXCcXq9Ye0/s72-c/_IGP6728.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-822623986715759657</id><published>2009-05-14T16:21:00.027+02:00</published><updated>2009-05-17T18:13:49.849+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><title type='text'>Jestem oazą spokoju</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ukradłam swój własny rower. To znaczy stałam i patrzyłam czy nikt nie idzie, a kolega siłował się z zardzewiałą blokadą. Blokada zardzewiała, ponieważ - jak to było z tymi szansami jednymi na milion? - jakieś &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;wredne ptaszysko&lt;/span&gt; narobiło do dziurki od klucza.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Moje użeranie się z rowerami to osobny temat. Na skutek problemów finansowych (spowodowanych przez arszlocha, który chciał mi sprzedać inny rower niż na zdjęciach) przez tydzień żywiłam się zupkami chińskimi i podpijałam Cornelowi colę.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;A oto mniej więcej czym będę się zajmowała przez weekend:&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/ShA29I8VbxI/AAAAAAAAFFI/ddKYhi6AYBs/s1600-h/fajnyrytm.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 400px; height: 174px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/ShA29I8VbxI/AAAAAAAAFFI/ddKYhi6AYBs/s400/fajnyrytm.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5336825982434504466" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span&gt;Prawda, że fajny rytm?&lt;/span&gt;&lt;span&gt; Za dwie godziny jedziemy na &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Probenwochenende&lt;/span&gt; w góry i już miga mi czerwony guzik. &lt;span&gt;Ale &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;keine Panik&lt;/span&gt;&lt;span&gt;,&lt;/span&gt;&lt;span&gt; jestem &lt;/span&gt;&lt;span&gt;zajebiście wyluzowanym kwiatem na tafli jeziora.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-822623986715759657?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/822623986715759657/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=822623986715759657' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/822623986715759657'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/822623986715759657'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2009/05/zwariuje.html' title='Jestem oazą spokoju'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09566300710272091273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_6WeFSLtg70w/SeNNMj9fSRI/AAAAAAAABpg/l6XQ5KVrAcA/S220/DSC07176.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/ShA29I8VbxI/AAAAAAAAFFI/ddKYhi6AYBs/s72-c/fajnyrytm.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-2313340360766222190</id><published>2009-05-05T21:46:00.014+02:00</published><updated>2009-05-05T22:16:04.261+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='języki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gadu-Gadu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jena'/><title type='text'>Lingwistyka zastosowana</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SgCcMTB7CHI/AAAAAAAAFBI/MnrfBHdTLUw/s1600-h/dmuchawiec.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 200px; height: 150px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SgCcMTB7CHI/AAAAAAAAFBI/MnrfBHdTLUw/s200/dmuchawiec.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5332433693887367282" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span&gt;Pochwalę się, a co! Miałam wspaniały tydzień i jeszcze lepszą majówkę. Pewien bardzo miły doktorant historii zabrał mnie do opuszczon&lt;/span&gt;&lt;span&gt;ej rosyjskiej bazy wojskowej w lesie, w górach, a przez pół następnego dnia zdmuchiwałyśmy z Anną dmuchawce na łące. Kiedy o pierwszej w nocy znalazłyśmy się na dworcu w jakimś Fischleben, ja grając na drumli przeżywałam niezwykle intensywne &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;deja vu&lt;/span&gt;&lt;span&gt;... Ale miło przytulać się do kogoś, nawet jeśli jedynym powodem jest zimno. :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Poza tym tydzień obfitował w cytaty, które niezmiernie wzruszyły me serce, m.in.:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zagadka&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Prof. N.: Państwo nie wiedzą, czy jestem nieśmiały, czy śmiały, państwo mogą się tylko domyślać…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Połączmy nasze moce&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Chisato, Irina i ja siedzimy razem na &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Varieties of English around the world&lt;/span&gt;. Prof. mówi, że jeśli komuś się nie podoba, że są do wyboru tylko prezentacje o amerykańskim i brytyjskim angielskim, to może zrobić o jakimś innym.&lt;br /&gt;Irina: Zróbmy prezentację o japońskim, polskim i ukraińskim angielskim w Niemczech.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Szafa gra&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Na szwedzkim, po szwedzku.&lt;br /&gt;H., czyli nauczyciel, do F.: Umiesz grać w piłkę?&lt;br /&gt;F: Mam buty.&lt;br /&gt;H: A gdzie masz te buty?&lt;br /&gt;F: W szafie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Fischleben&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;(Kto mi przetłumaczy ten dialog na polski, dostanie pietruszkę z kokardką.&lt;/span&gt;)&lt;br /&gt;Prof. R. zauważył, że w sali znajduje się woda do moczenia gąbki.&lt;br /&gt;Prof. R.: Ooo, es gibt Wasser hier!&lt;br /&gt;Ktoś: Trinkbares?&lt;br /&gt;Prof. R.: Fischbares.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-2313340360766222190?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/2313340360766222190/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=2313340360766222190' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/2313340360766222190'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/2313340360766222190'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2009/05/lingwistyka-zastosowana.html' title='Lingwistyka zastosowana'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SgCcMTB7CHI/AAAAAAAAFBI/MnrfBHdTLUw/s72-c/dmuchawiec.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-918976984720602525</id><published>2009-04-22T15:51:00.009+02:00</published><updated>2009-04-25T16:44:50.890+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><title type='text'>Tysiąc i jedna noc kulfona</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przez 12 godzin na dobę noszę ciemne okulary. Matrix mnie ma.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Są dwa style chorowania: śpiącej królewny i kulfona. Śpiące królewny przybierają arystokratyczną bladość i kładą się do łóżek, a wtedy przychodzą książęta z bajki i gładzą je po dłoniach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kulfony chodzą na wykłady, wyglądają jak kulfony i nikt ich nie chce gładzić nawet po lewej stopie. Czasem za to usłyszą komplement.* Styl kulfona opanowałam do perfekcji. A w sprawie książąt…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Propozycja była naprawdę nie do odrzucenia: spędzić resztę życia u boku pewnego przystojnego wąsatego Sudańczyka w Sudanie. Oczywiście pod warunkiem, że zaakceptuje mnie rodzina, ale jak już się okutam w chustę, nauczę się mówić po arabsku i sterować latającym dywanem, to powinno nie być problemu. No nie wiem, od razu bym się zgodziła, gdyby nie te wąsy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;PS. W intencji mojego prawego oka, odpisania mi przez Zotyka, oraz pań z dziekanatu i innych użytkowników dialektu turyngijskiego, &lt;/span&gt;&lt;a style="font-weight: bold;" href="http://w911.wrzuta.pl/audio/1qcNybOIDFm/parabole_tancza_w_nepalu"&gt;zatańczą dziś nepalskie parabole&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ciekawe, co na to powie Uli.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;*Np. taki komplement: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;twoje oczy są takie zielone kiedy są czerwone!&lt;/span&gt; Ostatecznie można też dostać marchewkę. Kiedyś leżąc w szpitalu dostałam od kolegi marchewkę, bo kwiaciarnia była zamknięta. Była to całkiem zwyczajna marchew i nie miała nic wspólnego z psychoanalizą.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-918976984720602525?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/918976984720602525/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=918976984720602525' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/918976984720602525'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/918976984720602525'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2009/04/tysiac-i-jedna-noc-kulfona.html' title='Tysiąc i jedna noc kulfona'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-4947366503863212701</id><published>2009-04-13T16:32:00.014+02:00</published><updated>2009-04-13T16:53:01.355+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podróże'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jena'/><title type='text'>Widok z innych oczu</title><content type='html'>Jena i Weimar w obiektywie Piotra.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_6WeFSLtg70w/SeNP1l2y6nI/AAAAAAAABqo/6dj-dV_kEXQ/s1600-h/DSC07176.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 400px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_6WeFSLtg70w/SeNP1l2y6nI/AAAAAAAABqo/6dj-dV_kEXQ/s400/DSC07176.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5324186966595660402" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_6WeFSLtg70w/SeNReZgtOhI/AAAAAAAABqw/YSJ_jgmHnN0/s1600-h/DSC07188.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 400px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_6WeFSLtg70w/SeNReZgtOhI/AAAAAAAABqw/YSJ_jgmHnN0/s400/DSC07188.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5324188767168051730" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_6WeFSLtg70w/SeNPXzfMmmI/AAAAAAAABqY/6DK703dRVbM/s1600-h/DSC07203.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 400px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_6WeFSLtg70w/SeNPXzfMmmI/AAAAAAAABqY/6DK703dRVbM/s400/DSC07203.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5324186454858701410" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_6WeFSLtg70w/SeNPYHNY-JI/AAAAAAAABqg/QwSneUu9P-s/s1600-h/DSC07282.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 400px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_6WeFSLtg70w/SeNPYHNY-JI/AAAAAAAABqg/QwSneUu9P-s/s400/DSC07282.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5324186460152723602" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem, jak on to robi, ale te zdjęcia na mnie działają.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;A &lt;a href="http://picasaweb.google.com/Baczkauer/JenaWeimarBerlin#"&gt;oto&lt;/a&gt; cała galeria.&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-4947366503863212701?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/4947366503863212701/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=4947366503863212701' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/4947366503863212701'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/4947366503863212701'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2009/04/widok-z-innych-oczu_13.html' title='Widok z innych oczu'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09566300710272091273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_6WeFSLtg70w/SeNNMj9fSRI/AAAAAAAABpg/l6XQ5KVrAcA/S220/DSC07176.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_6WeFSLtg70w/SeNP1l2y6nI/AAAAAAAABqo/6dj-dV_kEXQ/s72-c/DSC07176.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-3264451265993393433</id><published>2009-04-09T12:16:00.002+02:00</published><updated>2009-04-09T12:21:17.190+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cytaty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jena'/><title type='text'>Maszyna do życia</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Erna przyglądała się brązowemu skorkowi, który wyszedł z dziury w drewnianym parapecie. Chodził najpierw wzdłuż pęknięcia w drewnie, w tę i z powrotem, aż w końcu znalazł okruszki ciastek, które jadła. Zatrzymał się niepewnie, badając czułkami znaleziony skarb. Erna przyjrzała mu się z bliska - poruszał się jak mechanizm, jak maszyna tkacka w fabryce ojca, jak zegar, kiedy się otworzy tarczę i zajrzy do środka: naoliwione trybiki, segmenty, łożyska. "Czy skorek to maleńka maszynka?" - zastanawiała się. "Jakie jest jej przeznaczenie, do czego służy?" "Służy do życia" - odpowiedziała sobie sama.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;(Olga Tokarczuk, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;E.E.&lt;/span&gt;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na schodach naszego akademika sypia czasem kocur. Kupiłam dla niego kocie smakołyki, brązowawe paskudztwo z witaminami, i wyłożyłam tam, gdzie zwykle przesiadywał. Karma regularnie znikała, więc przypuszczałam, że znika w kocie. Aż do wczorajszego wieczora, kiedy zobaczyłam, jak na schodach ucztowała ona.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Duża, piękna szara sowa.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-3264451265993393433?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/3264451265993393433/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=3264451265993393433' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/3264451265993393433'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/3264451265993393433'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2009/04/maszyna-do-zycia.html' title='Maszyna do życia'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-5538090410662836972</id><published>2009-04-03T13:52:00.034+02:00</published><updated>2009-04-08T17:26:53.049+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='języki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jena'/><title type='text'>Zakwitłam na wiosnę</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zapisałam się na ekspresowy zerowy kurs chińskiego. Dojeżdżam na niego rowerem. Nie mam internetu ani telefonu, więc nie spędzam dnia na klikaniu bez sensu i nikt mi nie zadaje głupich pytań. &lt;span&gt;Raz dokonałam spektakularnego zamknięcia klucza w pokoju, ale wspólnymi polsko-niemiecko-brazylijskimi siłami udało się otworzyć drzwi za pomocą Tajnego Papierka. &lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Wo hen hao&lt;/span&gt;. &lt;/span&gt;&lt;span&gt;Mam w głowie baterię słoneczną, w szyszynce, i wyobrażam sobie, że teraz ta szyszynka świeci jak świetlik. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chiński znak oznaczający &lt;span style="font-style: italic;"&gt;dobrze&lt;/span&gt; (&lt;span style="font-style: italic;"&gt;hao&lt;/span&gt;) składa się ze znaku "kobieta" i znaku "dziecko". Bo kiedy kobieta i dziecko są razem, to jest dobrze. Natomiast znak "mężczyzna" składa się ze znaku "pole" i znaku "siła do pracy". (&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Wiecie, to są bardzo stare znaki,&lt;/span&gt; mówi Yan.) Znak "przyjaciel" zaczyna się od znaku "dwa księżyce". Jest w tym coś poetyckiego, prawda?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;W&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;egetariańskie jedzenie&lt;/span&gt; to po chińsku&lt;span style="font-style: italic;"&gt; s&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;ushi&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SdjqnXj1TCI/AAAAAAAAE-A/XTNxxlB5SnM/s1600-h/smoczek.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 107px; height: 102px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SdjqnXj1TCI/AAAAAAAAE-A/XTNxxlB5SnM/s200/smoczek.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5321260921798347810" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Natomiast &lt;span style="font-style: italic;"&gt;siedzieć&lt;/span&gt; to &lt;span style="font-style: italic;"&gt;zuo&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przestaję więc czynić zuo i jadę nad rzekę, by tam, słuchając płyty dołączonej do podręcznika,&lt;br /&gt;konspiracyjnie podjadać&lt;br /&gt;czosnkopodobne roślinki z trawnika.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;PS. A propos płyt z kursami językowymi: czy ktoś może mi wyjaśnić, &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;jaka jest funkcja tej irytującej muzyczki przed każdym nagraniem?&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:85%;" &gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;PPS. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Psychologia&lt;/span&gt; po chińsku to złożenie słów &lt;span style="font-style: italic;"&gt;serce&lt;/span&gt; i &lt;span style="font-style: italic;"&gt;nauka&lt;/span&gt;. Nauka o sercu. Ciekawe jak jest &lt;span style="font-style: italic;"&gt;elektronika mikrosystemów i fotonika&lt;/span&gt;. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:85%;" &gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-5538090410662836972?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/5538090410662836972/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=5538090410662836972' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/5538090410662836972'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/5538090410662836972'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2009/04/zakwitam-na-wiosne.html' title='Zakwitłam na wiosnę'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SdjqnXj1TCI/AAAAAAAAE-A/XTNxxlB5SnM/s72-c/smoczek.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-3126756749954557103</id><published>2009-04-03T12:59:00.007+02:00</published><updated>2009-04-05T19:03:07.782+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cytaty'/><title type='text'>Bokononizm</title><content type='html'>&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Czy jest ktoś, kogo kochasz?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Ja kocham wszystkich.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Czy... tak samo jak mnie?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Tak.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Robiła wrażenie, jakby nie zdawała sobie sprawy, że może sprawić mi ból.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Wstałem z podłogi, usiadłem na krześle i zacząłem wkładać skarpetki i buty.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- I pewnie robisz z innymi to, co przed chwilą robiłaś ze mną.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Boko-maru?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Tak, boko-maru.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Oczywiście.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Od dzisiaj masz tego z nikim innym nie robić - oświadczyłem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Jej oczy napełniły się łzami. Była dumna ze swojej rozwiązłości i rozzłościła się na mnie, że próbuję wzbudzić w niej poczucie wstydu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Ja daję ludziom szczęście. Miłość jest dobra.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Jako twój mąż chcę mieć całą twoją miłość dla siebie. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Patrzyła na mnie szeroko otwartymi oczami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Sin-wat! - zawołała.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Co to jest?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Sin-wat! Człowiek, który chce całą miłość dla siebie. To bardzo złe.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;(…)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Nie będę żoną sin-wata - powiedziała wstając. - Do widzenia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Jak to "do widzenia"? - spytałem załamany.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Bokonon uczy, że to bardzo źle nie kochać wszystkich jednakowo. A co mówi twoja religia?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Ja nie mam żadnej religii.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- A ja mam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przestałem rządzić.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Widzę to - powiedziałem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Do widzenia, człowieku bez religii. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ruszyła w kierunku schodów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Mona...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Zatrzymała się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Słucham?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Czy mogę przyjąć twoją religię?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Oczywiście.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Chcę ją przyjąć.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- To dobrze. Kocham cię.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- I ja też cię kocham - westchnąłem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;(K.Vonnegut, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Kocia kołyska&lt;/span&gt;, tłum. L.Jęczmyk)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Przykleić w widocznym miejscu na ścianie. To - albo tekst &lt;span style="font-style: italic;"&gt;If you love somebody&lt;/span&gt; Stinga.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-3126756749954557103?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/3126756749954557103/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=3126756749954557103' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/3126756749954557103'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/3126756749954557103'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2009/04/bokononizm.html' title='Bokononizm'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-4234598756201068377</id><published>2009-03-20T11:43:00.009+01:00</published><updated>2009-03-20T14:10:14.094+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='psychologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podróże'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jena'/><title type='text'>Co masz zrobić dziś, zrób wczoraj</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie napiszę o tym, kogo spotkałam we Wrocławiu i jak bardzo się ucieszyłam, ani o wrażeniach z filharmonii, ani o tym, jak było na wrocławskiej Manifie, ani też o tym, jak małe wrocławianki niebieskooczyły na moją drumlę. Nie napiszę też o tym, jak w panice szukałam człowieka z telefonem komórkowym, żeby dodzwonić się do mieszkającego w Rynku Francuza, ani  że ten Francuz okazał się Polakiem, ani o tym, jak w przyjemnych okolicznościach przekraczałam granicę polsko-niemiecką w Zgorzelcu, ani jakie piękne jest Drezno kiedy zapalają się latarnie, ani że stałam w punkcie, gdzie malował Canaletto, i oglądałam Łabę przez metalowe sztalugi. A już na pewno nie napiszę o tym, że spędziłam noc w windzie na dworcu w Altenburgu, a kiedy wreszcie przyjechał pociąg o czwartej nad ranem, zasnęłam snem tak ciężkim, że przegapiłam Jenę i musiałam wracać o siódmej z Weimaru. Ponieważ gdybym zajmowała się pisaniem bloga zamiast nauką do egzaminu z psychologii osobowości, to, to właśnie byłaby &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;prokrastynacja.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/ScN2w3N-ZkI/AAAAAAAAE7w/N76oXEs3wbs/s1600-h/zwyczaje.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 400px; height: 327px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/ScN2w3N-ZkI/AAAAAAAAE7w/N76oXEs3wbs/s400/zwyczaje.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5315222567055681090" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A tego stanowczo nie chcemy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-4234598756201068377?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/4234598756201068377/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=4234598756201068377' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/4234598756201068377'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/4234598756201068377'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2009/03/co-masz-zrobic-dzis-zrob-wczoraj.html' title='Co masz zrobić dziś, zrób wczoraj'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/ScN2w3N-ZkI/AAAAAAAAE7w/N76oXEs3wbs/s72-c/zwyczaje.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-3870331792485102150</id><published>2009-03-11T14:50:00.040+01:00</published><updated>2009-03-12T18:26:45.725+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podróże'/><title type='text'>Leipzig</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W mieszkaniu Christiana jest pełno roślin, bo Christian i Lena są wegetarianami i ekologami i żywią się tym, co im wyrośnie w doniczkach. &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SbfmPSpCQ8I/AAAAAAAAE50/L7SKkWPPv1I/s1600-h/baerlauch.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 200px; height: 150px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SbfmPSpCQ8I/AAAAAAAAE50/L7SKkWPPv1I/s200/baerlauch.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5311967435883168706" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Czasem zbierają zioła, którymi później przyprawiają potrawy. Jedziemy na rowerach do lasu po &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Bärlauch&lt;/span&gt; - czosnek niedźwiedzi, którego rośnie tam cała polana. Ale my bierzemy tylko tyle, ile potrzeba do pasty ze słonecznika. (Ziarna słonecznika gotować jakąś godzinę aż zmiękną, dodać masło i zioła z paczki &lt;span style="font-style: italic;"&gt;6 Kräuter&lt;/span&gt;, ewentualnie z lasu. Najlepiej smakuje na kanapkach.)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z torebką zielska jedziemy do miasta, nalegam na zwiedzanie.&lt;br /&gt;- Co to za zamek? - pytam Christiana, nakłaniając go do przyjęcia roli przewodnika.&lt;br /&gt;- Nie wiem, jakiś nudny kościół. Nie ma nawet zmumifikowanych gołębi. Pokażę ci coś ciekawszego.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Zabiera mnie do industrialnej części Lipska, do  fabryki nieczynnej od dwudziestu lat. Rozbrajamy zamek od furtki i wchodzimy. Christian fotografuje czerwone mury pokryte graffiti i mnie na ich tle, kiedy huśtam się na rurze wystającej ze ściany albo chodzę po zbitym szkle, słuchając jego dźwięku*. W pokoju, który kiedyś był może biurem, znajdujemy magiczne papierowe kwiaty i zabieramy je ze sobą. Na środku opuszczonej hali produkcyjnej leży szkielet psa. Tak, tu jest zdecydowanie ciekawiej niż w kościele bez ptasich mumii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zmarznięci i zaczarowani, jedziemy do studia. Christian włącza mi mikrofon, stroi gitarę. Wymyślam tekst o księżycowych kwiatach zrywanych z dachu fabryki i zawijam go wokół melodii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- - -&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SbfFHfjhi8I/AAAAAAAAE5k/oWYAPe2mJoU/s1600-h/drumle.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 214px; height: 142px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SbfFHfjhi8I/AAAAAAAAE5k/oWYAPe2mJoU/s200/drumle.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5311931018027043778" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Uli otwiera duże kartonowe pudło i wyjmuje z niego ponad dwadzieścia drumli w różnych kształtach, kolorach i strojach. Wietnamskie z bambusa, które tylko przykłada się do ust; niemieckie, dostępne w każdym sklepie muzycznym; nepalskie, które trzeba mocno przycisnąć do zębów żeby wydały dźwięk. Jak to gdzie się kupuje nepalskie drumle? W Nepalu! No, można też w Indiach. W jego ustach zdanie &lt;span style="font-style: italic;"&gt;byłem w Nepalu&lt;/span&gt; brzmi jak &lt;span style="font-style: italic;"&gt;byłem w Działdowie&lt;/span&gt;, jak coś absolutnie zwykłego i oczywistego. Gra na wszystkich drumlach po kolei.&lt;br /&gt;- Niektórym nadałem imiona, przeważnie z piosenek The Beatles. To na przykład jest Michelle. - Pokazuje Michelle do kamery. - Wybierz sobie, którą chcesz.&lt;br /&gt;Mam trudności z wyborem, więc Uli bierze jedną i wręcza mi, przywiązawszy ją gumką do pudełka zapałek z napisem &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Gurke&lt;/span&gt;. &lt;span&gt;Ogórek&lt;/span&gt;. Wyjaśnia, że to rekwizyt do przedstawienia teatru performance’owego. Aktorzy podpowiadali w ten sposób publiczności, która miała zgadnąć, jaki niepokojąco freudowski kształt odbijał się pod jedwabną szmatką.&lt;br /&gt;- A ty skąd znasz drumle?&lt;br /&gt;- Z rekonstrukcji historycznych. - Opowiadam mu o inscenizacji bitwy pod Grunwaldem i odśpiewuję zwrotkę &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Bogurodzicy&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Idziemy do Schreibmaschinencafe, studenckiego pubu wypełnionego starymi maszynami do pisania. Uli będzie świętował: dostał stypendium, następny rok spędzi malując obrazy w San Francisco. Stawia wszystkim amerykańską wódkę. Ktoś gra na klarnecie, ktoś na przeszkadzajkach. Kątem oka widzę, jak wchodzą moi gospodarze. Lena wpada w szał twórczy i pisze na maszynie &lt;span style="font-style: italic;"&gt;O-Geschichte&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;: &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Momo floh vorm Molch...&lt;/span&gt; O wschodzie słońca przemierzamy Lipsk na rowerach. Która godzina, gdzie ja jestem i w jakim języku mówię?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- - -&lt;br /&gt;Mała Angielka na dworcu "uczy" ojca niemieckiego: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;happy birthday to you – Marmelade in die Schuhe&lt;/span&gt;! Za sześć godzin będę w Polsce. Zaciskam palce w kieszeni na nepalskiej drumli. Czy naprawdę będziesz czekał na peronie, a jeśli tak, to czy nie padnę trupem albo nie ucieknę, a jeśli nie, to... właśnie, to co?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;*Jakim wyrazem dźwiękonaśladowczym można określić dźwięk chodzenia po zbitym szkle? Szelest? Klik? Niech mi ktoś pomoże rozwikłać tę zagadkę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-3870331792485102150?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/3870331792485102150/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=3870331792485102150' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/3870331792485102150'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/3870331792485102150'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2009/03/tydzien-kanapowego-surfingu-leipzig.html' title='Leipzig'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SbfmPSpCQ8I/AAAAAAAAE50/L7SKkWPPv1I/s72-c/baerlauch.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-2520685457581823498</id><published>2009-02-28T23:58:00.020+01:00</published><updated>2009-03-26T16:52:27.714+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gadu-Gadu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='psychologia'/><title type='text'>Szympans w bańce</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Sesjoferie trwają w najlepsze. Pogrążona w stosie ksiąg z &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Entwicklung&lt;/span&gt; w tytule, od czasu do czasu rozmawiam z Zotykiem, przyszłym elektronikiem. To znaczy przeważnie narzekam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja: Nie zgadniesz, co teraz robię.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zotyk: Poza narzekaniem? Nie mam pojęcia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ja: Puszczam bańki.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zotyk: Bańki? Mydlane? Takie jak puszczają małe dzieci i potem je gonią?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ja: Tak, i potem je gonię.&lt;br /&gt;Ja: Jak dobrze być dorosłym. Gdybym była dzieckiem, nigdy by mi nie pozwolili puszczać baniek w pokoju.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zotyk: Jak pięknie w prostych słowach ujęłaś odwieczny problem ludzkości: gdzie jest granica miedzy dzieciństwem a dorosłością?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;- - -&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SanB4zMPWkI/AAAAAAAAE4U/Ajiw6YOk1bM/s1600-h/szympansik.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 200px; height: 163px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SanB4zMPWkI/AAAAAAAAE4U/Ajiw6YOk1bM/s200/szympansik.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5307986817391221314" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Ja: Tak się zawzięcie uczę psychologii rozwoju, że aż mi się śniło, że miałam dziecko.&lt;br /&gt;Ja: Może teraz mi się przyśni, że mam szympansa, bo ciągle trafiam na badania z udziałem szympansów.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zotyk: A ja od dwóch dni chodzę na uczelnię słuchając tylko instrukcji BHP, a zajęcia uporczywie nie chcą się zacząć.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ja: BHP jest ważne! Tyle się słyszy o tych wszystkich przypadkach niemytych elektroników wkładających palce do kontaktu, a wy to lekceważycie.&lt;br /&gt;- - -&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja: A opowiadałam Ci, że kiedyś prof. Silbereisen skakał po stołach i udawał, że jest elipsą?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zotyk: Czemu elipsą?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ja: Bo było badanie o małej elipsie i dużej elipsie i prof. udawał dużą elipsę, a jeden kolega małą. Kolega ukląkł i powiedział: lalala, jestem elipsą, a prof. wskoczył na stół.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zotyk: Ale czemu elipsa? Co ma człowiek na stole do figury geometrycznej opisanej prostym wzorem?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ja: Bo te elipsy w badaniu jeździły po schodach.&lt;br /&gt;Ja: Jakbyś zobaczył profa na stole, to byś wiedział, jak jeździły. (Prof., ponieważ nie jest elipsą, nie mógł jeździć, więc musiał skakać.)&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zotyk: OK, wierzę Ci na słowo.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ja: Dziękuję, dowiarku.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zotyk: Po prostu zaakceptowałem juz konstrukcję świata - nie da się pewnych rzeczy zrozumieć i koniec, a jedną z tych rzeczy pozostanie dla mnie psychologia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;- - -&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Morał:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;Trzeba się rozwijać, &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=4E2kuNumhM0&amp;amp;feature=PlayList&amp;amp;p=7527014A2142ABFC&amp;amp;index=64"&gt;a nie&lt;/a&gt; &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=wVHJ0Xs3Fcc&amp;amp;feature=PlayList&amp;amp;p=7527014A2142ABFC&amp;amp;index=67"&gt;zwijać&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-2520685457581823498?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/2520685457581823498/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=2520685457581823498' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/2520685457581823498'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/2520685457581823498'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2009/02/alles-klar.html' title='Szympans w bańce'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SanB4zMPWkI/AAAAAAAAE4U/Ajiw6YOk1bM/s72-c/szympansik.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-4031172998284090775</id><published>2009-02-25T11:27:00.016+01:00</published><updated>2009-02-25T22:25:20.289+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='języki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='psychologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jena'/><title type='text'>Jak nie masz o czym pisać, zawsze możesz napisać o...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Środa popielcowa, góra notatek i 70-stronicowy skrypt z &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Entwicklungspsychologie &lt;/span&gt;do połknięcia lub wchłonięcia. Tak, myślę, że to właśnie odpowiedni czas i miejsce, żeby napisać o tym, że:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Chyba coś ze mną nie tak, skoro moim pierwszym skojarzeniem ze słowem &lt;span style="font-style: italic;"&gt;seks &lt;/span&gt;jest Gracjan Roztocki i jego akty w błocie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Słuchając piosenek zespołu Triakel dochodzę do wniosku, że &lt;span style="font-style: italic;"&gt;smutno wyglądasz&lt;/span&gt; to  taki szwedzki idiom oznaczający zaproszenie do dzikiego seksu w chatce na fiordach (&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Den gråtande drängen&lt;/span&gt; i inne - zaczyna się od tego, że ktoś jest smutny, potem następuje dziki seks w chatce na fiordach, i już jest wesoły). Uwielbiam tę folkową subtelność. W polskim folku też mam swoje ulubione tego typu momenty, np. jest pewna pieśń z Kocudzy, w której podmiot liryczny narzeka, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;jak mie te krawce ciasno suknie uszyli &lt;/span&gt;(a Jasieńku dyskretnie odjechał na koniku spod okienka w poprzedniej zwrotce). Albo w wersji bardziej dramatycznej: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;zabił mnie, zabił Janeczek, za mój ruciany wianeczek.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. &lt;a href="http://picasaweb.google.pl/katarzyna.pilzak2/MarikaWJenie#5305579305422544690"&gt;Taki balonik&lt;/a&gt; dwie przyszłe panie psycholog zauważyły i sportretowały w Jenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Und jetzt - Erotik.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;object width="340" height="285"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/oOGNwLbzooI&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0x3a3a3a&amp;amp;color2=0x999999&amp;amp;border=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/oOGNwLbzooI&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0x3a3a3a&amp;amp;color2=0x999999&amp;amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="340" height="285"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A może erotyka w wydaniu &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=0wKTLGst0G0"&gt;skandynawskim&lt;/a&gt;? W nawiązaniu do mojej &lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SZgBjm-Qb3I/AAAAAAAAE3Q/28umz3oDaiU/s1600-h/walentynka.jpg"&gt;walentynki&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-4031172998284090775?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/4031172998284090775/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=4031172998284090775' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/4031172998284090775'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/4031172998284090775'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2009/02/jak-nie-masz-o-czym-pisac-zawsze-mozesz.html' title='Jak nie masz o czym pisać, zawsze możesz napisać o...'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-310808418775294150</id><published>2009-02-14T20:34:00.027+01:00</published><updated>2009-02-16T20:38:53.526+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gadu-Gadu'/><title type='text'>Ze szwedzkim akcentem mi powie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SZgBjm-Qb3I/AAAAAAAAE3Q/28umz3oDaiU/s1600-h/walentynka.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 96px; height: 128px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SZgBjm-Qb3I/AAAAAAAAE3Q/28umz3oDaiU/s200/walentynka.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5302990272497479538" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Taką walentynkę dostałam od siostry. Z przodu był miś w samolocie, na którym narysowała szwedzką flagę, to znaczy na tym samolocie. Misia oszczędziła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sama wysłałam tylko jedną, o takiej treści:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;(tu następuje znak "mniejsze od 3")&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ta walentynka jest głupia jak dwunożny stołek,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;jak noga Pieroga, jak zbożowy wołek.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;To serce wygląda jak dupa, albo grzbiet od bułki,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;lecz jest czułe jak czujnik, lub jak wołka czułki.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem spieszę się na randkę z wielką księgą prof.Boltena na temat &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Interkulturelle Wirtschaftskommunikation&lt;/span&gt;. Spędzimy razem upojny redbullem walentynkowy wieczór.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Dopisane 15.02:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marika: (znak "mniejsze od 3") czy to jest bułka Boltena?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ja: Nie znam takiego konstruktu jak Bułka Boltena.&lt;br /&gt;Ja: Ale to by było ciekawe, otworzysz np. skrzynkę Schrödingera, spodziewasz się tam żywego lub martwego kota, a tu niespodzianka, bo w środku masz Bułkę Boltena&lt;br /&gt;Ja: i możesz ją sobie zjeść albo nie zjeść, oto jest pytanie.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marika: ...która została podrzucona przez sfrustrowanego egzystencjonalistę, przerażonego upartą i niezmienną obecnością Bułki Boltena. Mimo dzielenia, kruszenia, trawienia, ona wciąż tam jest, a skrzynce Schrödingera nie jest wręcz niezmiennie niewiadoma.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marika: A kota ktoś już zjadł.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marika: Bo kot jest smaczny i pożywny, w przeciwieństwie do Bułki Boltena, którego konsumpcja to droga przez mąkę.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-310808418775294150?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/310808418775294150/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=310808418775294150' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/310808418775294150'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/310808418775294150'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2009/02/ze-szwedzkim-akcentem-mi-powie.html' title='Ze szwedzkim akcentem mi powie'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SZgBjm-Qb3I/AAAAAAAAE3Q/28umz3oDaiU/s72-c/walentynka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-4516928205534733866</id><published>2009-02-11T13:16:00.017+01:00</published><updated>2009-02-11T17:29:00.419+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podróże'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jena'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='duch'/><title type='text'>Politeizm, sesja i skarby</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Kiedy jeszcze byłam mała i wierząca, wierzyłam, że istnieje czwórca święta (piątca, jeśli liczyć Maryję): Bóg Ojciec, Syn Boży, Duch Święty i bozia, bliżej nieokreślone złośliwe bóstwo żeńskie, które potrafi skarać, skazać albo skazić (np. katarem za nienoszenie czapki). W liceum wymyśliliśmy bozię-śmieciozię, która sprawuje pieczę nad niebiańskim kubłem śmieci i od czasu do czasu zrzuca go komuś na głowę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bliżej nieokreślone złośliwe bóstwo żeńskie w sesji ma zadziwiającą skłonność do zrzucania dystraktorów. Zajmujesz się więc głupotami przez tydzień, a potem znienacka spada ci z nieba kubeł na przykład fonologii, którą musisz wchłonąć w ciągu najbliższej nocy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SZLCAUNTLuI/AAAAAAAAE1I/bYKSQ4a5AN0/s1600-h/geostickcolor.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 200px; height: 200px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SZLCAUNTLuI/AAAAAAAAE1I/bYKSQ4a5AN0/s200/geostickcolor.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5301513022048775906" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Przed samą sesją bozia zrzuciła mi za sprawą Pewnego Znajomego stronę &lt;a href="http://geocaching.com/"&gt;Geocaching&lt;/a&gt; dla poszukiwaczy skarbów. W skrócie chodzi o to, że ktoś chowa gdzieś skrzynkę ze "skarbami", ołówkiem i notesikiem, a ktoś inny ją znajduje (często przy pomocy urządzenia GPS), podmienia jakiś "skarb" na inny i wpisuje się do notesu. Internetowa mapka Jeny jest cała w kwadraciki oznaczające skarby, czyli &lt;span style="font-style: italic;"&gt;cache&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;(Pierwsze poszukiwania - z mojego maila do Z.:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Obeszłam wieżę dookoła starając się nie wzbudzać podejrzeń (nie wiem jak Ty, ale kiedy ja staram się nie wzbudzać podejrzeń, zaraz w tajemniczy sposób zaczynam wzbudzać bardzo dużo podejrzeń). Zobaczyłam pewien charakterystyczny punkt, jakby ktoś wsadził trawę w dziurę w murze, i byłam pewna, że to tam. Niestety, zaraz pojawiła się grupa mugoli z aparatami. Dałam spokój i pojechałam dalej. (A szkoda, bo może uzyskałabym odpowiedź na pytanie, którym w kółko męczyłam rodziców w dzieciństwie: co to jest dziura w murze?)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;(- Co to jest dziura w murze? - Dziura w murze to jest takie miejsce w murze, w którym nie ma muru. - Tylko co jest? - Dziura. - Ale co to jest dziura w murze? itd.)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Dalej, to znaczy do parku. Park nazywa się Paradies, w praktyce Paradies bozi, bo tylko u niej w raju może być takie błoto. Podpowiedź do tego kesza zaprowadziła mnie do piosenki Red Hot Chilli Peppers - &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Under the bridge. &lt;/span&gt;Znalazłam mały mostek nad zamarzniętym strumyczkiem wpływającym do Saale. Postanowiłam wrócić tam po zmroku, na wypadek gdyby ktoś mnie zobaczył i miał zamiar krzyczeć w dialekcie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Trzeci skarb nazywał się "Rzymska ruina", a podpowiedź brzmiała: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;nawet Cezar musiał od czasu do czasu ustąpić pierwszeństwa przejazdu&lt;/span&gt;. I rzeczywiście, stoi obok tej "rzymskiej ruiny" taki znak drogowy. Szukałam przy znaku, za znakiem, przed znakiem, i nic, tylko błoto. Dopiero kilka minut temu przyszło mi do głowy, że mogłam szukać NA znaku. Może jutro pojadę wspinać się na znak.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Kiedy zrobiło się ciemno, wróciłam nad rzekę. Zeszłam pod mostek, pochodziłam po zamarzniętym strumyczku, a tam przeszła mi przez głowę taka oto złota myśl: pamiętaj, jeśli masz zamiar wchodzić w nocy pod most, weź ze sobą latarkę.)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mimo tych przygód i mojej ewidentnej dysgeografii w końcu zaczęłam znajdować skarby. Z pierwszego kesza wyjęłam małą plastikową biedronkę, a włożyłam tam przetłumaczony przepis na faworki. Od razu mi wesoło, kiedy wyobrażam sobie jak żądni przygód Niemcy z GPSem je sobie smażą :)&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Na skutek omsknięcia się palca Z. na klawiaturze stworzyła nam się biozia. To taka niemiecka bozia ekologiczna, która zanim zrzuci śmieci, najpierw je segreguje.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-4516928205534733866?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/4516928205534733866/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=4516928205534733866' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/4516928205534733866'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/4516928205534733866'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2009/02/o-sesji-skarbach-i-zosliwych-bostwach.html' title='Politeizm, sesja i skarby'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SZLCAUNTLuI/AAAAAAAAE1I/bYKSQ4a5AN0/s72-c/geostickcolor.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-2255340210922700284</id><published>2009-01-30T16:29:00.026+01:00</published><updated>2009-03-20T12:06:57.782+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gadu-Gadu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='psychologia'/><title type='text'>Syndrom studenta</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Siostra: Kupisz mi wzmacniacz?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ja: A może ci kupię osłabiacz?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Siostra: Noo, są takie tłumiki do skrzypiec, żeby sobie założyć na przykład jak się gra&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; w hotelu... albo w akademiku...&lt;br /&gt;Siostra: A w samocho&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;dzie to od czego jest tłumik?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ja: Od rury wydechowej...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Później rozmawiałyśmy jeszcze o Siódmiaku na czworakach i małej zielonej koparce na zboczu góry. Jak widać na załączonym obrazku, mam sesję:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SYMgtmLcFMI/AAAAAAAAEz4/Y9jcaa-d8PQ/s1600-h/Wszyscy+kochamy+virale.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 400px; height: 354px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SYMgtmLcFMI/AAAAAAAAEz4/Y9jcaa-d8PQ/s400/Wszyscy+kochamy+virale.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5297113554432562370" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Porównaj najlepsze i najpiękniejsze.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-2255340210922700284?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/2255340210922700284/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=2255340210922700284' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/2255340210922700284'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/2255340210922700284'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2009/01/niech-mnie-ktos-podaczy-do-wzmacniacza.html' title='Syndrom studenta'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SYMgtmLcFMI/AAAAAAAAEz4/Y9jcaa-d8PQ/s72-c/Wszyscy+kochamy+virale.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-3875496720820869180</id><published>2009-01-15T09:19:00.022+01:00</published><updated>2009-02-15T13:07:01.588+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='języki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gadu-Gadu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jena'/><title type='text'>Kochanie, robię pranie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W naszym bloku jest pralka na żetony (Waschmarken). Sprzedaje je Hausmeister na swoich dyżurach o barbarzyńskich godzinach porannych. Oto scenka z dzisiejszego poranka.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;- Bla bla bla bla bla? - uprzejmie zapytał Hausmeister w dialekcie.&lt;br /&gt;- Ja - odpowiedziałam z przekonaniem.&lt;br /&gt;Podążyliśmy więc do jego kanciapy.&lt;br /&gt;- Bla bla bla bla Waschmarken?&lt;br /&gt;- Tak, poproszę dwie - powiedziałam, zastanawiając się, co jest gorsze: moja wymowa czy moja gramatyka.&lt;br /&gt;- Bla bla bla bla, zwei Waschmarken und bla bla bla, ge? - Podał mi zeszyt do wpisania się. - Bla bla bla Adresse?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I wtedy po raz pierwszy w życiu udało mi się zapomnieć swojego adresu. &lt;a style="font-style: italic;" href="http://www.youtube.com/watch?v=slRsexrhbG8"&gt;&lt;span&gt;Bla bla bla&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;, Frau P.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-3875496720820869180?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/3875496720820869180/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=3875496720820869180' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/3875496720820869180'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/3875496720820869180'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2009/01/kochanie-robi-pranie.html' title='Kochanie, robię pranie'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-1287261296629342454</id><published>2008-12-29T23:20:00.043+01:00</published><updated>2009-01-12T19:53:23.002+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Warszawa'/><title type='text'>Z niebieskiego notesu</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SVllgRxYkcI/AAAAAAAAEsE/PV7tdRBRRDQ/s1600-h/niebieski+notes.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 150px; height: 200px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SVllgRxYkcI/AAAAAAAAEsE/PV7tdRBRRDQ/s200/niebieski+notes.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5285367242896740802" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;1.&lt;/span&gt; Nie nadaję się na Indiankę. Yerba mate to straszne paskudztwo, a od tykwy już pierwszego dnia odpadło denko. Zielsko pachnie jak coś, co kiedyś zaproponowano mi u dalekich krewnych i grzecznie odmówiłam, a smakuje jak coś, co smakuje tylko w sesji*. Podarowałam sobie nietrafiony prezent.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;2.&lt;/span&gt; Jadę do Warszawy spotkać się ze znajomymi.&lt;br /&gt;Lubię mieć przesiadkę w Nasielsku. Kończę jedną podróż i zaczynam drugą, dzięki czemu wydaje mi się, że jadę krócej. W dodatku pani w kiosku - przez wycieczkę do kiosku o mało się nie spóźniam na następny pociąg - wygląda jak słowiańska bogini płodności. Ktoś powinien wyrzeźbić ją w kamieniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;3&lt;/span&gt;. Ciastko w kształcie Buki.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SVoJIAx_7YI/AAAAAAAAEsU/OoTTsHX8h_4/s1600-h/buka.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 200px; height: 150px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SVoJIAx_7YI/AAAAAAAAEsU/OoTTsHX8h_4/s200/buka.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5285547145926012290" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Upieczone specjalnie dla mnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;4.&lt;/span&gt; Z postanowień noworocznych:&lt;br /&gt;Pojadę do Szwecji. Pójdę do opery. Zdobędę własną lirę korbową. Nauczę się porządnie czytać nuty. Zdam co najmniej jeden egzamin na certyfikat z języka obcego. Znajdę lepszą pracę.&lt;br /&gt;Jak co roku postanawiam też, że &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;zmienię się&lt;/span&gt;. Tylko jeszcze nie wiem, w co.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;5.&lt;/span&gt; Która rzeczywistość jest prawdziwa: ta, którą widziałam przez stare okulary zgubione na dworcu w Nasielsku? Czy ta, którą widzę w nowych i od której kręci się w głowie? Czy ta bez okularów – może świat jest taki miękki i niepotrzebnie nadaje mu się ostre krawędzie jakąś "korekcją wzroku"?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;*Dopisane: odkryłam sposób na yerbę. Wylewam pierwszy napar, piję dopiero drugi, zrobiony na rozmoczonych fusach. Nadal pachnie i smakuje jak wędzone siano, ale już daje się wypić.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-1287261296629342454?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/1287261296629342454/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=1287261296629342454' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/1287261296629342454'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/1287261296629342454'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2008/12/z-niebieskiego-notesu.html' title='Z niebieskiego notesu'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SVllgRxYkcI/AAAAAAAAEsE/PV7tdRBRRDQ/s72-c/niebieski+notes.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-4516423669523940130</id><published>2008-12-22T01:33:00.025+01:00</published><updated>2008-12-22T13:49:58.923+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='języki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='psychologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podróże'/><title type='text'>Intercity</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Bardzo mi się podoba, kiedy ktoś mówi: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;zamieniam się w słuch&lt;/span&gt;. Ale wczoraj zamieniałam się we w z r o k.&lt;/span&gt; &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Mój wzrok lubi pociągi, a ta podróż była dla niego jedną z najciekawszych. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jena-Berlin. Usiadłam w strategicznym miejscu, dodatkowym, z boku korytarza, skąd miałam widok na wszystkich. Szczególnie zaintrygował mnie pewien starszy pan w okularach i żółtym spranym swetrze. Miał piękną twarz z wyrazistymi zmarszczkami mimicznymi i wąskimi ustami. Nadałam mu w myślach imię w kolorze ciemnej wiśni i jestem przekonana, że tak się właśnie nazywa – tylko to jedno imię pasuje mi do takiej twarzy. Rozzuchwaliłam się wymyślając go; bezczelnie zmyślałam jego historię biegnącą od jakiejś automatyki i robotyki do pewnego kraju w Ameryce Południowej i palenia ayuaski z indiańskim szamanem. Nie odważyłam się do niego uśmiechnąć, a szkoda, bo może otworzyłabym go tym uśmiechem jak kluczem i wysypałyby się z niego opowieści.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Berlin-Warszawa. Siedziałam między pewnym Niemcem o złocistorudych włosach (zauważyłam go odrywając na chwilę w z r o k od 426. strony &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Biegunów&lt;/span&gt;, gdzie pani T. opisała dokładnie jego sobowtóra) a panią reprezentującą ciekawy przypadek kliniczny. Była to osoba dwujęzyczna z afazją; czasem mówiła po niemiecku, czasem po polsku, a czasem w języku "pomiędzy", języku podróżnym, zgubionym w strefie granicznej i równie zrozumiałym dla mnie jak dla tego złocistego człowieka obok. Między jej myślami a mową stał wielki mur i tylko niektóre myśli potrafiły go przeskoczyć. –&lt;span style="font-style: italic;"&gt; Rozumie, ale kiedyś ten, ten &lt;/span&gt;&lt;span&gt;(jakieś słowo po niemiecku)&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; i teraz nie umie mówić&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;, i cała prawa strona, nie ma* &lt;/span&gt;– powiedziała pani z afazją i zaczęła się głośno zastanawiać, kto jej schował &lt;span style="font-style: italic;"&gt;kazety&lt;/span&gt; i gdzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warszawa-Ciechanów. Śnił mi się cudowny sen, w którym potrafiłam cofać czas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Ciechanowie nie poznał mnie kot. Prychał, fukał, nieufnie machał ogonem i dopiero na drugi dzień uznał moje kolana za dobre miejsce do zwinięcia się w kłębek. On, dla odmiany, potrafi zamieniać się w ciepło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;*Przypomniały mi się &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Strokes&lt;/span&gt; W. Stafforda: &lt;a href="http://books.google.pl/books?id=WS69dNNB6MoC&amp;amp;pg=PA91&amp;amp;lpg=PA91&amp;amp;dq=%22the+left+side+of+her+world+is+gone%22&amp;amp;source=bl&amp;amp;ots=yypHvUrPzl&amp;amp;sig=rM_fF26UXWWkzyRxh75wBSQ_DGM&amp;amp;hl=pl&amp;amp;sa=X&amp;amp;oi=book_result&amp;amp;resnum=2&amp;amp;ct=result"&gt;lewa strona jej świata odeszła&lt;/a&gt;... Nie udało mi się ich przetłumaczyć, poddałam się w zapasach z tytułem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-4516423669523940130?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/4516423669523940130/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=4516423669523940130' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/4516423669523940130'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/4516423669523940130'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2008/12/intercity.html' title='Intercity'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-4439722521474794799</id><published>2008-12-20T07:59:00.004+01:00</published><updated>2009-09-03T12:01:44.933+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><title type='text'>Opląwa i storczyk</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pisałam, że wyrwałam się z korzeniami. To nie do końca tak. Gdyby kontynuować moje roślinne porównania, stałam się powolnie mobilna jak ent. Oplątwa, którą kiedyś kupiłam w Weimarze, zagnieździła się wśród liści storczyka od jednego księcia z bajki, z czeskiego filmu. Razem ze mną przeprowadza się do akademika w Jenie wschodniej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślę, że mogłabym być sportowcem jak mój ojciec. Ja też nie daję satysfakcji tym, którzy czekają na moje potknięcia. Za szybko wstaję. Nawet jeśli straciłam pół roku, nie wolno mi się poddać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cieszę się, bo podjęłam decyzję: pojadę do Polski, bo od nas jest blisko na Ukrainę. Chcę wejść do cerkwi, posłuchać jak śpiewają i wrócić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pojadę do Polski, żeby nauczyć się piec pierniki, a potem zawieźć je do Czech w rekompensacie za mój kwiatek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pojadę do Polski, bo w Polsce mam przy samym domu basen. Nie trenowałam już ponad rok. Co się stało z moimi czterdziestoma pięcioma sekundami? Do ilu dobiję teraz? Pięćdziesiąt sekund? Minuta? Będę się bała wejść do wody. Będę szła na basen jak na ścięcie i znajdę tysiąc powodów, żeby odłożyć to na jutro.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale w końcu pójdę tam, wskoczę do wody i popłynę najszybciej, jak potrafię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;- - -&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Publikuję to we wrześniu 2009. Tak, chyba jednak chciałam to powiedzieć.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-4439722521474794799?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/4439722521474794799/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=4439722521474794799' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/4439722521474794799'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/4439722521474794799'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2008/12/ogldam-wschd-soca.html' title='Opląwa i storczyk'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-3248446872833187039</id><published>2008-12-16T22:23:00.027+01:00</published><updated>2009-08-24T19:57:01.456+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='języki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podróże'/><title type='text'>Z okazji trzęsienia ziemi w Szwecji</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SUggKus6GGI/AAAAAAAAEo8/NmE4sdmn7XU/s1600-h/flaga+Szwecji.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 200px; height: 160px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SUggKus6GGI/AAAAAAAAEo8/NmE4sdmn7XU/s200/flaga+Szwecji.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5280505931799074914" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Kiedyś na szwedzkim.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;-&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; W szwedzkim kalendarzu przy niektórych dniach są narysowane flagi i to znaczy, że wtedy wywiesza się flagę Szwecji. W innych dniach przeważnie się nie wywiesza…&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- ...bo ją ktoś ukradnie?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Swoją drogą urzekła mnie symbolika kolorów szwedzkiej flagi: nie męczeństwo i cierpiętnictwo, tylko żółte słońce na niebieskim niebie. Podobno Szwedzi wywieszają flagę nie tylko z okazji świąt państwowych, ale też kiedy są z czegoś dumni, czymś się cieszą albo dawno nie wywieszali flagi. A może to tylko plotka?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-3248446872833187039?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/3248446872833187039/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=3248446872833187039' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/3248446872833187039'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/3248446872833187039'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2008/12/z-okazji-trzsienia-ziemi-w-szwecji.html' title='Z okazji trzęsienia ziemi w Szwecji'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SUggKus6GGI/AAAAAAAAEo8/NmE4sdmn7XU/s72-c/flaga+Szwecji.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-7377459048923201</id><published>2008-12-14T19:46:00.016+01:00</published><updated>2008-12-15T00:43:24.252+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jena'/><title type='text'>Ponumerowana</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chciałam kupić sobie w internecie bilet do domu. Opcje zakupu były takie: dla posiadaczy karty jakiejśtam, karty kredytowej i normalnej karty z banku. Ponieważ nie mam karty kredytowej ani karty jakiejśtam, kliknęłam trzecią z nich, wpisałam wszystkie dane, a kiedy już ucieszyłam się, że życie z internetem jest bajecznie proste, spostrzegłam, że trzeba jeszcze podać numer karty kredytowej. I że tuż obok świeci złośliwa czerwona gwiazdka oznaczająca &lt;span style="font-style: italic;"&gt;pole obowiązkowe&lt;/span&gt;. Serdecznie polecam tę opcję wszystkim, którzy lubią w pociągu pokazywać dwie karty zamiast jednej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozeźlona wybrałam się na drugi koniec Jeny do biletowego automatu na dworcu. Wracając otworzyłam skrzynkę, w której znalazłam list z zawiadomieniem, że został mi przydzielony numer. Nie bardzo wiem, po co mi  on i z jakiej okazji, ale mam zachować tę kartkę*, ponieważ numer ten jest mi przydzielony do końca życia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;*Kartka z numerem kiedyś popadnie w zapomnienie i schowa się w jakimś kącie, stając się integralną częścią wielkiego bałaganu. Kiedy będę przerzucała papiery w jej poszukiwaniu, będzie bezgłośnie zanosiła się triumfalnym śmiechem w jakimś ciemnym zakamarku, nakryta diablim ogonem. Żeby temu zapobiec, na wszelki wypadek zrobię użytek z synestezji i zapiszę sobie ten Bardzo Ważny Numer kolorami: Niebieski Fioletowy - Złotobrązowy Niebieski Czarny - Wiśniowy Czerwony Biały - Żółty Szarobrązowy Zielony.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-7377459048923201?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/7377459048923201/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=7377459048923201' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/7377459048923201'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/7377459048923201'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2008/12/ponumerowana.html' title='Ponumerowana'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-7869567940152411600</id><published>2008-12-07T10:38:00.018+01:00</published><updated>2008-12-10T19:47:24.847+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='języki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><title type='text'>Miłością rządzą przypadki</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po niemiecku nie zakochujemy się &lt;span style="font-style: italic;"&gt;w kimś&lt;/span&gt;, tylko - &lt;span style="font-style: italic;"&gt;w kogoś&lt;/span&gt; (&lt;span style="font-style: italic;"&gt;sich in &lt;u&gt;jemanden&lt;/u&gt; verlieben&lt;/span&gt;). Nie jestem bezpiecznie i statycznie zakochana w tobie; w każdej chwili mogę zakochać się w ciebie z impetem, wpaść w ciebie jak śliwka w kompot. Po angielsku też na początku &lt;span style="font-style: italic;"&gt;wpada się&lt;/span&gt; w miłość (&lt;span style="font-style: italic;"&gt;to fall in love&lt;/span&gt;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po niemiecku można też wyznać komuś coś pomiędzy przyjaźnią a miłością: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;ich habe dich lieb&lt;/span&gt;. Mojego uczucia do Ciebie szukaj na odcinku między punktem A a punktem B.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po fińsku &lt;span style="font-style: italic;"&gt;lubię cię&lt;/span&gt; i &lt;span style="font-style: italic;"&gt;kocham cię&lt;/span&gt; to dwa różne przypadki (&lt;span style="font-style: italic;"&gt;(minä)&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; pidän &lt;u&gt;sinusta&lt;/u&gt;&lt;/span&gt; vs. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;rakastan &lt;u&gt;sinua&lt;/u&gt;&lt;/span&gt;). Może Finom nie rozmywa się granica między jednym a drugim?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kto zna jeszcze jakieś przypadki językowych historii miłosnych?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-7869567940152411600?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/7869567940152411600/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=7869567940152411600' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/7869567940152411600'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/7869567940152411600'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2008/12/mioci-rzdz-przypadki.html' title='Miłością rządzą przypadki'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-201122906187767019</id><published>2008-12-05T10:02:00.011+01:00</published><updated>2008-12-15T00:03:07.900+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jena'/><title type='text'>Die Feuerzangenbowle</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Czarno-biało. Kilku dostojnych panów we frakach popija grzane wino, wspominając szkolne czasy. Jeden z nich, znany pisarz, nigdy nie chodził do szkoły, więc pozostali przekonują go, że stracił najlepsze lata dzieciństwa. I tak ponadtrzydziestoletni Pfeiffer postanawia założyć mundurek szkolny i przestąpić progi Gymnasium. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/STjvtaDgo4I/AAAAAAAAEns/tY9lxXofLnE/s1600-h/feuerzangenbowle.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 135px; height: 200px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/STjvtaDgo4I/AAAAAAAAEns/tY9lxXofLnE/s200/feuerzangenbowle.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5276230526831731586" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Siedzę w najgorszym i najlepszym miejscu sali wykładowej zamienionej na ten wieczór w kino: w dolnym rogu. Jak większość widowni, popijam grzane wino z pamiątkowego kubka z napisem "Die Feuerzangenbowle 2008". Pan obok mnie nadal cieszy się, że w losowaniu przed filmem wygrał DVD. Drugi pan cieszy się bez powodu. David i ja też stopniowo zaczynamy się cieszyć z niczego. Tak to właśnie działa, co roku przed świętami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fabule jak w "Ferdydurke" towarzyszy gra aktorska w stylu "Hydrozagadki". Ale najlepsze przedstawienie robi widownia: ryczy ze śmiechu, wznosi toasty za każdym razem kiedy w filmie pojawia się alkohol, krzyczy &lt;span style="font-style: italic;"&gt;ooo!&lt;/span&gt; przy scenie erotycznej*, wyje, bije brawo… Właściwie nie z filmu tu się śmiejemy. Kochane neurony lustrzane! Śmiejemy się, bo inni się śmieją. Śmiejemy się z tego, że śmiejemy się z "Feuerzangenbowle".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;*On i ona, czyli Pfeiffer i jego szkolna miłość, siedzą pod drzewem, on wyciąga rękę, ona też, ich ręce za chwilę nieśmiało się zetkną, w tym momencie film zostaje zatrzymany i wesoły pan ogłasza przez mikrofon: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;pół godziny przerwy na dolewkę!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-201122906187767019?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/201122906187767019/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=201122906187767019' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/201122906187767019'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/201122906187767019'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2008/12/die-feuerzangenbowle.html' title='Die Feuerzangenbowle'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/STjvtaDgo4I/AAAAAAAAEns/tY9lxXofLnE/s72-c/feuerzangenbowle.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-1565274231532747722</id><published>2008-12-01T17:28:00.008+01:00</published><updated>2008-12-01T17:50:14.223+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jena'/><title type='text'>Tramwajowo-autobusowo</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Szanowni pasażerowie &lt;/span&gt;(dosłowne tłumaczenie niemieckiego słowa oznaczającego pasażera to:&lt;span style="font-style: italic;"&gt; gość w podróży&lt;/span&gt;), &lt;span style="font-style: italic;"&gt;jest mi niezwykle przykro poinformować państwa, że na przystanku S. zdarzył się wypadek, z powodu którego jestem zmuszony skręcić do zajezdni przy przystanku N. Autobus zastępczy zostanie podstawiony w przeciągu czterech minut na przystanek N. i zatrzyma się przy wszystkich przystankach, przy których planowo zatrzymałby się ten tramwaj. Miłej podróży i przepraszamy za wszelkie niedogodności.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy tak będzie w Polsce?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-1565274231532747722?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/1565274231532747722/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=1565274231532747722' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/1565274231532747722'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/1565274231532747722'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2008/12/tramwajowo-autobusowo.html' title='Tramwajowo-autobusowo'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-964766761408674377</id><published>2008-11-29T12:56:00.015+01:00</published><updated>2008-12-05T10:45:25.751+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='języki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><title type='text'>Człowiek nie jest sumą własnych fonemów (post autoterapeutyczny)</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przeżywam fakt posiadania akcentu jak życiową porażkę. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Prawie nie masz akcentu&lt;/span&gt; – to brzmi dla mnie jak: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;jesteś prawie ładna&lt;/span&gt;. Żeby mnie zdołować, wystarczy powiedzieć cokolwiek o akcencie, nawet jeśli to pochwała zawierająca nieszczęsne &lt;span style="font-style: italic;"&gt;prawie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;s&gt;W językach europejskich jest, o ile pamiętam ze wstępu do lingwistyki, około 60 różnych fonemów&lt;/s&gt;*. Podobno jeśli człowiek nie usłyszy odpowiednich dla danego języka fonemów przed szóstym rokiem życia, to już zawsze będzie mówił w tym języku z akcentem. Gdyby ktoś wpadł na pomysł nagrania ich wszystkich i puszczania przy dziecku, może wyhodowałby ingwistycznego geniusza? (Halo, tu mówi głos rozsądku: tak, fonemy na zmianę z Bachem na brak akcentu i słuch absolutny. Dobrze, że nigdy nie będę matką.)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teorie świetnie się sprawdzają w teorii. Poznałam przecież doktora P., który sam się nauczył perfekcyjnie niemieckiej wymowy. Małpował komentatorów sportowych z telewizora, robił miny przed lustrem, w łazience gadał do siebie po niemiecku, do tego chyba jeszcze się nagrywał. I tak codziennie, aż się nauczył.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słabości są po to, żeby z nimi walczyć, więc zaraz idę ćwiczyć przed lustrem. Będę miała to gardłowe &lt;span style="font-style: italic;"&gt;R&lt;/span&gt;. Do cholery, będę je miała.&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*Jarek twierdzi, że jest więcej: &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;jakie 60 fonemów, w samym polskim jest ich z 45, a do tego dorzuć samogłoski z francuskiego albo  niemieckiego i już masz więcej. A innych języków europejskich do  pokolekcjonowania dźwięków jeszcze trochę jest. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Znowu się "załamaćam"...&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-964766761408674377?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/964766761408674377/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=964766761408674377' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/964766761408674377'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/964766761408674377'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2008/11/czowiek-nie-jest-sum-wasnych-fonemw.html' title='Człowiek nie jest sumą własnych fonemów (post autoterapeutyczny)'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-4325612283335458820</id><published>2008-11-26T11:45:00.018+01:00</published><updated>2008-11-26T23:32:02.940+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gadu-Gadu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jena'/><title type='text'>Kuchnia polska</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie dość, że &lt;a href="http://nieumieck.blogspot.com/2008/11/nie-do-e-sopran-to-jeszcze-kucharka.html"&gt;sopran i kucharka&lt;/a&gt;, to jeszcze patriotka. Postanowiłam bowiem wziąć aktywny udział w &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Erasmus-Kochwettbewerb&lt;/span&gt;, czyli międzynarodowych zawodach kulinarnych dla Erasmusów. Jednak biorąc pod uwagę mój wybitny talent kulinarny, zdecydowałam się zapytać o radę najbardziej mistrzowskiego mistrza kuchennego spośród moich znajomych. Mistrzu Piotrze, co to jest kuchnia polska?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;Piotr Harmonista: Lorneta z meduzą?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ja: Co to jest?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Piotr Harmonista: Mięso zastąpisz soją&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Piotr Harmonista: Nóżki w galarecie + 2 kieliszki wódki&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;Ja: A coś co nie wygląda obrzydliwie i nie przypomina mięsa?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Piotr Harmonista: Flaczki warzywne?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ja: Nie chcę mięs warzywnych...&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Piotr Harmonista: Naleśniki mają imitować pokrojone żołądki...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Piotr Harmonista: Ziemniaki z wody&lt;/span&gt;?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Piotr Harmonista: Są też bulwy z wody&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Piotr Harmonista: A może budyń?&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; Np. z kalafiorów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ja: Budyń z kalafiorów jeszcze mogę sobie wyobrazić, ale jak zrobisz ziemniaki z wody?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Piotr Harmonista: O! zrób leniwe!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ja: To to samo co kopytka?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Piotr Harmonista: Nie, są bez ziemniaków, z twarogiem&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;Ja: Nie znam się na twarogach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Piotr Harmonista: Właśnie na stronie "kuchnia polska" znalazłem sałatkę alzacką i risotto...&lt;br /&gt;Piotr Harmonista: Może zrób fasolkę po bretońsku?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;itd.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Z ostatniej chwili: międzynarodowe zawody kulinarne zostały odwołane ze względu na małą ilość chętnych. A ja ugotowałam sobie zupę chińską z torebki.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-4325612283335458820?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/4325612283335458820/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=4325612283335458820' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/4325612283335458820'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/4325612283335458820'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2008/11/kuchnia-polska.html' title='Kuchnia polska'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-8756502941141920561</id><published>2008-11-21T15:20:00.016+01:00</published><updated>2008-11-25T21:08:01.310+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='języki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='psychologia'/><title type='text'>Hefalump w potrzasku</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Szok kulturowy to dołek, do którego wpada się z rozpędem i powoli z niego wyjeżdża. Tak też zresztą wygląda jego wykres: jak sinusoidalna pułapka na hefalumpy. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwsze stadium to euforia – udało mi się tu przyjechać, jest tak ładnie, i ten piękny język! Później następują pierwsze nieporozumienia i konflikty. Trzeba sortować śmieci, nie wolno się spóźniać, a jak się spóźniasz i nie sortujesz, to masz problem. Zjeżdżasz po sinusoidzie jak po zjeżdżalni, aż znajdziesz się w punkcie, w którym łzy same cisną się do oczu i chce się natychmiast wracać do swojego kraju, gdzie wszystko jest zrozumiałe, bezpieczne i przewidywalne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Złapany w pułapkę hefalump wsiadł do prawie pustego tramwaju. Na następnym przystanku wszedł okołopięćdziesięcioletni pan, żwawym krokiem skierował się w moją stronę i zaczął mi machać przed nosem jakimś zielonym papierem, krzycząc na mnie w dialekcie. Wydawało mi się, że to kontroler, więc zaczęłam grzebać w torbie, nerwowo szukając karty miejskiej. Pan poczerwieniał na twarzy, zabulgotał jak czajnik, zaś z uszu para mu buchła, po czym nakrzyczał na mnie w dialekcie jeszcze głośniej. W końcu zrozumiałam, że pożąda mojego miejsca z krzyżykiem, bowiem nie podoba mu się żadne z trzech wolnych miejsc z krzyżykami tuż obok. Nie chciałam robić wioski w obcym kraju, więc przeprosiłam i ustąpiłam. Przez resztę jazdy pan mierzył mnie wzrokiem bazyliszka, a ja udawałam, że czytam książkę do fonetyki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A skoro jestem na samym dnie dołka, to teraz powinno już być tylko lepiej. Taką mam nadzieję.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-8756502941141920561?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/8756502941141920561/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=8756502941141920561' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/8756502941141920561'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/8756502941141920561'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2008/11/hefalump-w-potrzasku.html' title='Hefalump w potrzasku'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-657467803005720253</id><published>2008-11-19T22:25:00.012+01:00</published><updated>2008-11-21T15:38:30.470+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='języki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cytaty'/><title type='text'>Język</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Język niemiecki jest zrośnięty z ciałem Markusa/markusa, ale niewiele z tego wynika, bo dla Anety/anety niemiecki jest zrozumiały w stopniu niewielkim, a wypowiadalny nie jest prawie wcale. Język polski jest zrośnięty z ciałem Anety/anety, Markus/markus go nie rozumie, ale musi i chce, chce i musi go poznać. Językiem pośrednim, służącym do komunikacji, tylko i wyłącznie, jest angielski, mocno niedoskonały, oczywiście, ale kto by się tym przejmował, kto by się za nim ujął, nie jest on w tej historii niczyim językiem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;(Aneta Kamińska, komentarz do wiersza &lt;a href="http://www.biblionetka.pl/czytatka.asp?cid=42036"&gt;may i touch your pullover&lt;/a&gt;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przygotowuję lekcję polskiego.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-657467803005720253?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/657467803005720253/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=657467803005720253' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/657467803005720253'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/657467803005720253'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2008/11/jzyk.html' title='Język'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-6336010949072454781</id><published>2008-11-16T21:04:00.040+01:00</published><updated>2008-11-21T15:37:40.801+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='psychologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podróże'/><title type='text'>Wiatraki, komputery, dzwonki</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Wydobyliśmy z teczek z nutami &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Freude über Freud&lt;/span&gt;. Zapadła cisza, Szef Wiatrak* już miał zacząć dyrygować. Nagle z końca sali dobiegł teatralny szept: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Sigmuuund!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_6WeFSLtg70w/SSKn_BVTiII/AAAAAAAAAXI/9YpikQRR3L8/s1600-h/IMG_5050.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 200px; height: 134px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_6WeFSLtg70w/SSKn_BVTiII/AAAAAAAAAXI/9YpikQRR3L8/s200/IMG_5050.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5269959215108294786" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Rozśpiewki, kolędy, piętnaście minut przerwy. Rozśpiewki, kolędy, piętnaście minut przerwy.  Posiłek. Rozśpiewki... I tak od rana do nocy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W przerwach starałam się obserwować proces grupowy. W chórze widać go idealnie: jest pewna hierarchia, grupowe zadania, a ponieważ chór istnieje już od dawna, zdążyły się utworzyć wspólne rytuały. Przez chwilę mam wrażenie, że wychodzę z siebie, staję obok i zaczynam mieć  mgliste pojęcie  na temat prawdy o człowieku. Ale Helena – ciemny alt o ciekawej barwie – wstrzymuje mój podekscytowany myślotok mówiąc: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;system nie może zrozumieć sam siebie.&lt;/span&gt; Komputer też nie wie, kim jest. (A gdyby się dowiedział? Jeśli mój laptop na stałe odmówi współpracy, będę się starała wierzyć, że właśnie doznał przebudzenia.)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_6WeFSLtg70w/SSLo4bDwEuI/AAAAAAAAAXY/BYGPyvzhe4Y/s1600-h/chor.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_6WeFSLtg70w/SSLo4bDwEuI/AAAAAAAAAXY/BYGPyvzhe4Y/s320/chor.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5270030570010710754" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Po pracowitej sobocie trzeba było wreszcie odpocząć od śpiewania. Barbara – alt, który powinien być sopranem – przywiozła gitarę, więc połowa chórzystów odpoczywała śpiewając ogniskowe szlagiery przy gitarze do trzeciej nad ranem. Druga połowa zagłuszała ich piosenką po szwedzku. Jedną. Przez całą noc w kółko.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Skacowany chór o poranku w niedzielę brzmi &lt;a href="http://www.wrzuta.pl/audio/nsxg2MYnzz/carol_of_the_bells_-_nagranie_z_proby"&gt;mniej więcej tak&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chyba coś ze mną nie w porządku, bo nie mogę się doczekać jutrzejszej próby**.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;*Na Probenwochenende przyjechało nas około osiemdziesięcioro, więc ktoś wpadł na pomysł, żebyśmy przyczepili sobie identyfikatory. Dyrygent dostał bonusowy identyfikator z napisem: &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;Chef &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;Ventilator.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;**I nie poszłam. Zapomniałam nut.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt; J&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;ak to powiedział pewien Francuz w Niemczech - &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Schmerde!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-6336010949072454781?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/6336010949072454781/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=6336010949072454781' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/6336010949072454781'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/6336010949072454781'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2008/11/probenwochenende.html' title='Wiatraki, komputery, dzwonki'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09566300710272091273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_6WeFSLtg70w/SeNNMj9fSRI/AAAAAAAABpg/l6XQ5KVrAcA/S220/DSC07176.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_6WeFSLtg70w/SSKn_BVTiII/AAAAAAAAAXI/9YpikQRR3L8/s72-c/IMG_5050.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-5817898235422776515</id><published>2008-11-12T15:35:00.022+01:00</published><updated>2008-11-13T00:30:32.643+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jena'/><title type='text'>Nie dość, że sopran, to jeszcze kucharka</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.dziennik.pl/files/archive/00043/makaron_2_43456l.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 110px; height: 164px;" src="http://www.dziennik.pl/files/archive/00043/makaron_2_43456l.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.cs.cuw.edu/museum/images%5Cpascal.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 140px; height: 164px;" src="http://www.cs.cuw.edu/museum/images%5Cpascal.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span&gt;Przepis na&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; penne pesto&lt;/span&gt;:&lt;br /&gt;kupić makaron typu rurki, zagotować wodę, posolić wodę, włożyć do niej makaron, nastawić budzik w telefonie na za piętnaście minut. Ugotować makaron i spostrzec, że jest go dwa razy za dużo i że woda z garnka wybrała się na wycieczkę po kuchni. Zabiadolić, że &lt;span style="font-style: italic;"&gt;olaboga, co ja zrobię z taką ilością makaronu&lt;/span&gt; i zastanowić się, dokąd poszła ścierka.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Odkręcić słoik z pesto, ale najpierw znaleźć go w lodówce, jest bowiem schowany za pokaźnych rozmiarów niewiadomoczym, co jest owinięte w folię aluminiową i chyba wolę nie wiedzieć, co to jest. W przypadku nieodkręcalności słoika opukać go dookoła rączką od noża, a jeśli to nic nie da, walić nim w ścianę aż do odskoczenia upartej nakrętki, w ostateczności wezwać wybranego bohatera kreskówek. Odlać wodę, nie zalewając wszystkiego dookoła, zresztą wszystko jedno, i tak wszędzie jest już mokro.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dodać pesto. W wersji zaawansowanej dodać jeszcze tarty ser i oparzone pokrojone pomidory. Tylko nie zapomnieć, że się je wstawiło do oparzenia,  inaczej nie będzie się wiedziało, co zrobić z dwoma beznadziejnie rozpaćkanymi gotowanymi pomidorami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W międzyczasie zadzwonić do Martina, bo cała operacja trwa wystarczająco długo, żeby nie dało się nie spóźnić na lekcję. Rozmawiać po niemiecku, nie po angielsku. Przełożyć lekcję. Wyrzucić nieszczęsne pomidory. Zamieszać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- - -&lt;br /&gt;Mniej więcej w połowie Operacji Makaron zadzwonił dzwonek do drzwi. Z łyżką w dłoni  i makaronem na bluzce powitałam Davida, któremu akurat się nudziło i postanowił przyjść z niespodziewaną wizytą. David uwolnił mnie od nadmiaru &lt;span style="font-style: italic;"&gt;penne pesto&lt;/span&gt; i powiedział z zadowoloną miną, że mu bardzo smakowało. Tyle w temacie mojego talentu kulinarnego.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-5817898235422776515?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/5817898235422776515/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=5817898235422776515' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/5817898235422776515'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/5817898235422776515'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2008/11/nie-do-e-sopran-to-jeszcze-kucharka.html' title='Nie dość, że sopran, to jeszcze kucharka'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-7910940954554510124</id><published>2008-11-09T20:02:00.011+01:00</published><updated>2008-11-09T22:09:34.707+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gadu-Gadu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='psychologia'/><title type='text'>Ryż eksperymentalny i ryż kontrolny</title><content type='html'>&lt;span&gt;Marika na swoich śpiewach miała zdecydowanie mniej szczęścia, niż ja na swoich.&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marika:&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; Umarłam.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span&gt;Ja: &lt;/span&gt;Na co?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span&gt;Marika: &lt;/span&gt;Na Choleranacoposzłymojepieniądze.&lt;/span&gt; &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span&gt;Marika: &lt;/span&gt;Olga Sz. kazała nam kontaktować się ze swoim aniołem stróżem.&lt;/span&gt; &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span&gt;Marika: &lt;/span&gt;"Medytowaliśmy"  przez ponad 4 godziny.   &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span&gt;Ja: &lt;/span&gt;Ale przynajmniej się nauczyłaś oddychać przeponą, prawda?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span&gt;Marika: &lt;/span&gt;Też myśleliśmy, ze się nauczymy. Na pytanie "Kiedy nauczymy się operować przeponą" powiedziała, ze wszyscy się tak bardzo przejmują tą przeponą, i że ona uważa takie nauki za niepotrzebne...     &lt;/span&gt; &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span&gt;Marika: &lt;/span&gt;Gdybyś słyszała, jak ona nam to kazała robić... Jedna kobieta widziała obok swojej głowy świetlistą cytrynę.    &lt;/span&gt; &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span&gt;Marika: &lt;/span&gt;Druga niemalże zemdlała na widok swojej "aureoli".    &lt;/span&gt; &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span&gt;Marika:&lt;/span&gt; A prawie wszyscy czuli energetycznego węża w kręgosłupie.    &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span&gt;Ja: &lt;/span&gt;Ja bym ujrzała świetlistego banana.&lt;br /&gt;&lt;span&gt;Ja: &lt;/span&gt;A Ty co widziałaś?&lt;br /&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marika: Widzi&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;ałam ścianę w kolorze bladego ecru.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;(...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span&gt;Marika:&lt;/span&gt; ...stała za nami i darła się: "Z miłością! Róbcie to z miłością! i czułością! kochajcie świat! Kochajcie świat!"    &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span&gt;Ja:&lt;/span&gt; Może o to chodziło żebyście się rozluźnili i pomyśleli o głupotach zamiast się stresować przeponami...?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span&gt;Marika:&lt;/span&gt; "Kochajcie świat, bądźcie jak te lilljie na tafli jeziora, &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;wprowadźcie do swojego wnętrza niebiańskie światło"...&lt;/span&gt; &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span&gt;Marika: &lt;/span&gt;Nie po to warsztaty nazywają się "wokalne" żebyśmy się *^%*^*%^ ściskali na podłodze ze swoim aniołem stróżem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span&gt;Ja: &lt;/span&gt;Nauczyliście się coś śpiewać?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span&gt;Marika:&lt;/span&gt; Nauczyliśmy się buczeć.&lt;/span&gt; &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span&gt;Marika:&lt;/span&gt; "A teraz unieś na rękach swoje wewnętrzne dziecko i zaśpiewaj mu Kojacą Pieśń Troskliwości" (czyt. wybucz mu wszystkie znane ci samogłoski. Byle w innej tonacji niż sąsiad.)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span&gt;Marika:&lt;/span&gt; A, i jeszcze perełka.&lt;br /&gt;&lt;span&gt;Marika:&lt;/span&gt; "Ryż do którego mówisz miłe rzeczy fermentuje wolniej niż ryż który codziennie obrażasz"    &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span&gt;Ja:&lt;/span&gt; Ej dobre, chcę to sprawdzić empirycznie.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span&gt;Marika:&lt;/span&gt; Od poniedziałku przeprowadzamy z koleżanką eksperyment. Zamykamy ryż w dwóch słoikach na dwa tygodnie. Jeden obrażamy, drugi tiutiulimy.    &lt;/span&gt; &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span&gt;Marika:&lt;/span&gt; I oczywiście, jak na rodzeństwo przystało, porównujemy jeden do drugiego.  &lt;/span&gt; &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span&gt;Marika:&lt;/span&gt; Chcesz dostawać newsletter?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marika: &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Nie można ciągle tylko na szczurach i szczurach robić badania. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-7910940954554510124?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/7910940954554510124/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=7910940954554510124' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/7910940954554510124'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/7910940954554510124'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2008/11/warsztaty-wokalne.html' title='Ryż eksperymentalny i ryż kontrolny'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09566300710272091273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_6WeFSLtg70w/SeNNMj9fSRI/AAAAAAAABpg/l6XQ5KVrAcA/S220/DSC07176.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-7682832322600927799</id><published>2008-11-09T10:20:00.008+01:00</published><updated>2009-08-24T19:56:16.112+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gadu-Gadu'/><title type='text'>Skąd radość ma pochodzi</title><content type='html'>&lt;span&gt;Ja: &lt;/span&gt;Mamy w chórze taką jedną piosenkę, której spora część polega na śpiewaniu radosnym, donośnym głosem: "Freude über Freud!"&lt;br /&gt;&lt;span&gt;Ja: &lt;/span&gt;Na początku przetłumaczyłam to sobie w głowie: "cieszymy się z Freuda" i cieszyłam się z Freuda dopóki dyrygent na mnie nie spojrzał wzrokiem pytająco-dezaprobującym…&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marika: &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Gdybym miała bloga, to niechybnie to by się tam znalazło :P&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;PS. Niedawno pierwszy raz zagrałam coś z nut: kolędę chyba o trzech gałązkach. Niestety nie wiem, czy ta kolęda naprawdę jest o gałązkach, bo internetowy słownik na hasło &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Reiselei&lt;/span&gt; wyświetla mi &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Reiseleiter&lt;/span&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-7682832322600927799?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/7682832322600927799/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=7682832322600927799' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/7682832322600927799'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/7682832322600927799'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2008/11/skd-rado-ma-pochodzi.html' title='Skąd radość ma pochodzi'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-5940803996432174330</id><published>2008-11-02T13:00:00.020+01:00</published><updated>2008-11-05T00:21:22.377+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jena'/><title type='text'>Podlewając oplątwę*</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Wykształca korzenie tylko wtedy, kiedy są jej potrzebne, żeby przytwierdzić się do jakiegoś drzewa czy kamienia. Wodę pobiera liśćmi, które wyglądają jak długie macki zielonej ośmiornicy. Zwilżam je nieregularnie, kiedy mi się przypomina, chociaż według instrukcji kwiaciarza powinnam to robić dokładnie dwa razy w tygodniu. Ale moja oplątwa chyba lubi nieprzewidywalność, bo rośnie szybko, wypuszcza nowe zielone ręce, próbując sięgnąć nimi w wilgotniejsze albo bardziej nasłonecznione miejsca.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh6.ggpht.com/_WIOR23RvZGs/SPHQMVPfA6I/AAAAAAAAEOE/qCjWKJ_kFcg/IMG_9489.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 239px; height: 181px;" src="http://lh6.ggpht.com/_WIOR23RvZGs/SPHQMVPfA6I/AAAAAAAAEOE/qCjWKJ_kFcg/IMG_9489.JPG" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Nie ma problemu z przesadzaniem oplątwy, bo tak naprawdę nigdy nie została posadzona. Można przykleić ją do ładnego płaskiego przezroczystego kamyka, podstawki we wzory jak przekrój dalekiej planety. Tak je czasem sprzedają: nieudolnie przyklejone Kropelką do tych kosmicznych kamieni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mimo to myślę, że oplątwę boli przesadzanie, odrywanie jej delikatnego ciała od podłoża. Boli ją inaczej niż nas, nie ma przecież nerwów. Jej ból jest roślinnym bólem, niebezpieczeństwem ruchu, niebezpieczeństwem powolnego umierania bez wody, strasznym co-będzie-dalej. Projekcja, wiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdybym była rośliną, byłabym oplątwą. Zdarza mi się zapuszczać korzenie, ale nie mam swojego miejsca na stałe. Zapełniłam ściany pokoju plakatami i zdjęciami: Persepolis, Neil Gaiman, Blixa. Tak mi dobrze w tym pokoiku, kiedy już oznaczyłam go swoją obecnością. Stopniowo przyzwyczajam się też do Jeny i do języka. Martin, którego uczę polskiego, powiedział, że kiedy mam dobry humor, mówię bez akcentu**. Łudzę się, że znalazłam wreszcie Moje Miejsce, ale wiem, że nie rosnę w ziemi, że jestem przytwierdzona grudką zaschniętego kleju do podłoża; że w końcu zostanę przesadzona i wrosnę płytko w jakiś nowy kamień.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj byłam na angielskiej herbatce u Czechów (3/4 kubka długo parzonego Earl Greya, do pełna dolać &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Schlagsahne&lt;/span&gt; z biało-brązowego opakowania z domkiem, nie słodzić! Najlepiej pić małymi łykami albo pić sam zapach zanurzając tylko usta w napoju. Kubek musi być kremowobiały w bordowe wzory.) Cieszę, że poznałam Evę i Davida. David jest literaturoznawcą, pisze doktorat z XIX-wiecznej literatury niemieckiej. A Eva gra na gitarze. Grałyśmy na zmianę z wyszukanych na &lt;span style="font-style: italic;"&gt;počítaču &lt;/span&gt;Davida tabulatur Beatlesów (był to w końcu wieczór angielski - wykorzystaliśmy chyba wszystkie skojarzenia z Anglią, nawet &lt;a href="http://picasaweb.google.pl/katarzyna.pilzak/AngielskaHerbatka#5264921348857488114"&gt;ministerstwo głupich kroków&lt;/a&gt;). Będziemy się teraz czasem spotykać, żeby grać razem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szkoda, że za rok pewnie nie będę ich znać. Lepiej się nie przyzwyczajać. Dlaczego kiedy zyskam coś nowego, od razu martwię się, że to stracę? &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Das Leben ist nur ein Moment&lt;/span&gt; – śpiewa Radio Thüringen. Staram się mu uwierzyć, ale ciężko mi. Tak to bywa z oplątwami.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;*Celowo nie napisałam o Święcie Zmarłych. Wolę obchodzić święta żywych.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;**Podejrzewam, że specjalnie mi tak powiedział, żebym przestała się tym przejmować. Grunt że zadziałało. :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-5940803996432174330?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/5940803996432174330/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=5940803996432174330' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/5940803996432174330'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/5940803996432174330'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2008/11/podlewajc-opltw.html' title='Podlewając oplątwę*'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_WIOR23RvZGs/SPHQMVPfA6I/AAAAAAAAEOE/qCjWKJ_kFcg/s72-c/IMG_9489.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-6843026365051318017</id><published>2008-10-31T20:48:00.007+01:00</published><updated>2008-10-31T21:17:06.361+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cytaty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='psychologia'/><title type='text'>Mechanizmy obronne</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie mogło mi się pomieścić w głowie, że Marta pisze po nowych książkach. Ale wbrew pozorom książki są dla niej taką samą świętością jak dla mnie. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;– I właśnie dlatego po nich piszę! Książka nie jest martwa, ona się dzieje – &lt;/span&gt;mówi Marta. Zaraz potem czyni ją jeszcze bardziej żywą, zaznaczając różowym mazakiem nieznane słowo. W tomiku wierszy Wojaczka ma podobno zdjęcie krowiego ciała wiszącego w rzeźni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Marta podsunęła mi swój przewodnik po Weimarze, żebym coś w nim narysowała. Przemogłam się i &lt;a href="http://picasaweb.google.pl/katarzyna.pilzak/Kennenlernwochenende#5260731510716565602"&gt;przerobiłam&lt;/a&gt; Schillera i Goethego na nasze karykatury.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj z ciężkim sercem leciutko podkreśliłam ołówkiem ten oto cytat:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;(…) dziś wiem jedno: ten, kto szuka porządku, niech unika psychologii. Niechże się zdecyduje raczej na fizjologię czy teologię, będzie miał przynajmniej solidne oparcie – albo w materii, albo w duchu; nie pośliźnie się na psychice. Psychika to bardzo niepewny obiekt badań. (…)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Kiedy na drugim roku omawialiśmy funkcjonowanie mechanizmów obronnych i odkrywaliśmy z podziwem potęgę tej części naszej psychiki – zaczynaliśmy rozumieć, że gdyby nie istniały racjonalizacja, sublimacja, wyparcie, te wszystkie sztuczki, którymi raczymy samych siebie, że gdyby można było spojrzeć na świat bez żadnej ochrony, uczciwie i odważnie – pękłyby nam serca.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Dowiedzieliśmy się na tych studiach, że jesteśmy zbudowani z obron, z tarcz i zbroi, jesteśmy miastami, których architektura sprowadza się do murów, baszt i fortyfikacji; państwami bunkrów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;(Olga Tokarczuk, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Bieguni&lt;/span&gt;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może pewne książki, filmy i wydarzenia przychodzą do mnie wtedy, kiedy ich potrzebuję. Niesamowite, że przeczytałam to będąc właśnie na drugim roku, zaraz po odłożeniu tekstu z psychologii osobowości (tytuł: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Persönlichkeitstheorie von Sigmund Freud: Abwehrmechanismen&lt;/span&gt;).&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-6843026365051318017?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/6843026365051318017/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=6843026365051318017' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/6843026365051318017'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/6843026365051318017'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2008/10/mechanizmy-obronne.html' title='Mechanizmy obronne'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-6156438337300078899</id><published>2008-10-25T23:26:00.028+02:00</published><updated>2008-11-08T21:24:47.213+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='języki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='psychologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jena'/><title type='text'>Podsumowanie pierwszego tygodnia akademickiego</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Poniedziałek: Chór.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ku mojemu zdziwieniu zostałam przydzielona do sopranów, ale wyjęczałam możliwość pozostania w altach. Dopadły mnie za to nuty - straszydło unikane od dziecka. Z lekcji muzyki w podstawówce pamiętam głównie zawodzenie hymnu szkoły, okazjonalnie odbywało się też fiukanie &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Etiudy Si&lt;/span&gt; na flecie sopranowym prostym. To znaczy fiukali ci, którym zmieścił się do plecaka flet sopranowy prosty, jeśli akurat muzyka nie była odwołana z okazji apelu, konkursu wiedzy o patronie, sprzątania świata albo czegokolwiek innego. Koleżanki z chóru dziwią się, czemu dotąd nie umiem czytać nut. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Bo &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;od pierwszej aż do ósmej wszystkie klasy wspólnie wraz, drogą nauki współczesnej zdobędziemy wiedzy kwiat.&lt;/span&gt; Wysyłam więc nuty do Polski, a siostra gra mi na skrzypcach partie altów przez Skype.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Wtorek: &lt;a href="http://www.rainersilbereisen.de/"&gt;Prof. S.&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Nazwa &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Wprowadzenie do psychologii rozwoju&lt;/span&gt; nie brzmi chyba jakoś specjalnie ciekawie. Wykład jest nieobowiązkowy, o ósmej rano, ale 15 minut wcześniej sala jest przepełniona, a ci, dla których nie starczyło miejsca, siedzą na podłodze, na parapetach albo stoją w drzwiach. Bo kiedy prof.S. coś mówi, to student potrafi to sobie dokładnie wyobrazić: australopiteki przeprowadzające dziecko przez gorącą lawę, niespełnioną miłość samicy &lt;span style="font-style: italic;"&gt;australopithecus afarensis&lt;/span&gt; do samca innego gatunku. Chyba nawet Zimbardo mnie tak nie zaczarował.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Środa: Svenska&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Pffsz, pszff.&lt;/span&gt; Że też każdy język musi mieć jakiś złośliwy fonem-niespodziankę. Podoba mi się za to melodia szwedzkiego, przypominająca deklamowanie jakiegoś bardzo patetycznego i martyrologicznego wiersza, zresztą wykładowca mówi, że po szwedzku trzeba śpiewać. (Wykładowca, swoją drogą, to też ciekawy osobnik. Podobno kupił sobie ostatnio gramatykę polską i czytuje ją wieczorami.) "Uczę się" svenskiej, próbując powtarzać, co mi śpiewnie i patetycznie gada do ucha Radio Nacka ze Sztokholmu.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Czwartek: Erasmus Welcome Party.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Z procesami grupowymi zawsze byłam na bakier. Na szczęście od katastrofalnej wycieczki do Siegmundsburga zdążyła się już utworzyć w naszej grupie opozycja. I ta opozycja poszła do klubu, żeby tam schować się w kącie i wręczać sobie nawzajem kartki z polskimi i czeskimi listami lektur obowiązkowych (tokarczukozą zarażam również za granicą). "Liderka" naszej grupy, kręcąc swoim doskonałym zadem, przerwała rozważania Davida o polskiej literaturze, żeby zadać mu niezwykle ważne pytanie: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;was studierst du? - Germanistykę, przepraszam, ale jestem zajęty &lt;/span&gt;- zgasił ją David, dzięki czemu miałam bardzo udany wieczór. Chyba jestem złośliwa, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;ffszsz&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Piątek: Rozumienie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ogłaszam dumnie, że &lt;u&gt;rozumiem!&lt;/u&gt; Ha! Minął już tydzień, a jeszcze żaden wykład nie brzmiał dla mnie tak:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/yL_-1d9OSdk&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/yL_-1d9OSdk&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-6156438337300078899?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/6156438337300078899/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=6156438337300078899' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/6156438337300078899'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/6156438337300078899'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2008/10/podsumowanie-pierwszego-tygodnia.html' title='Podsumowanie pierwszego tygodnia akademickiego'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-6778378749717204774</id><published>2008-10-22T11:29:00.050+02:00</published><updated>2008-11-08T21:24:58.501+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='duch'/><title type='text'>Stworzycielka światów</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Tomek pozdrowił mnie kiedyś zdaniem: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;witaj, stworzycielko świata! &lt;/span&gt;Rzeczywiście zdarza mi się od czasu do czasu tworzyć równoległe światy. Multiplikuję siebie, powracam do chwil, w których poruszenie skrzydła motyla ostatecznie zadecydowało o powstaniu tornada. Obserwuję zmyśloną Katarzynę P. na zmyślonych drogach, fantazjuję o posiadaniu nadprzyrodzonych mocy, wracam na rozstaje.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W alternatywnym świecie dzieje się na przykład tak:&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Hallo. &lt;/span&gt;- Kasjerka w sklepie usłyszała mój polski akcent, wstała i zajrzała mi do koszyka, żeby sprawdzić, czy czegoś nie wynoszę. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Proszę się nie obawiać - odpowiedziałam z szerokim uśmiechem, w bezbłędnym Hochdeutsch. - MY kradniemy tylko samochody.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Czasami zdarza się i tak:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;Powiedzmy, że był to X.&lt;br /&gt;X. siedział przede mną w pociągu &lt;a href="http://picasaweb.google.pl/katarzyna.pilzak/Kennenlernwochenende"&gt;powrotnym z Siegmundsburga&lt;/a&gt;. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Wyciągnęłam rękę w stronę jego głowy, dotknęłam rozczochranej brązowej czupryny. - X.? - upewniłam się, że akceptuje moje poczynania. Istotnie nie miał pretensji, że podstępnie wykradałam mu myśli i czytałam je. Jak mógł być przed chwilą taki zdenerwowany? Kiedy bawiłam się jego włosami, opadał coraz bardziej w puchową senność i właściwie mógłby jechać w nieskończoność tym pociągiem, bo nie istniało jutro ani wczoraj. Błysk, chwila kontaktu tajemniczych energii czy cząsteczek, które biegną od człowieka do człowieka jak niedostrzegalna pajęczyna. Zastanawiał się - tak było napisane w jego myślach - jaka jest naukowa nazwa tych małych rzeczy. Pomyślał też o neuronach czuciowych, ale tylko przez chwilę, bo potem jego umysł wypełniało już tylko przyjemne ciepło, paski leniwego porannego światła. Uśmiechnął się i zamknął oczy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Usprawiedliwienie: mam słabość do rozczochranych mężczyzn. I za dużo ostatnio myślę o &lt;span style="font-style: italic;"&gt;dłoniach&lt;/span&gt;, a to z powodu &lt;a href="http://www.illusionis.blog.pl/"&gt;tego bloga&lt;/a&gt;.)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Widziałam kiedyś taką animację w TVP Kultura: ludzik szedł drogą, aż dotarł na rozdroże. Tam się rozdwoił, a potem dwa pół-ludziki chodziły po górach i dolinach. A kiedy na powrót się połączyły, nie pasowały już do siebie: jedna połowa urosła, druga zmalała. I taki kubistyczny człowieczek, utykając, ruszył dalej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szkoda, że życie nie ma przycisku &lt;span style="font-style: italic;"&gt;save game&lt;/span&gt;. Wcisnęłabym spokojnie &lt;span style="font-style: italic;"&gt;save&lt;/span&gt;, zrobiłabym coś niemądrego i sprawdziłabym, co się wtedy stanie.&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-6778378749717204774?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/6778378749717204774/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=6778378749717204774' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/6778378749717204774'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/6778378749717204774'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2008/10/jakie-jest-prawdziwe-imi-boga.html' title='Stworzycielka światów'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-2669068795748775347</id><published>2008-10-17T12:25:00.008+02:00</published><updated>2008-10-24T18:10:05.069+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gadu-Gadu'/><title type='text'>Tymczasem w Polsce...</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SPhqnXku5RI/AAAAAAAAES8/xU3cYxq4BEk/s1600-h/zebrowski.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 85px; height: 120px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SPhqnXku5RI/AAAAAAAAES8/xU3cYxq4BEk/s200/zebrowski.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5258069789530580242" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SPhqnXZStKI/AAAAAAAAETE/3SCJxNMoV44/s1600-h/tasma.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 85px; height: 120px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SPhqnXZStKI/AAAAAAAAETE/3SCJxNMoV44/s200/tasma.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5258069789482595490" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Calendula: Dziś – o tragedio! – taśma w sklepie zjadła mi czekoladę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ja: Jaka taśma?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Calendula: Taka czarna przy kasie.&lt;/span&gt; &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;Calendul&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;a: Była moja kolej, a taśma chłap! - i pożarła mi czekoladę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ja: Następnym razem posyp ją pieprzem. Albo chili. To jej da nauczkę.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Calendula: No nie wiem... A jak się zmutuje?    &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ja: Taśma! Czekolada! Pieprz! Z waszych połączonych mocy powstaję ja: kapitan Bzdura…&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;(...)&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;Ja: Napiszmy o tym piosenkę. Albo epopeję narodową. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;Calendula: Albo oba naraz, a potem zekranizują to i Żebrowski w tym zagra…&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ja: Taśmę?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;PS. Stworzyłam jeszcze jedno &lt;a href="http://warszawa.gumtree.pl/c-Spo-eczno-wyznania-tytu-zapisany-w-ten-sposob-wygl-da-bardziej-poetycko-W0QQAdIdZ81803204"&gt;dzieło mojego życia&lt;/a&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;meta equiv="Content-Type" content="text/html; charset=utf-8"&gt;&lt;meta name="ProgId" content="Word.Document"&gt;&lt;meta name="Generator" content="Microsoft Word 11"&gt;&lt;meta name="Originator" content="Microsoft Word 11"&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:worddocument&gt;   &lt;w:view&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:hyphenationzone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:punctuationkerning/&gt;   &lt;w:validateagainstschemas/&gt;   &lt;w:saveifxmlinvalid&gt;false&lt;/w:SaveIfXMLInvalid&gt;   &lt;w:ignoremixedcontent&gt;false&lt;/w:IgnoreMixedContent&gt;   &lt;w:alwaysshowplaceholdertext&gt;false&lt;/w:AlwaysShowPlaceholderText&gt;   &lt;w:compatibility&gt;    &lt;w:breakwrappedtables/&gt;    &lt;w:snaptogridincell/&gt;    &lt;w:wraptextwithpunct/&gt;    &lt;w:useasianbreakrules/&gt;    &lt;w:dontgrowautofit/&gt;   &lt;/w:Compatibility&gt;   &lt;w:browserlevel&gt;MicrosoftInternetExplorer4&lt;/w:BrowserLevel&gt;  &lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:latentstyles deflockedstate="false" latentstylecount="156"&gt;  &lt;/w:LatentStyles&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;style&gt; &lt;!--  /* Style Definitions */  p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal 	{mso-style-parent:""; 	margin:0cm; 	margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:12.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} @page Section1 	{size:612.0pt 792.0pt; 	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; 	mso-header-margin:35.4pt; 	mso-footer-margin:35.4pt; 	mso-paper-source:0;} div.Section1 	{page:Section1;} --&gt; &lt;/style&gt;&lt;!--[if gte mso 10]&gt; &lt;style&gt;  /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable 	{mso-style-name:Standardowy; 	mso-tstyle-rowband-size:0; 	mso-tstyle-colband-size:0; 	mso-style-noshow:yes; 	mso-style-parent:""; 	mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; 	mso-para-margin:0cm; 	mso-para-margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:10.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-ansi-language:#0400; 	mso-fareast-language:#0400; 	mso-bidi-language:#0400;} &lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-2669068795748775347?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/2669068795748775347/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=2669068795748775347' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/2669068795748775347'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/2669068795748775347'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2008/10/tymczasem-w-polsce.html' title='Tymczasem w Polsce...'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SPhqnXku5RI/AAAAAAAAES8/xU3cYxq4BEk/s72-c/zebrowski.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-6729820111683315319</id><published>2008-10-12T12:35:00.024+02:00</published><updated>2008-10-12T17:06:28.553+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podróże'/><title type='text'>Cebulowy Goethe</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Każdy powód jest dobry do świętowania. Weźmy na przykład cebulę. Można ją zjeść, z dwóch cebul zrobić laleczkę, z dwudziestu małych cebulek – korale, albo posadzić w doniczce i mieć szczypiorek. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;I jak tu się nią nie cieszyć? W Weimarze od 355 lat co roku odbywa się Zwiebelmarkt, czyli rynek cebulowy, obecnie trwający trzy dni. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Wyobraź sobie, że cała warszawska starówka jest zastawiona gigantycznym bazarem – tak mniej więcej wygląda teraz niemiecka "stolica kultury".&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SPHVOb_eFkI/AAAAAAAAEQw/IIRYzZ7iNTA/s1600-h/IMG_9465.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SPHVOb_eFkI/AAAAAAAAEQw/IIRYzZ7iNTA/s200/IMG_9465.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5256216684126934594" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Na straganach, wśród odpustowych bobików, słodyczy, magicznych olejków na urodę i pamiątek z Rosji albo Peru leżą wieńce z cebul, małych cebulek, czosnku, ziół i suszonych kwiatów, przypominające stylem nasze palemki wielkanocne. Turystów kuszą cebulowe lale, cebulowe zegary, gąsienice z małych cebulek i książki w rodzaju &lt;span style="font-style: italic;"&gt;1000 przepisów na potrawy z cebuli&lt;/span&gt;. Wszędzie porozstawiane są budki, w których można zjeść tradycyjne cebulowe ciasto na gorąco i popić Federweißerem, czyli młodym białym winem (albo czymkolwiek innym, wybór jest naprawdę duży). Gdzieniegdzie snują się przebierańcy z lokalnych grup rekonstrukcji historycznych, przeważnie renesansowych. Jednocześnie odbywa się kilka koncertów muzyki folkowej, a wokół tego wszystkiego prowadzi trasa biegu miejskiego.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SPHVOUs4kbI/AAAAAAAAEQo/fX2ARYrc3eQ/s1600-h/IMG_9463.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SPHVOUs4kbI/AAAAAAAAEQo/fX2ARYrc3eQ/s200/IMG_9463.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5256216682169930162" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Podobno Goethe napisał kiedyś wiersz o tym, jak bardzo lubi cebulę. Podobno chodził na Zwiebelmarkt, kupował cebulowe ozdoby, stawiał je na swoim biurku i w różnych miejscach domu, bo wierzył, że zapach cebuli ma doskonały wpływ na zdrowie. Pomnikowi Goethego wśród straganów ktoś założył cebulowy naszyjnik.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po siedmiu godzinach spacerowania wśród cebul przemieściłam się ze "stolicy kultury" z powrotem do "miasta nauki". Teraz, po czternastu (sic!) godzinach snu, usiłuję zainstalować gdzieś nabytą w Weimarze &lt;a href="http://picasaweb.google.pl/katarzyna.pilzak/ZwiebelmarktWWeimarze#5256211150397178786"&gt;oplątwę&lt;/a&gt;. (Wszelkie pomysły na imię dla &lt;a href="http://picasaweb.google.pl/katarzyna.pilzak/ZwiebelmarktWWeimarze#5256211160539394514"&gt;oplątwy&lt;/a&gt; są mile widziane, zarówno rodzaju męskiego, jak i żeńskiego).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Inne cebulowe zdjęcia znajdują się &lt;a href="http://picasaweb.google.pl/katarzyna.pilzak/ZwiebelmarktWWeimarze#"&gt;tutaj&lt;/a&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-6729820111683315319?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/6729820111683315319/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=6729820111683315319' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/6729820111683315319'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/6729820111683315319'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2008/10/zwiebelmarkt.html' title='Cebulowy Goethe'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SPHVOb_eFkI/AAAAAAAAEQw/IIRYzZ7iNTA/s72-c/IMG_9465.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-8237675763035620004</id><published>2008-10-07T18:24:00.015+02:00</published><updated>2008-10-23T23:02:55.187+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><title type='text'>Jak prawdziwe wiśnie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Lubię staruszki. Kiedy byłam mała, dotykałam zmarszczek na twarzy mojej prababci, a ona śmiała się w głos. Fascynowała mnie faktura jej skóry, tajemnicze linie wokół oczu, a najbardziej powieki, które cofnęły się z czasem, tak że między brwią a okiem jest małe wgłębienie. Podobno była kiedyś bardzo piękna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lubię na nie patrzeć, bo są takie niepowtarzalne, zupełnie niepodobne jedna do drugiej. Artystka natura nabiera z czasem śmiałości i fantazji, tak że nawet siostry starzeją się zupełnie inaczej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SOuRpmm-d8I/AAAAAAAAEKA/I-4w7k2GgqY/s1600-h/wisnie.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SOuRpmm-d8I/AAAAAAAAEKA/I-4w7k2GgqY/s200/wisnie.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5254453534182504386" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;W szkole podstawowej wyrzeźbiłam niechcący z masy solnej głowę starego człowieka. Niechcący, bo była to zwykła głowa, która zestarzała się przez przypadek. Postawiłam ją na szafce kuchennej i zapomniałam o niej, a ona popękała i powstały na niej głębokie bruzdy. Później wygrała dla mnie jakiś konkurs plastyczny – nie ja wygrałam, ale ciastowa głowa zrobiła to dla mnie. To czas sprawił, że stała się pomarszczona i chropowata jak pustynna ziemia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pewna starsza pani usiadła naprzeciwko mnie w tramwaju – zastanawiałam się, jak mogła mieć na imię, wyobraziłam sobie jej młodość. Chyba trochę za długo patrzyłam na jej twarz, bo w końcu złapała mnie wzrokiem za wzrok, uśmiechnęła się i powiedziała, że moje kolczyki wyglądają jak prawdziwe wiśnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Do widzenia&lt;/span&gt;, powiedziałam, i nie miało to zupełnie sensu. Przecież i tak już przegapiłam swój przystanek.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-8237675763035620004?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/8237675763035620004/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=8237675763035620004' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/8237675763035620004'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/8237675763035620004'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2008/10/jak-prawdziwe-winie.html' title='Jak prawdziwe wiśnie'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SOuRpmm-d8I/AAAAAAAAEKA/I-4w7k2GgqY/s72-c/wisnie.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-817936612063142043</id><published>2008-10-05T20:16:00.008+02:00</published><updated>2009-08-24T19:54:42.044+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podróże'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='duch'/><title type='text'>Bogini Matka</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W wierzeniach ludowych występuje w trzech postaciach: dziewicy, kobiety brzemiennej i staruchy, czyli czarownicy. Pamiętam, jak na Taborze poszliśmy z Piotrem na długi spacer po drogach wokół Szczebrzeszyna. Ziemia na Roztoczu kojarzy mi się z ciałem młodej dziewczyny; wiatr rozdmuchuje jej jasne włosy, czesze kosmyki traw, między którymi wyrastają pojedyncze czerwone maki jak ozdobne spinki. Zatrzymujemy się na chwilę. Piotr fotografuje zieloną fasolę pnącą się po wysokich tyczkach, a ja zrywam z pobocza dzikie jeżyny, oczyszczam je z pajęczyn, pozwalam moim ustom wykrzywić się od ich kwaśnego smaku. Na polu straszy stary wóz, dalej widać ciemny zarys lasu. Gdybym wierzyła w Boginię Matkę, powiedziałabym, że objawiła mi się trzykrotnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SOkGFI07xdI/AAAAAAAAEJo/H_x5giMgaCU/s1600-h/ja_i_woz.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SOkGFI07xdI/AAAAAAAAEJo/H_x5giMgaCU/s320/ja_i_woz.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5253737125643011538" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Podejrzewam, że nie tak trudno było dopiero co ochrzczonym ludom pogańskim wpisać w swoją dotychczasową religijność nową postać, Matkę Boską, razem z całą mitologią chrześcijańską. Może po prostu przyjęli ją bez pytania, założyli jej wianek z polnych kwiatów, ubrali w ich własny strój i pozwolili zamieszkać w swoich domach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na rozstajach dróg stoją kapliczki zapomnianych świętych, których imion nie nadaje się już dzieciom. Piotr stara się znaleźć odpowiedni kadr. Bezzębna kobieta zbierająca kukurydzę mówi, że tą drogą nigdzie nie dojdziemy, jeszcze jedno wzgórze i zacznie się pole. Wracamy do Szczebrzeszyna po śladach naszych stóp.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wspominam ten spacer, czytając &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Dom dzienny, dom nocny&lt;/span&gt; Olgi Tokarczuk. Ktoś kiedyś powiedział, że żeby pisać dobrze, trzeba znaleźć trzech mistrzów i zawsze mieć pod ręką ich dzieła, na podstawie których można wypracować nowy, oryginalny styl. Jeśli kiedyś naprawdę zajmę się pisaniem, pierwszego mistrza już znalazłam: książki O.T. działają jakby ktoś rzucił na mnie zaklęcie i obiecał je zdjąć dopiero kiedy przeczytam ostatni akapit. Szukam teraz pozostałych dwóch mistrzów. Jakieś pomysły?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-817936612063142043?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/817936612063142043/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=817936612063142043' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/817936612063142043'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/817936612063142043'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2008/10/bogini-matka.html' title='Bogini Matka'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SOkGFI07xdI/AAAAAAAAEJo/H_x5giMgaCU/s72-c/ja_i_woz.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-6337682065767129864</id><published>2008-10-02T19:33:00.036+02:00</published><updated>2008-10-11T09:13:56.604+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='języki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jena'/><title type='text'>Obudź mnie, to musi być sen</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;" align="justify"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span&gt;Trzynaście godzin w samochodzie - i wreszcie jestem TU, wykończona i podekscytowana.&lt;/span&gt; Mam własny pokój - w Polsce wpakowaliby do takiego trzy osoby - w bardzo "klimatycznym" mieszkaniu: każda ściana jest całkowicie zagospodarowana, powyklejana plakatami, pocztówkami i karteczkami albo pomalowana w jaskrawe wzory, nawet z sufitu zwisają łabędzie z origami i fluorescencyjne gwiazdki. Wprawdzie &lt;a href="http://warszawa.gumtree.pl/c-Spo-eczno-wyznania-Wyznania-po-o-miu-godzinach-noszenia-o-wiaty-kaga-ca-W0QQAdIdZ73620666"&gt;syndrom demencji lingwistycznej&lt;/a&gt; daje o sobie znać, ale jakoś dukam po nieumiecku, urzędnicy są wyrozumiali, a sprzedawca komórek nawet pochwalił moją wymowę (&lt;span style="font-style: italic;"&gt;bitte nicht rot werden!&lt;/span&gt;).&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Bycie gdzieś-indziej-niż-w-domu to nic takiego, pewnie nie powinnam się tak podniecać. Ale dla mnie wszystko tutaj jest nowe i ciekawe. Czuję się jak wtedy, kiedy spędziłam pierwszą bezsenną noc w Warszawie, zastanawiając się jak to jest - być studentką. Studia - to brzmiało  tajemniczo i magicznie. Dziekan, dziekanat. Dzieciak.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lsf.uni-jena.de/qisserver/rds?state=user&amp;amp;type=0"&gt;Friedolin&lt;/a&gt; postanowiła zadziałać, więc za chwilę podejmę niezwykle poważną decyzję i dokonam wyboru między czeskim, szwedzkim a koreańskim oraz między pantomimą a tańcem brzucha. A potem zmierzam do &lt;a href="http://www.ponsline.de/cgi-bin/wb/w.pl?von=pons.de&amp;amp;Richtung=Polnisch&amp;amp;Begriff=mensa"&gt;Mensy&lt;/a&gt;. Jak to inteligentnie brzmi.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-6337682065767129864?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/6337682065767129864/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=6337682065767129864' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/6337682065767129864'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/6337682065767129864'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2008/10/strach-ma-wielkie-oczy.html' title='Obudź mnie, to musi być sen'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-355245397708603634</id><published>2008-09-26T22:57:00.007+02:00</published><updated>2008-10-06T22:29:27.460+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Warszawa'/><title type='text'>Za 5 dni</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;" align="justify"&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-weight: bold;"&gt;&lt;span&gt;Przez ostatni tydzień dni latałam z wywieszonym jęzorem po Warszawie w celu dowiedzenia się na przykład, że panienka z okienka nic nie wie, bo akurat zastępuje panią Krysię, która zmieniwszy numer telefonu, wyjechała do Chin. I tam jej mogę szukać. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Jeśli już zdarzy się cud i oba moje dziekanaty są otwarte tego samego dnia, to są też otwarte w tych samych godzinach, wobec czego najrozsądniejszym wyjściem byłoby pojechanie na Pragę, stanięcie w kolejce, rozdwojenie się i wysłanie swojej siostry bliźniaczki na Służew. Albo roztrojenie, żeby na wszelki wypadek jeszcze zaczaić się na jedyną cokolwiek wiedzącą panią z dziekanatu w Chinach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Tymczasem odkryłam system internetowej rejestracji na Friedrich-Schiller-Universität. System ten jest odpowiednikiem naszego USOSa albo XAP-u i nazywa się Friedolin, a jego logo to śliczny &lt;a href="http://www.uni-jena.de/img/unijena_/studium/friedolin/logo_farbe_web_klein.jpg"&gt;niebieski lisek&lt;/a&gt;. Od wczoraj nie działa.)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Przez to bieganie prawie ominęły mnie: Skrzyżowanie Kultur i Festiwal Nauki. Prawie, bo udało mi się pójść na dwa koncerty folkowe, pewien spektakl teatralny i wykład o niegrzeczności w różnych kulturach. Z tego wszystkiego najlepiej pamiętam zachwycająco mocny biały głos wokalistki Zurgó, zespołu z Siedmiogrodu, który wystąpił na koncercie finałowym. I jeszcze zmieszanie, kiedy najlepszy chyba germanista w Warszawie niechcący uścisnął mi dłoń, bo myślał, że jestem jakąś jego znajomą. Ten od &lt;a href="http://nieumieck.blogspot.com/2008/06/gg-masa-bitumiczna.html"&gt;soczewek kineskopowych&lt;/a&gt;. Ale to zupełnie inna historia.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;W ciągu ostatnich dwudziestu dni przeprowadzałam się trzy razy.&lt;br /&gt;W ostatnim tygodniu miałam osiemnaście godzin zajęć.&lt;br /&gt;Odwiedziłam dwóch lekarzy, dwa sklepy muzyczne i dziewięć komputerowych.&lt;br /&gt;Zwiedziłam ruiny starej kamienicy na Woli.&lt;br /&gt;Narysowałam ostatni odcinek &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Young Mr Callana&lt;/span&gt;; tym razem ubrałam go w bawarskie Lederhosen.&lt;br /&gt;Nauczyłam się obsługiwać Windows Vista.&lt;br /&gt;Obcięłam włosy.&lt;br /&gt;Przeczytałam &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Gottland&lt;/span&gt; Mariusza Szczygła.&lt;br /&gt;Pojechałam na wycieczkę rowerową i nazbierałam kasztanów.&lt;br /&gt;Poćwiczyłam na każdym z moich instrumentów.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zasmakowałam w bazyliowym pesto. (Kto mi podaruje bazylię albo rukolę w doniczce? Najlepiej taką, która podlewa się sama.)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Właściwie to lubię nie mieć czasu na nic, bo tylko wtedy znajduję – nie mam innego wyjścia – czas na wszystko. O dziwo łącznie ze snem. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-355245397708603634?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/355245397708603634/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=355245397708603634' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/355245397708603634'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/355245397708603634'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2008/09/za-5-dni.html' title='Za 5 dni'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-7105604108613756377</id><published>2008-09-24T09:00:00.004+02:00</published><updated>2009-08-24T19:52:13.422+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gadu-Gadu'/><title type='text'>Z zeszytu Mariki (uwaga: miejscami BARDZO hermetyczne)</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;1.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Miejsce akcji: Wrocław; czas: mniej więcej środek lipca tego roku. Tło historyczne: festiwa&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;l &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;E&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;ra Nowe Horyzonty. Bohaterowie: Asia, Marika, Zosia, ja.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SNnwXFnYeAI/AAAAAAAAEFQ/8_HOPCe0zXU/s1600-h/plecaki.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SNnwXFnYeAI/AAAAAAAAEFQ/8_HOPCe0zXU/s320/plecaki.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5249491120112039938" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja:&lt;/span&gt; Tylko ja mam taki mały plecak?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marika:&lt;/span&gt; Nie, mój jest jeszcze mniejszy. Zresztą, co to za freudowski kompleks małego plecaka?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja:&lt;/span&gt; Ale mój ma wydłużony element. Myślisz że jaki to charakter?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Zły pan wypędza nas z kościoła, który zwiedzamy. W międzyczasie do Mariki przyczepia się jakaś Babcia.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;Babcia:&lt;/span&gt; Przepraszam, czy wy jesteście Polkami?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marika:&lt;/span&gt; No tak.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Babcia: &lt;/span&gt;I umiecie po polsku?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marika:&lt;/span&gt; Tak.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Babcia: &lt;/span&gt;To powiedz coś po polsku.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;(konsternacja)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marika:&lt;/span&gt; Ni ponimajesz dein Polnisch, Entschuldigung.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marika:&lt;/span&gt; Fiku miku, fizyk w kuchni! Tyle wyniosłam z liceum.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SNnwuOvOBZI/AAAAAAAAEFY/qOCxvcraC-I/s1600-h/rysuje.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SNnwuOvOBZI/AAAAAAAAEFY/qOCxvcraC-I/s320/rysuje.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5249491517697820050" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Namalowałam Asi słoneczk&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;o na ręku.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja: &lt;/span&gt;I co? Dlaczego nie komentujesz mojego dzieła?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marika:&lt;/span&gt; Bo jest "niewidoczna"?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Asia:&lt;/span&gt; No to dorysuj mi chmurkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;W Pizza Hut.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; Kontemplujemy ułożenie sztućców.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;Asia:&lt;/span&gt; A ten widelec to swatka czy konkurencja?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Asia zastanawia się czy warto iść na film Angelopoulosa. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;Ja:&lt;/span&gt; Marika była świadkiem jak wykreślałam Angelopoulsa z programu.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marika:&lt;/span&gt; Na początku chciałaś iść na dłuższego!&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja:&lt;/span&gt; Tak. Ale wymieniłam sobie na krótszego.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marika&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt; (wyje)&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;:&lt;/span&gt; Jesteś za dłuu-uuuugi, i wiem co zro-ooobię, wymienię cie-eeebie na krótszy mo-oooodel...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja:&lt;/span&gt; A co powiecie na taki zestaw filmów: "W mieście Sylwii", "Cudowne Miasto", "Spotkajmy się St. Loius", "O czasie i mieście" i "Lou Reed's Berlin"?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Asia:&lt;/span&gt; Czyżby maraton miejski?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marika: &lt;/span&gt;A może maraton erotyczny? "Pomóż Erosie", "homo.pl", "Kochanek Lady Chatterley", "Gomora"...&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zosia:&lt;/span&gt; ...i "Najważniejsze to kochać".&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja:&lt;/span&gt; A może tak: " Pejzaż we mgle", "Własna śmierć", "Pora umierać", "Miasto Boga"...&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zosia:&lt;/span&gt; ...i "Nie dotykać siekiery"!&lt;br /&gt;&lt;div dir="ltr"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SNnxAzjPi4I/AAAAAAAAEFg/brQRormJXR4/s1600-h/leb.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SNnxAzjPi4I/AAAAAAAAEFg/brQRormJXR4/s320/leb.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5249491836817345410" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Rozmawiamy o konkursie na amatorski film krótkometrażowy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zosia:&lt;/span&gt; Możecie przez 30 sekund kontemplować liszaje na wrocławskich kamienicach à la Angelopoulos. Publiczność oszaleje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja:&lt;/span&gt; Jeszcze NIGDY nie byłam w toalecie w muzeum archeologicznym!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;W kinie.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;Ja:&lt;/span&gt; Mam zamiar zemścić się na ludzkości: zrobię sobie na głowie gigantyczny kucyk.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;(podsłuchane)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ktoś:&lt;/span&gt; Na początku jakaś dziewczyna robi komuś loda. Potem podcina sobie żyły. Potem na ekranie miga ogromny członek męski. I w tym momencie widz zdaje sobie sprawę, ze to będzie bardzo ambitne kino.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Czytamy ogłoszenia matrymonialne z "Frondy".&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marika:&lt;/span&gt; ..."wizażysta uprawiający literaturę - zostań moją muzą"...&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Asia:&lt;/span&gt; Ciekawe jak to jest, uprawiać z kimś literaturę...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Na stoliku leży żarówka.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marika:&lt;/span&gt; Co ta żarówka tu robi?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Asia:&lt;/span&gt; Miałam pomysł.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marika: &lt;/span&gt;Nie świeci się. To musiał być kiepski pomysł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SNnxdgveYSI/AAAAAAAAEFo/7v-p4_ECXYU/s1600-h/transfokacja.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SNnxdgveYSI/AAAAAAAAEFo/7v-p4_ECXYU/s320/transfokacja.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5249492329984581922" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;W łazience.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marika:&lt;/span&gt; Użyczysz mi umywalki?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja:&lt;/span&gt; Proszę bardzo.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marika &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;(uderzywszy z liścia w dystrybutor mydła: bach-bach-bach)&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;:&lt;/span&gt; Idę do drugiej.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja:&lt;/span&gt; Ale tu też jest umywalka.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marika:&lt;/span&gt; Ale mydła nie ma! Myślisz, że po co robiłam tak: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;bach-bach-bach&lt;/span&gt;?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja: &lt;/span&gt;Bo przybijałaś mu piątkę...?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marika &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;(czyta)&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;: &lt;/span&gt;"Kompozycje są intuicyjną próbą wyrażenia istoty filmowej figury transfokacji..."&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja:&lt;/span&gt; Co to jest transfokacja?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marika:&lt;/span&gt; Tu piszą, że przybliżanie.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja &lt;span style="font-style: italic;"&gt;(nie słuchając)&lt;/span&gt;: &lt;/span&gt;...strzelałabym, ze zamiana w fokę. Tak jak Asia dzisiaj.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;2.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Miejsce akcji: Warszawa; czas: mniej więcej środek września. Tło historyczne: festiwal Skrzyżowanie Kultur. Bohaterowie: Marika, Piotr Harmonista, Michał,  ja.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Idziemy bulwarem na Marszałkowskiej. Wszyscy się gapią.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marika:&lt;/span&gt; Porozmawiajmy w jakimś egzotycznym języku. Najlepiej w takim, którego nie znamy.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja: &lt;/span&gt;Może w Quenya?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marika:&lt;/span&gt; Albo w klingońskim. Zaimprowizuj coś.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja:&lt;/span&gt; Okej, to będzie tłumaczenie Pana Tadeusza na Quenya: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Litwo, ojczyzno moja&lt;/span&gt; - pika pika mrrr!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marika:&lt;/span&gt; Jestem luksemburżańską burlaską.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja:&lt;/span&gt; Rozumiem cię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;(tuż przed koncertem grupy Dhoad z Radżastanu)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marika:&lt;/span&gt; A ty wiesz, gdzie jest Radżastan?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Piotr:&lt;/span&gt; Radżastan in da house.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Marika i Piotr rozmawiają o wierzeniach Słowian, Żydów i mieszkańców Radżastanu&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marika:&lt;/span&gt; Od kiedy Matka Mokosz to Matka Boska?!&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Piotr &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;(głośno myśli)&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;:&lt;/span&gt; Jakby to była Matka Mokosz, to by znaczyło, że Słowianie przywędrowali z Afryki... Ona ŚCIEMNIA!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Piotr:&lt;/span&gt; Co się dzieje?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja:&lt;/span&gt; Nic, nic. Zdjęcia Stefana*.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Piotr &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;(tłumaczy Marice coś o Słowianach)&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;:&lt;/span&gt; ...z Haszema zrobili Boga-Gniewosza...&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja:&lt;/span&gt; Gniewosz to taki wąż.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marika:&lt;/span&gt; Może Gniewomir? To taki działacz pro-PiSowski...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Piotr:&lt;/span&gt; Co to znaczy &lt;span style="font-style: italic;"&gt;consolidation&lt;/span&gt;?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marika: &lt;/span&gt;Nie wiem... pogodzenie?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja: &lt;/span&gt;A konsola to pogoda? Ładną mamy dzisiaj konsolę...&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marika:&lt;/span&gt; Jest pan wyjątkowo wrażliwy na wahania konsoli...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marika:&lt;/span&gt; Nie sprawdziłaś Stefana na naszej-klasie?!&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja:&lt;/span&gt; Nie.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marika:&lt;/span&gt; To sprawdź. WSZYSCY znają Stefana**, a ma tylko 10 znajomych na Gronie.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja:&lt;/span&gt; CICHO! Bo ktoś usłyszy...&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marika:&lt;/span&gt; Noo, nie mówmy o tym, Stefan ma wszędzie znajomych.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Michał:&lt;/span&gt; I co z tego?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja: &lt;/span&gt;Ktoś z nich może go lubić...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;*Imię zmienione. Powiedzmy, że wszyscy znają Stefana.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;**Naprawdę wszyscy znają Stefana.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-7105604108613756377?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/7105604108613756377/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=7105604108613756377' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/7105604108613756377'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/7105604108613756377'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2008/09/z-zeszytu-mariki-uwaga-miejscami-bardzo.html' title='Z zeszytu Mariki (uwaga: miejscami BARDZO hermetyczne)'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SNnwXFnYeAI/AAAAAAAAEFQ/8_HOPCe0zXU/s72-c/plecaki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-671349841529764057</id><published>2008-09-19T11:45:00.000+02:00</published><updated>2008-09-21T02:01:45.557+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='duch'/><title type='text'>Za 10 dni</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;W mowie wprowadzającej do wykładu mistrza Wu Bonga, Peter powiedział mniej więcej tak: dziś kończy się Kyol Che, więc niech ten moment nie będzie dla was szczegól&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;ny. Jeśli zapamiętasz tę chwilę jako szczególną, ona zostanie z tobą. Tak możesz stworzyć sobie demona. Wspomnienia szczególnie dobre albo szczególnie złe sta&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;ną się twoimi demonami i będą cię gonić, a ty będziesz musiał przed nimi uciekać.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Śniło mi się, że żegnałam iluzje. Przytulałam je mocno i całowałam, a one odpływały i widziałam jak umierają tonąc w wielkim morzu. Trudno mi było wypuścić je z objęć; były ciepłe, miękkie i odpowiadały mi pocałunkami. Obudziłam się.&lt;span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(&lt;/span&gt;&lt;span&gt;BUM!!! Jakie jest prawdziwe imię Buddy?&lt;/span&gt;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie mogę nigdzie zagrzać miejsca. Mieszkałam w akademiku z Michałem, potem przez kilka dni u kolegi kolegi, teraz przeprowadziłam się na tydzień do Jaśka. Nie będzie mi już smutno, kiedy się stąd wyprowadzę. I tak cały świat jest jednym kwiatem, a mój dom jest we mnie. Stworzyłam wiele demonów i gonią mnie wspomnienia, ale wykłady w świątyni zen sprawiają, że uczę się myśleć inaczej. Coraz częściej udaje mi się zaakceptować wszechobecną ulotność, żyć chwilą, nie martwić się o wieczność. Stopniowo zamieniam &lt;span style="font-style: italic;"&gt;One Art&lt;/span&gt; E.Bishop na ten wiersz:&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nie przywiązuj się tak mocno&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;do własnego odbicia&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;odbicia są zmiennymi rybami&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;w lustrze Heraklita*&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ty, który/a czytasz tę notkę: czy jest teraz coś, co mogłabym dla Ciebie zrobić? A może dusisz w sobie coś co chciał(a)byś mi powiedzieć? Zrób to, powiedz to teraz, bo nie ma wieczności i jedynie brak wieczności jest wieczny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chyba zaczynam rozumieć zen. Tak, myślę, że zrobiłam krok do przodu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://rzeczyrozne.pl/userfiles/produkty/%C5%9Bwieczniki%20ceramiczne/MI0002b.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 200px;" src="http://rzeczyrozne.pl/userfiles/produkty/%C5%9Bwieczniki%20ceramiczne/MI0002b.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;u&gt;Dopisan&lt;/u&gt;&lt;u&gt;e:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;Trafiłam dzisiaj na II Forum Polskiej Współpracy Rozwojowej, w praktyce targi wolontariatu okraszone muzyką folkową. Cały Nowy Świat był zajęty przez mniej więcej setkę stoisk różnych fundacji. Zatrzymałam się przy grupie Synapsis, wspierającej osoby z autyzmem. Przy okazji kupiłam czareczkę do herbaty z Pracowni Rzeczy Różnych, zakamuflowaną pod nazwą &lt;a href="http://rzeczyrozne.pl/kategoria/69/1.html"&gt;świecznik ceramiczny&lt;/a&gt;, żeby - tak sobie wymyśliłam - pić z niej zieloną herbatę podczas zazen.  Zauważyłam, że przypisuję szczególne znaczenie zwykłej rzeczy, więc kiedy tylko znalazłam się w kuchni, nalałam do niej czegoś innego. Stosowanie zen w życiu jest trudne jak cholera, ale przynajmniej mój nowy świecznik do herbaty okazał się niezłą czareczką do piwa.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;*J.Baran, &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;Do pięknej przeglądającej się w lustrze&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;, fragment&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-671349841529764057?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/671349841529764057/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=671349841529764057' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/671349841529764057'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/671349841529764057'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2008/09/za-10-dni.html' title='Za 10 dni'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-6934142501788662858</id><published>2008-09-16T22:57:00.003+02:00</published><updated>2010-01-24T17:54:34.273+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='języki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gadu-Gadu'/><title type='text'>Co ma gingerbread do windmilla</title><content type='html'>Uwaga, humor sytuacyjny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja: &lt;em&gt;(gwiżdżę sobie, przeglądając teczki w pokoju nauczycielskim)&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Sam: Cicho!&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Ja: Why?&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Sam: Because, umm... Kutno!&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Ja: Co? Jakie Kutno?!&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Sam: Kutno! Kutno...? Wasn't it Kutno?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Ja: Kutno is a town in Poland...&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Sam: No, no... Głodny!&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Ja: Do you mean &lt;em&gt;hungry&lt;/em&gt;?&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Sam: Yes, tak! Głodny - &lt;em&gt;hungry&lt;/em&gt;!&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Ja: But what does it have to do with my whistling?&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Sam: Stop whistling, because I'm hungry! &lt;em&gt;(idzie sobie i po drodze gwiżdże)&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-6934142501788662858?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/6934142501788662858/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=6934142501788662858' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/6934142501788662858'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/6934142501788662858'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2008/09/o-kutno.html' title='Co ma gingerbread do windmilla'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-5509486655367109829</id><published>2008-09-13T10:32:00.001+02:00</published><updated>2008-09-30T22:34:51.168+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='duch'/><title type='text'>Za 15 dni</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SMt-RQjHuiI/AAAAAAAAEBQ/LziNM4e19wU/s1600-h/K%C4%85cik+006.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5245425025968224802" style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SMt-RQjHuiI/AAAAAAAAEBQ/LziNM4e19wU/s320/K%C4%85cik+006.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Za godzinę wywożą mi komputer. Jeszcze tylko Skrzyżowanie Kultur, a później przeprowadzam się na Stifterstraße. Włączam ostatni film po niemiecku, niech to będą &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Elementarteilchen&lt;/span&gt;, skoro i tak jest smutno; za oknem żółknące czubki drzew przesłania mój śmierdzący garnek wystawiony na parapet przez Michała. Perspektywa jego zmywania smuci mnie wielce.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;A teraz poważnie: boję się jechać do Jeny. Boję się niemieckiego. Moja gospodyni, pani Fischer, pisze: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;weil dein Deutsch so gut klingt, antworte ich dir in Deutsch&lt;/span&gt;. Przez internet to może i &lt;span style="font-style: italic;"&gt;klingt&lt;/span&gt;, ale na żywo pewnie znowu dostanę &lt;a href="http://warszawa.gumtree.pl/c-Spo-eczno-wyznania-Wyznania-po-o-miu-godzinach-noszenia-o-wiaty-kaga-ca-W0QQAdIdZ73620666"&gt;syndromu demencji lingwistycznej&lt;/a&gt;. Zresztą, znając moje szczęście, Frau Fischer na pewno pochodzi z Bawarii albo ze Szwajcarii, albo z jakiegoś innego miejsca, gdzie mówią w języku bardzo zbliżonym do niemieckiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz jeszcze poważniej. W świątyni zen czasem żegnają się słowami: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;do zobaczenia za dz&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;iesięć tysięcy lat&lt;/span&gt;. Jeszcze tak nie umiem, za bardzo przywiązuję się do ludzi. Coś mi podpowiada, że już nigdy nie będzie tak dobrze jak teraz, wszystko rozpłynie się w powietrzu. Na pewno nie będę już mieszkać z Michałem. Może coś się stanie, że nie pojawię się więcej na 11 Podwale Street. Ktoś powiedział, że takie życie to jazda z górki rowerem bez hamulców. Dziś mam wrażenie, że dodatkowo bez kierownicy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do wszystkich tych smutków pasuje mi bardzo wiersz (którego oryginał noszę w portfelu zamiast czyjegoś zdjęcia):&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;Sztukę tracenia nie tak trudno opanować;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;tyle rzeczy wydaje się być w ustawicznym&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;pędzie ku stracie, że nie trzeba się przejmować.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trać coś codziennie, żebyś nie żałował&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;&lt;br /&gt;kluczy i godzin spędzonych na niczym.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;&lt;br /&gt;Sztukę tracenia nie tak trudno opanować.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ucz się jak tracić wciąż szybciej, od nowa&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;&lt;br /&gt;imiona i miejsca, które trudno zliczyć,&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;&lt;br /&gt;ale żadnym nie ma sensu się przejmować.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(E.Bishop, &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;One Art/Ta jedna sztuka&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;, fragment mojego beznadziejnego i jeszcze nie "porzuconego" tłumaczenia)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Do zobaczenia za dziesięć tysięcy lat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;PS. Prawdziwych przyjaciół poznałam w biedzie. Dziękuję Wam!&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-5509486655367109829?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/5509486655367109829/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=5509486655367109829' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/5509486655367109829'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/5509486655367109829'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2008/09/za-15-dni.html' title='Za 15 dni'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SMt-RQjHuiI/AAAAAAAAEBQ/LziNM4e19wU/s72-c/K%C4%85cik+006.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-5589642584658346303</id><published>2008-09-08T12:25:00.001+02:00</published><updated>2008-10-31T21:23:51.220+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podróże'/><title type='text'>Super lipa, czyli zapiski z Chorwacji</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight: bold;font-size:100%;" &gt;1. Gdzieś w Chorwacji, tuż przy granicy słoweńskiej.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Nie udało mi się dostać stempla na granicy. Kiedy ją przekraczaliśmy, leżałam z nogami na zagłówku i głową w okolicy deski rozdzielczej, śniąc o spóźnianiu się do pracy (zawsze to samo, mogłabym pisać horrory dla japiszonów). Podobno celnik stęknął tylko na mój widok: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;ojojoj!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:100%;" &gt;2. Gdzieś w Chorwacji.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;- Jak się nazywają góry na Bałkanach?&lt;br /&gt;- Yyy… Bałkonosze?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:100%;" &gt;3. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:100%;" &gt;Marusici. Plaża.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SMUA6rH1vjI/AAAAAAAADn8/A0bUIx2Qenc/s1600-h/Chorwacja118.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SMUA6rH1vjI/AAAAAAAADn8/A0bUIx2Qenc/s200/Chorwacja118.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5243598349150830130" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Nie powinnam &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;była wygrać konkursu tłumaczenia poezji &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;ex aequo z Weroniką i potrzebowałam wycieczki do Chorwacji, żeby się o tym upewnić. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Tutaj plaża jest kamienista, przecinają ją kilkumetrowe skupiska skał. Skały siedzą na dnie morza z czubkami jak ciekawskie łby nad powierzchnią. Nurkując między nimi, jestem jak olbrzymi ptak przelatujący nad górami. Oglądam cienkie, zwinne błyszczące rybki, kiedy płyną olbrzymią ławicą, ocierając się o moje ręce. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Dostojna srebrna ryba wyjada coś z muszli leżącej na dnie; na brzuchu ma plamę udającą oko. Samotne brązowe ryby z podwójną płetwą ogonową skubią dziobatymi pyszczkami zbocze morskiego wzgórza. Właśnie – jak przetłumaczyć &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:100%;" &gt;seahills&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;? Ja napisałam: &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:100%;" &gt;wydmy&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;, Weronika – &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:100%;" &gt;morskie wzgórza&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;. Komisja uznała mój pomysł za lepszy. Widocznie też jeszcze nigdy nie widziała morskich wzgórz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:100%;" &gt;4. Marusici. Noc.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SMUBd5m236I/AAAAAAAADoM/84Qz96Cl44k/s1600-h/Chorwacja022.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SMUBd5m236I/AAAAAAAADoM/84Qz96Cl44k/s320/Chorwacja022.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5243598954334445474" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Światła z Omiskiej Riviery na horyzoncie przypominają żar ogniska rozgarnięty patykiem; nad nimi ciemne turnie wyglądają jak wielkie duchy. Dźwięk cerkiewnych dzwonów hipnotyzuje alikwotami, odbija się echem od gór. Dzwony cichną, teraz solówka cykad. Żółtopomarańczowe światło latarni pada na moje uda barwiąc je na złoto, czuję się dziwnie nieprawdziwa pod tą złotą skorupą i pełna monologów wewnętrznych, jakby mnie stworzyła Virginia Woolf. Lekko niepokojące, bo nie powierzyłabym życia komuś, kto utopił się w Tamizie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:100%;" &gt;5. Marusici. Plaża.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;Siostra wysyła mnie na turniej scrabble, bo za każdym razem wygrywam. Ciekawe, czy przeszłabym eliminacje. Zapamiętać: przeczytać słownik języka polskiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:100%;" &gt;6.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; Mały słowniczek chorwacko-polski:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;sranje – gówno&lt;br /&gt;Polska – Polska&lt;br /&gt;Nemecka – Niemcy&lt;br /&gt;Burek – nazwa popularnej potrawy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:100%;" &gt;7. Dubrovnik.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;Cóż, rzeczywiście jest tak piękny, jak mówią wszyscy, może nawet jeszcze piękniejszy, ale niestety powodzenie wycieczki zależy od nastawienia jej uczestników. Pokłócić się można nawet o kamień, a Gestalt jak najbardziej działa: &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;całość jest jeszcze gorsza, niż suma części.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;8. Marusici.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Widziałam prawdziwego dalmatyńczyka z Dalmacji i milion pięćset sto dziewięćset kotów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SMUBAxTN6qI/AAAAAAAADoE/oFUjevTw7dI/s1600-h/Chorwacja032.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SMUBAxTN6qI/AAAAAAAADoE/oFUjevTw7dI/s200/Chorwacja032.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5243598453888379554" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SMUAjcuC4NI/AAAAAAAADn0/Un7FoB1aoOU/s1600-h/Chorwacja081.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SMUAjcuC4NI/AAAAAAAADn0/Un7FoB1aoOU/s200/Chorwacja081.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5243597950147551442" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:100%;" &gt;9. Marusici.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;- Czy ten wasz kameleon gryzie?&lt;br /&gt;- Nie, to jest gekon i nie gryzie, a co?&lt;br /&gt;- Bo siedzi nad moim łóżkiem, weeeź go, buuu...&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:100%;" &gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:100%;" &gt;10. Maru&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:100%;" &gt;sici. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Pani profesor.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Pani Alujević, profesor geologii, wynajmuje pokoje turystom i okropnie się nudzi, więc czasem przychodzi pogadać (po chorwacku, z prędkością karabinu maszynowego, &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:100%;" &gt;ne probljem&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;, i tak rozumiemy). Zrobiła nam naleśniki i powiedziała, że w Chorwacji jest lepiej, niż w Polsce, bo mamy dwóch takich kretynów (tu pani profesor pokazała, jakich kretynów), a oni tylko jednego. Innym razem wdrapała się na górę, żeby przynieść figi z sadu i opowiedzieć, co sądzi o homoseksualistach. Bo nie wie jak w Polsce, ale w Chorwacji to, wiecie, &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:100%;" &gt;ne probljem&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:100%;" &gt;11. Split.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; Szukanie dworca, na którym umówiłam się z Nikoliną.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ja: How do I get to the train station?&lt;br /&gt;Babcia klozetowa: &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:100%;" &gt;(coś tam po chorwacku)&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;Ja: Nie rozumiem, do you speak English?&lt;br /&gt;Babcia (łapiąc mnie za warkocz): Lipa!&lt;br /&gt;Ja: Yyy… Deutsch?&lt;br /&gt;Babcia: Neee… Lipa! Super lipa!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:100%;" &gt;12. Split. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;Czekała tam na mnie prawie godzinę.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SMUATePtXiI/AAAAAAAADns/YEgIre5glx0/s1600-h/Chorwacja068.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SMUATePtXiI/AAAAAAAADns/YEgIre5glx0/s320/Chorwacja068.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5243597675679276578" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Nikolina jest wegetarianką, straszną gadułą, nałogowo ogląda Monty Pythona, woli koty, pali jak smok, podobnie jak ja cierpi na dysgeografię i czasem spotyka w kawiarni swojego ulubionego pisarza (zapamiętać: poszukać tłumaczeń książek Ante Tomicia). Studiuje historię, a po angielsku mówi z idealnym brytyjskim akcentem.&lt;br /&gt;Nina przegoniła mnie po historycznej części Splitu, pokazała słynny pałac Dioklecjana i pozostałości po najeździe weneckim, opowiedziała o wojnie z Serbią. Na plaży stroiłyśmy głupie miny do aparatu, a w kawiarni przy trzeciej kawie już bolały nas mięśnie twarzy od śmiechu przy poszerzaniu lingwistycznych horyzontów o polskie i chorwackie przekleństwa i łamańce językowe. I przyjedzie do Polski! Ha! :)&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:100%;" &gt;&lt;br /&gt;13. Gdzieś w Austrii. Noc na stacji benzynowej.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;Przeglądam &lt;a href="http://picasaweb.google.pl/katarzyna.pilzak/Chorwacja#"&gt;zdjęcia&lt;/a&gt;. Chcę z powrotem do Chorwacji. Ale tym razem sama, autostopem. Może za rok?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-5589642584658346303?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/5589642584658346303/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=5589642584658346303' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/5589642584658346303'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/5589642584658346303'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2008/09/super-lipa-czyli-zapiski-z-dalmacji.html' title='Super lipa, czyli zapiski z Chorwacji'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SMUA6rH1vjI/AAAAAAAADn8/A0bUIx2Qenc/s72-c/Chorwacja118.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-5770528973327441826</id><published>2008-08-27T13:32:00.000+02:00</published><updated>2008-09-22T07:23:33.162+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='języki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gadu-Gadu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Warszawa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='praca'/><title type='text'>Mr Callan Jah</title><content type='html'>1.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Jarek:&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;ranisz me serce, ranisz mą duszę,&lt;br /&gt;i brzydkie słowa już w sobie duszę,&lt;br /&gt;gdy tak uważasz, że brak widzenia,&lt;br /&gt;był spowodowan z mego niechcenia!&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja: &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;bardzo mię zmartwił ten brak widzenia&lt;br /&gt;lecz bardziej martwi mię brak jedzenia&lt;br /&gt;bo tu niczego nie mam prócz dżemu&lt;br /&gt;biada mu, dżemu, dżemu nędznemu!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;a jutro pracuję&lt;br /&gt;rano&lt;br /&gt;nie wiem jak&lt;br /&gt;wstanę&lt;br /&gt;(ten wiersz się nie rymuje, ponieważ jest awangardowy)&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Jarek: &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;CHÓR:&lt;br /&gt;Ach! Pracuje rano!&lt;br /&gt;JAREK (na boku):&lt;br /&gt;Rano? Czymże jest rano?&lt;br /&gt;Ta pora, gdy na trąbach grano?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wczoraj uświadomiłam sobie ze wstydem, jak mało wiem o Warszawie. Miałam mniej więcej pół dnia, żeby wynaleźć jakiś ciekawy plan zwiedzania Warszawy dla Serhana, kanapowego surfera z Turcji. Ale ratunku, co ja znam oprócz starówki i Muzeum Powstania Warszawskiego? Poza tym, przy takich okazjach daje mi się we znaki przypadłość, którą nazywam dysgeografią i dzięki której udało mi się kiedyś zgubić na Marszałkowskiej. Starając się nie panikować, zadzwoniłam do Piotra harmonisty. &lt;s&gt;Piotr, oprócz tego, że potrafi przez cztery godziny w kółko grać na harmonii, jest też certyfikowanym przewodnikiem.&lt;/s&gt;* Niemal od razu zaproponował mi długą trasę wycieczkową, na której o połowie obiektów jeszcze nie słyszałam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uczyłam dzisiaj na dwudziestym-którymś piętrze biurowca w centrum. Jak to bywa z uczniami w firmach, panie spóźniły się godzinę, a w trakcie lekcji miały ważne spotkanie, telefon, zbiorową wyprawę do łazienki, trzęsienie ziemi, powódź i pożar i &lt;span style="font-style: italic;"&gt;of course&lt;/span&gt; były nieprzygotowane. &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SLVCXw8s9MI/AAAAAAAADbE/FvvTGkWdBAM/s1600-h/Callan.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SLVCXw8s9MI/AAAAAAAADbE/FvvTGkWdBAM/s320/Callan.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5239166717559370946" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Na szczęście wzięłam ze sobą szkice do komiksu o Young Mr Callanie, który akurat ma &lt;span style="font-style: italic;"&gt;handkerchief &lt;/span&gt;i &lt;span style="font-style: italic;"&gt;walking-&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;stick&lt;/span&gt;, i nawet kapelusz, więc nie było problemu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Ostatnio w chwilach nudy w pracy rysuję na żółtych przylepnych karteczkach komiks o Callanie i wyklejam nimi ścianę. Moje "dzieła" już robią furorę w pokoju nauczycielskim. Graeme, czyli szef i Sam**, czyli nowy nauczyciel, nie mogą się doczekać nowych odcinków i dyskretnie zaglądają, czy na ścianie nie pojawił się jakiś nowy przylepiec. Graeme wspomniał coś nawet o robieniu im zdjęć i wysyłaniu do prawdziwego Callana.***)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mając do dyspozycji godzinę na dwudziestym-którymś piętrze, kartki, długopis i ekspres do kawy, odpłynęłam w marzenia. Okno biura zajmowało całą ścianę, widać z niego było pół Warszawy. Zawsze chciałam oglądać takie widoki (stare chińskie przysłowie mówi: uważaj, o czym marzysz, bo marzenia się spełniają). Bardzo żałowałam, że nie mam cierpliwości do rysowania pejzaży ani działającego aparatu, żeby uwiecznić fabrykę daleko na horyzoncie, owiniętą w pomarańczowo-białą mgłę jak w watę. Kawałek przed nią stoi masywny kościół z półkulistym dachem (co to za kościół, co to za fabryka? Naprawdę muszę wybrać się kiedyś na wycieczkę po Warszawie).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla chętnych: Trebunie-Tutki &amp;amp; Twinkle Brothers – Z Bogiem/Go with Jah (ostrzegam, to &lt;span style="font-style: italic;"&gt;naprawdę&lt;/span&gt; jest góralskie reggae). &lt;a href="http://pl.youtube.com/results?search_query=misheard+lyrics&amp;amp;search_type=&amp;amp;aq=0&amp;amp;oq=mishe"&gt;Ciągle wydaje mi się&lt;/a&gt;, że w jednym miejscu śpiewają: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Mr Callan &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Jah&lt;/span&gt;. Pisałam już, że lubię swoją pracę?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;*Wcale nie jest. Wydawało mi się, że jest.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;**–&lt;span style="font-style: italic;"&gt; Spadaj!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;–&lt;span style="font-style: italic;"&gt; Sam spadaj!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;–&lt;span style="font-style: italic;"&gt; My name is Sam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;***Callan naprawdę jeszcze żyje, nie popełnił samobójstwa, nie spadł z wysokiego budynku itp.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-5770528973327441826?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/5770528973327441826/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=5770528973327441826' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/5770528973327441826'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/5770528973327441826'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2008/08/mr-callan-jah.html' title='Mr Callan Jah'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SLVCXw8s9MI/AAAAAAAADbE/FvvTGkWdBAM/s72-c/Callan.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-8521126224057747628</id><published>2008-08-19T13:55:00.000+02:00</published><updated>2008-09-22T15:32:57.805+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cytaty'/><title type='text'>Siostra</title><content type='html'>&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Nie zazdrość swojej siostrze:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Wiesz, że diamenty i róże,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Sypiące się z ust, są równie nieprzyjemne, jak żaby i ropuchy:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;A także zimniejsze, ostrzejsze, i kaleczą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;(N.Gaiman, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Instrukcja&lt;/span&gt;, tłum. P.Braiter-Ziemkiewicz)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To tak z okazji dołowania się pod wpływem pewnych ludzi i pewnych blogów. A moja młodsza siostra naprawdę zaczęła czytać Gaimana. I nawet lubi go bardziej niż Coelho, co uważam za swój sukces pedagogiczny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;PS. Przywróciłam możliwość komentowania notek.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-8521126224057747628?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/8521126224057747628/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=8521126224057747628' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/8521126224057747628'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/8521126224057747628'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2008/08/cytat-siostra.html' title='Siostra'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-2190853257527072230</id><published>2008-08-14T14:18:00.001+02:00</published><updated>2008-11-20T09:01:08.529+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podróże'/><title type='text'>Brzmienia w trzcinie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Po&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;chód dziesięciu osób z lirami korbowymi idzie po wiejsko-miejskiej &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;dróżce w kierunku ruin cmentarza żydowskiego. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Mieszkańcy Szczebrzeszyna stają &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;zaciekawieni na ganka&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;ch domów. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Idziemy tak i brzęczymy prze&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;z dzi&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;esięć minut, &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;a kiedy wchodzimy na cmentarz, &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Maciek, który prow&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;adzi warsztaty lirnicz&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;e,&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; mówi do kogoś: &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;Miałem ci pokazać grób cadyka, o, tutaj jest&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kilka dni temu wróciłam z 9. Taboru Domu Tańca w Szczebrzeszynie. Na Tabor składały się warsztaty i koncerty, spotkania z lokalnymi muzykantami, śpiewy i tańce, a to wszystko w scenerii roztoczańskiej zieleni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SKVmbflXooI/AAAAAAAADKo/6yofVxy5v10/s1600-h/Tabor+062.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SKVmbflXooI/AAAAAAAADKo/6yofVxy5v10/s200/Tabor+062.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5234702764408808066" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Wesoło było już w pociągu do Szczebrzeszyna. Trafiłam na początkującego harmonistę Piotra, który przez cztery godziny z przerwami grał, skutecznie odstraszając wsiadających przed zasileniem składu naszego przedziału. (Przerwy polegały na odłożeniu harmonii i graniu na glinianym jamniku albo waleniu w bęben.)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po wyjściu z pociągu aż zakręciło mi się w głowie od zapachu łąk, pól i czystego powietrza. A widok: jakby tam się unosiła jakaś magia. Sam Szczebrzeszyn też ma "duszę" – na przykład dom kultury mieści się w dawnej synagodze, kiedyś spalonej, odbudowanej po wojnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Największa według mnie atrakcja Taboru: oczywiście lira! Czuję, że znalazłam wreszcie &lt;span style="font-style: italic;"&gt;swój&lt;/span&gt; instrument; taki, który pasuje do mojego głosu i charakteru (instrument smyczkowy bez smyczka, który przed graniem trzeba pół godziny czarować&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SKVliHtRjYI/AAAAAAAADKg/cZ_oeH_6syc/s1600-h/Tabor+051.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SKVliHtRjYI/AAAAAAAADKg/cZ_oeH_6syc/s320/Tabor+051.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5234701778746969474" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; watą i kalafonią, a brzmi jak bękart skrzypiec z dudami, wydaje się wystarczająco pokręcony). Codziennie nie mogłam się doczekać następnych &lt;a href="http://picasaweb.google.pl/von.pierrugh/TaborSzczebrzeszyn02/photo#5234118466812478194"&gt;warsztatów lirniczych&lt;/a&gt;, a na koniec świetnie się bawiłam, "dziadując" (babując?) w synagodze. (Kiedyś ułożę pieśń dziadowską o nodze Magdy, dziurze w ulicy, karetce i dzielnych Szczebrzeszynianach – tylko dla wtajemniczonych.) Do tego Jacek Hałas uważa, że mam talent. Oby starczyło mi cierpliwości i &lt;a href="http://picasaweb.google.com/Baczkauer/TaborWSzczebrzeszynie/photo#5233242458102790146"&gt;determinacji&lt;/a&gt;, żeby dalej ćwiczyć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze jednym wielkim pozytywem były warsztaty wokalne w grupie początkującej prowadzonej przez Basię Wilińską. Wystarczył tydzień, żebym już się nie bała ryknąć na cały głos. W śpiewie białym głosem to właśnie jest wspaniałe, że cokolwiek zrobię, będzie dobrze, byle by nie szkodziło strunom głosowym; nie ma podziału na ładne i brzydkie, nawet jeśli zapiszczę albo wezmę oddech w środku frazy. Wszystko wolno – i to mi się podoba. Pewnego razu Basia wspomniała o alikwotach. Uznałam te stworzonka za tak fascynujące, że teraz chodzę i miauczę, usiłując je wydobyć: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;aaeeiiyyyuuu...&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SKQoyluHY2I/AAAAAAAADJw/BNr8Qo8A5QI/s1600-h/lira_reka.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SKQoyluHY2I/AAAAAAAADJw/BNr8Qo8A5QI/s200/lira_reka.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5234353516495463266" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;(&lt;u&gt;Dopisane:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;Wreszcie doszła do mnie z Serpenta płyta J.H. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Zegar bije&lt;/span&gt;. Trzeci utwór, śpiew alikwotowy. Prawie padłam. Niesamowite.)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;Codziennie odbywały się też warsztaty tańców polskich i wołoskich, kto nie grał na lirze, ten miał okazję uczyć się gry na suce biłgorajskiej. A nocą w jurcie Hałasów były &lt;a href="http://picasaweb.google.pl/katarzyna.pilzak/Tabor/photo#5233278703306749266"&gt;potańcówki i pograjki&lt;/a&gt;, na które przeważnie nie starczało mi sił fizycznych i psychicznych. Podziwiam ludzi, którzy po całej nocy półgodzinnych oberków-killerów rześcy i wypoczęci stawiali się punktualnie na śniadaniu…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Pewnej nocy, około godziny pierwszej, wybrałam się z początkującym harmonistą Piotrem na cmentarz żydowski, żeby wykręcić się od tańczenia. Spotkaliśmy tam wycieczkę angielsko- i francuskojęzycznych ortodoksów. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Szanse jedne na milion spraw&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;dzają się w dziewięciu przypadkach na dziesięć.&lt;/span&gt;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SKQmUIx5rkI/AAAAAAAADI0/k4VeoZs1WF8/s1600-h/Tabor+058.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SKQmUIx5rkI/AAAAAAAADI0/k4VeoZs1WF8/s200/Tabor+058.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5234350794307382850" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SKQm_VVCbOI/AAAAAAAADJM/DiaW471Rj0g/s1600-h/Tabor+017.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SKQm_VVCbOI/AAAAAAAADJM/DiaW471Rj0g/s200/Tabor+017.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5234351536410356962" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Mam mieszane uczucia, bo nie starczyło mi kondycji i czasu, żeby być wszędzie, gdzie chciałam i nauczyć się wszystkiego, czego bym chciała. W dodatku pojechałam tam sama, nie znając nikogo i długo musiałam się "rozkręcać". Ale poznałam kilka ciekawych osób. A teraz kończę tę notkę i od razu zabieram się do pożyczonej (dziękuję, Januszu!) liry i podręcznika &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Drehleier spielen&lt;/span&gt;. Zacznę od pewnej pieśni dziadowskiej, tej, której uczył nas J.H.:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Posłuchajże, wierny ludu,&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;oczyść dusze z grzechu, brudu,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;bo nastaną ciężkie lata&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;i nastąpi koniec świata!&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Więcej zdjęć znajduje się &lt;a href="http://picasaweb.google.pl/katarzyna.pilzak/Tabor"&gt;tutaj&lt;/a&gt; i na blogu &lt;a href="http://tyndyryndy.blogspot.com/"&gt;tyndyryndy&lt;/a&gt;. Zdjęcie liry z moją dłonią pochodzi z &lt;a href="http://picasaweb.google.pl/Baczkauer"&gt;galerii Piotra harmonisty&lt;/a&gt;.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-2190853257527072230?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/2190853257527072230/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=2190853257527072230' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/2190853257527072230'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/2190853257527072230'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2008/08/lira-brzmi-w-trzcinie.html' title='Brzmienia w trzcinie'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SKVmbflXooI/AAAAAAAADKo/6yofVxy5v10/s72-c/Tabor+062.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-3022902566282070874</id><published>2008-08-02T12:29:00.001+02:00</published><updated>2008-09-30T23:13:13.274+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cytaty'/><title type='text'>Długopisy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;" class="b"&gt;(Zaczęło go) coraz natrętniej dręczyć pytanie, co mogło się stać ze wszystkimi długopisami, które kupował w ostatnich latach i gdzieś gubił.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;" class="b"&gt; Nastąpił długi okres skrupulatnych badań, w czasie których odwiedził główne ośrodki gubienia długopisów w Galaktyce. W końcu wystąpił z osobliwą teoryjką, czym nieco zaintrygował opinię publiczną. Gdzieś w kosmosie - mówił - obok wszystkich planet zamieszkanych przez humanoidy, &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_0"&gt;gadoidy&lt;/span&gt;, &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_1"&gt;ryboidy&lt;/span&gt;, chodzące &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_2"&gt;drzewoidy&lt;/span&gt; i superinteligentne cienie o błękitnym zabarwieniu, istnieje też planeta, zastrzeżona wyłącznie dla &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_3"&gt;długopisoidalnych&lt;/span&gt; form życia. Do niej to - twierdził - ruszają w drogę nie pilnowane długopisy. Znikają cicho przez dziury wygryzione w przestrzeni przez kosmiczne korniki i docierają do świata, w którym, jak wiedzą, będą się mogły cieszyć &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_4"&gt;długopisim&lt;/span&gt; w każdym calu życiem. Świata, który jest nastawiony na organizowanie długopisom atrakcji i w którym będą mogły zrealizować swe wyobrażenia o szczęśliwym bytowaniu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(D.Adams, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Autostopem przez Galaktykę,&lt;/span&gt; tłum. A.Banaszak)&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;PS. Chociaż większość posiadanych przeze mnie długopisów udała się na planetę zamieszkaną wyłącznie przez długopisoidalne formy życia, i tak cieszą mnie wydarzenia ostatnich dni. Dostałam od moich uczniów śpiewnik łemkowski, za kilka godzin jadę do Szczebrzeszyna, udało mi się kupić dyktafon i rozwiązać parę koanów. W dodatku na przystanku tramwajowym Al.Lotników wyrósł dorodny słonecznik, któremu zrobię o piątej rano sesję zdjęciową. (W chwili kiedy dopisuję ten akapit jest 01:25 i właśnie jem kolacjośniadanie, zastanawiając się, czy na tabor na pewno wystarczą tylko trzy pary spodni i dwie spódnice.)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-3022902566282070874?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/3022902566282070874/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=3022902566282070874' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/3022902566282070874'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/3022902566282070874'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2008/08/cytat-dugopisy.html' title='Długopisy'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-2228194836426216287</id><published>2008-07-31T11:07:00.002+02:00</published><updated>2008-12-30T23:47:03.550+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podróże'/><title type='text'>Krople do oczu i poduszka pod siedzenie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Mimo uprzedzenia do Wrocławia postanowiłam zrobić to, na co od roku nie miałam czasu: zająć się oglądaniem filmów od rana do nocy i wejść wreszcie w nieszkolną i niepracową &lt;a href="http://picasaweb.google.pl/katarzyna.pilzak/EraNoweHoryzonty/photo#5229094683495222642"&gt;interakcję z ludźmi&lt;/a&gt;. &lt;/span&gt;&lt;a style="font-weight: bold;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SJGEA9PWU6I/AAAAAAAACgs/RQIKdcm0nN0/s1600-h/EraNoweHoryzonty2008+283.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SJGEA9PWU6I/AAAAAAAACgs/RQIKdcm0nN0/s200/EraNoweHoryzonty2008+283.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5229105794327663522" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a style="font-weight: bold;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SJGEP5tv0UI/AAAAAAAACg0/Lf3FwqXnAec/s1600-h/EraNoweHoryzonty2008+348.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SJGEP5tv0UI/AAAAAAAACg0/Lf3FwqXnAec/s200/EraNoweHoryzonty2008+348.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5229106051079459138" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Na 8. Festiwalu Era Nowe Horyzonty we Wrocławiu jednego i drugiego dało się doświadczyć w dużej ilości.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zauroczył mnie &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Gość życia&lt;/span&gt; Tibora Szemző – jeden z niewielu filmów, które umieściłabym na półce podpisanej: "filmy dla Katarzyny P.". Półlegendarna opowieść o Csomie, genialnym lingwiście-bohaterze, który w podróży do Tybetu próbował odkryć pochodzenie Węgrów, a po drodze odmówił poślubienia stada arabskich księżniczek. Pojawia się tam dużo języków, które są traktowane jak muzyka; do tego ciekawe brzmienia etno, wątki historyczne przeplatające się z baśniowymi, teksty z buddyjskich ksiąg i wycinankowe animacje (tylko dziada, baby i liry korbowej brakowało).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SJGFhlfq5wI/AAAAAAAAChI/d7CLS8ZMPOc/s1600-h/EraNoweHoryzonty2008+315.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SJGFhlfq5wI/AAAAAAAAChI/d7CLS8ZMPOc/s200/EraNoweHoryzonty2008+315.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5229107454400980738" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Drugie z moich prywatnych odkryć to znany nowozelandzki reżyser Vincent Ward – nie pogniewałby się chyba za nazwanie go Gaimanem ekranu. Jestem pod wrażeniem jego wizjonerskiej reżyserii; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Dojr&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;zewanie&lt;/span&gt; i &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Deszcz dzieci&lt;/span&gt; przyprawiły mnie o ten sam dreszczyk, który kiedyś czułam przy lekturze &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Nigd&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;ziebądź&lt;/span&gt; albo &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Chłopaków Anansiego&lt;/span&gt;. Kiedy zobaczyłam go na spotkaniu z widzami, zaskoczyło mnie jeszcze jego fizyczne podobieństwo do Gaimana. Do tego wydawało się, że miał ochotę w nieskończoność rozmawiać z widzami i odpowiadać na pytania z sali. Emanował jakąś taką niesamowitą serdecznością, że mi się udzieliło i na następnym seansie nawet nie przeszkadzało mi, że zasiadł przede mną posiadacz ogromnej, kudłatej i wysoko osadzonej głowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po trzecie - &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Persepolis&lt;/span&gt; Marjane Satrapi. Wiem, wiem, wszyscy już dawno to widzieli, a ja dopiero teraz. &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SJGD3wB8UsI/AAAAAAAACgk/7HMi3C65mcE/s1600-h/EraNoweHoryzonty2008+230.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SJGD3wB8UsI/AAAAAAAACgk/7HMi3C65mcE/s200/EraNoweHoryzonty2008+230.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5229105636162949826" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Wyjechałam z Wrocławia z komiksem &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Persepolis&lt;/span&gt;, kontynuacją komiksu &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Persepolis&lt;/span&gt;, najnowszym komiksem M.S. pt. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Wyszywanki&lt;/span&gt;, plakatem z &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Persepolis&lt;/span&gt;, zdjęciem w chuście na głowie z komiksem&lt;span style="font-style: italic;"&gt; Persepolis&lt;/span&gt; i nadzieją, że na starość zmienię się w sobowtóra babci Marji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po czwarte - &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Spotkania na krańcach świata&lt;/span&gt; Herzoga, na które &lt;a href="http://picasaweb.google.pl/katarzyna.pilzak/EraNoweHoryzonty/photo#5229108185955676146"&gt;ledwie udało się nam dopchać&lt;/a&gt; - pełen humoru dokument o ludziach, którzy nie są przywiązani do konkretnego miejsca na ziemi i przez to spadają na biegun południowy. (Ten angielski z niemieckim akcentem, mrr, przypomniały mi się urywki z 24-godzinnego &lt;a href="http://pl.youtube.com/watch?v=tlxfbFDzZUg"&gt;wywiadu z Blixą&lt;/a&gt; na YouTube...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wielkim rozczarowaniem okazał się natomiast &lt;a href="http://picasaweb.google.pl/katarzyna.pilzak/EraNoweHoryzonty/photo#5229103132729679010"&gt;Theo Angelopoulos&lt;/a&gt;. &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SJGHZ4kO3UI/AAAAAAAACno/yHS5WRyG8es/s1600-h/angelopulos.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 328px; height: 231px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SJGHZ4kO3UI/AAAAAAAACno/yHS5WRyG8es/s320/angelopulos.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5229109521104690498" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;W informatorze pisano, że jego filmy to "poezja obrazu". Na &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Rekonstrukcji&lt;/span&gt; zasnęłam, a potem obudziłam się i wyszłam w połowie seansu. Trzy godziny czarno-białego filmu o starych murach na wsi w Grecji, w pobliżu których ktoś wprawdzie popełnia morderstwo, ale nawet to da się ukazać w nudny sposób ("Postawił kamerę i poszedł na piwo"). Widocznie nie dla takich jak ja jest kino kontemplacyjne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po ogłoszeniu wyników okazało się, że jestem &lt;a href="http://picasaweb.google.pl/katarzyna.pilzak/EraNoweHoryzonty/photo#5229107081868418690"&gt;świetnym przykładem przekrojowego erowicza&lt;/a&gt;, bo trafnie wytypowałam zwycięzców festiwalu. Na moim własnym podium umieściłabym: wspomniany wcześniej &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Deszcz dzieci,&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Deltę&lt;/span&gt; (reż. Kornel Mundruczó), długo-długo nic, potem &lt;span style="font-style: italic;"&gt;W mieście Sylvii&lt;/span&gt; (reż. José Luis Guérin). Tylko trzecie miejsce nie zodziło się z oficjalnym rankingiem. Oprócz tego "trzymałam kciuki" za &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Złotą rybkę&lt;/span&gt; (reż. Tomasz Wolski), świetny polski dokument o ośrodku dla niepełnosprawnych. Ani drwiący, ani cukierkowo-AnnoDymny, ale idealnie wyważony i chwilami naprawdę śmieszny, chociaż nie zawstydzający. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Złota rybka&lt;/span&gt; została nagrodzona w kategorii "Nowe filmy polskie".&lt;span style="font-weight: bold;font-size:85%;" &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Trochę zdjęć jest jeszcze &lt;a href="http://picasaweb.google.pl/katarzyna.pilzak/EraNoweHoryzonty"&gt;tutaj&lt;/a&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:85%;" &gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-2228194836426216287?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/2228194836426216287/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=2228194836426216287' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/2228194836426216287'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/2228194836426216287'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2008/07/era-nowe-horyzonty.html' title='Krople do oczu i poduszka pod siedzenie'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SJGEA9PWU6I/AAAAAAAACgs/RQIKdcm0nN0/s72-c/EraNoweHoryzonty2008+283.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-8458178533350919157</id><published>2008-07-14T22:20:00.006+02:00</published><updated>2009-01-01T23:27:18.831+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gadu-Gadu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='psychologia'/><title type='text'>Prozatorsko-malarskie podsumowanie pierwszego roku psychologii</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;        &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Trochę się zebrało tych głupot przez cały rok. Endżoj.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SHzQO1PWF1I/AAAAAAAACS0/XlMrX7wn5uI/s1600-h/Rysunek+020.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 334px; height: 251px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SHzQO1PWF1I/AAAAAAAACS0/XlMrX7wn5uI/s320/Rysunek+020.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5223278621071120210" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;"Nie będziemy wiedzieć, dlaczego ktoś płacze, jeśli umieścimy go w próżni…"&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"jak czarną kropkę zobaczy, to płacze"&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=""&gt;"mo&lt;/span&gt;&lt;span style=""&gt;że wziąć bodziec do buzi jeśli nie zauważy, że to czarna kropka i nie będzie uciekało"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=""&gt;"krem na podstawie ślimaka"&lt;/span&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Jeśli ktoś nie widział nigdy &lt;/span&gt;&lt;span style=""&gt;kaczki, to&lt;/span&gt;&lt;span style=""&gt; zobaczy k&lt;/span&gt;&lt;span style=""&gt;rólika. Zastanówcie się, jakie to może mieć konsekwencje… Czy etycznym jest z kaczki robienie królika?"&lt;/span&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Koleżanka do koleżanki powiedziała CICHO, ponieważ t&lt;/span&gt;&lt;span style=""&gt;a koleżanka spowodowała interferencję."&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Co ma wspólnego Pałac Kultury z atrakcyjną kobietą?&lt;br /&gt;- Jest dobrze zbudowany…&lt;/span&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SHzROxEVvxI/AAAAAAAACTE/tDAD7QrTjks/s1600-h/Rysunek+023.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 88px; height: 86px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SHzROxEVvxI/AAAAAAAACTE/tDAD7QrTjks/s200/Rysunek+023.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5223279719462846226" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style=""&gt;Marika: Nie żartuje się z różowego długopisu!&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;br /&gt;Ja: Nie wolno żartować z rak&lt;/span&gt;&lt;span style=""&gt;a piersi…&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;br /&gt;Błażej: Ta skuwka urywa mu macki!&lt;/span&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Macie pytania odnośnie odpowiedzi? &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=""&gt;- Tak: dlaczego eksperymentujący ma bose stopy?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;"Czy człowiek może jedną półkulą się cieszyć, a drugą martwić?"&lt;span style=""&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja: No bo jak byś zrozumiała taki tekst: &lt;/span&gt;"Czy człowiek może jedną półkulą się cieszyć, a drugą martwić?"&lt;br /&gt;&lt;span style=""&gt;Marysia: No ja bym zrozumiała, że się jedną półkulą martwi, a drugą smuci...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"brak mechacenia, sielanka rodzinna"&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SHzOy5hTyfI/AAAAAAAACSU/dA969n95yGI/s1600-h/Rysunek+021.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SHzOy5hTyfI/AAAAAAAACSU/dA969n95yGI/s200/Rysunek+021.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5223277041672243698" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;- Podajcie przykład jakiegoś ptaka.&lt;br /&gt;- Lelek!&lt;br /&gt;- Co?! Dlaczego lelek?! &lt;span style=""&gt;&lt;br /&gt;- Bo ma paszczę…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Jeśli założę różowe spodnie, to założę do nich różową marynarkę. Tak, bo ja właśnie tak się ubieram. Moją różową marynarkę, nie, bo to presupozycja. Dzisiaj dotrzymałem słowa."&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Co to takiego jest, czego nie widać na filmie: można kogoś opluć."&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"wykonuję ruch, który powstrzymuje go przed tym, żeby kontynuować plucie"&lt;/span&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"To jest dobry przykład, bo to jest &lt;/span&gt;&lt;span style=""&gt;właśnie przykład konfliktu motywacyjnego na poziomie &lt;/span&gt;&lt;span style=""&gt;wiewiórki…"&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"To nie jest firma krzak, która za chwilę zakwitnie…"&lt;/span&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Dlaczego chudzi tyją?&lt;br /&gt;- Żeby nie odróżnić się od grubych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;      &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;span style=""&gt;- Ale to jest podstawowy problem: mieć ciastko czy zjeść ciastko?&lt;br /&gt;- Można mieć ciastko w brzuchu…&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=""&gt;"Wielki brat kocha małego &lt;/span&gt;&lt;span style=""&gt;brata. U nas Ala kochała kota."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Wszystkie rysunki (z KJSu i psychologii) są &lt;/span&gt;&lt;a style="font-weight: bold;" href="http://picasaweb.google.pl/katarzyna.pilzak/BazgroY"&gt;tutaj.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A ja już jutro jadę się wakacjować do Wrocławia. :)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-8458178533350919157?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/8458178533350919157/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=8458178533350919157' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/8458178533350919157'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/8458178533350919157'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2008/07/wakaaaacje.html' title='Prozatorsko-malarskie podsumowanie pierwszego roku psychologii'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SHzQO1PWF1I/AAAAAAAACS0/XlMrX7wn5uI/s72-c/Rysunek+020.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-5005942250627616927</id><published>2008-07-10T13:30:00.001+02:00</published><updated>2008-12-09T08:17:40.313+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='języki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='psychologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='praca'/><title type='text'>Stół z powyłamywaną marchewką*</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SHdKe9ueY9I/AAAAAAAACEU/aCJy6lPr-Es/s1600-h/451px-arcimboldo_vegetables.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 122px; height: 164px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SHdKe9ueY9I/AAAAAAAACEU/aCJy6lPr-Es/s200/451px-arcimboldo_vegetables.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5221724188785402834" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Ja: Tell me the names of three vegetables, please.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Uczeń: The names of three wedżetejbuls...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ja: Vegetables, repeat please.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Uczeń: Łedżetejbuls?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ja: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;(załamuję się)&lt;/span&gt; OK, everybody: vegetables...&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Everybody: vegetables &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;(albo wedżecośtam - zależy kto)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ja: OK, so name me three vegetables, please.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Uczeń: Carrot, lettuce and... and... &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ja: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;(zamieram w nadziei)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Uczeń: ...table.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Nie żebym sama była warzywnym świętoszkiem - wczoraj pomyliłam po angielsku kartofle z pomidorami i tak się tym przejęłam, że aż poprosiłam panią w Mokpolu, żeby mi zważyła &lt;span style="font-style: italic;"&gt;tomatoes&lt;/span&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-5005942250627616927?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/5005942250627616927/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=5005942250627616927' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/5005942250627616927'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/5005942250627616927'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2008/07/st-z-powyamywan-marchewk.html' title='Stół z powyłamywaną marchewką*'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SHdKe9ueY9I/AAAAAAAACEU/aCJy6lPr-Es/s72-c/451px-arcimboldo_vegetables.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-2391702677526568576</id><published>2008-07-07T21:57:00.001+02:00</published><updated>2008-09-30T23:21:46.304+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cytaty'/><title type='text'>Ocean</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;(...) będziemy wołać do niego, tam, w dół, może usłyszy? Ale jak on się nazywa? Pomyśl, ponazywaliśmy wszystkie gwiazdy i planety, a może one miały już nazwy? Co za uzurpacja! Słuchaj, chodźmy tam. Będziemy krzyczeć... powiemy mu, co zrobił z nas, aż się przerazi... wybuduje nam srebrne symetriady i pomodli się za nas swoją matematyką, i obrzuci nas zakrwawionymi aniołami, i jego męka będzie nasza męką, a jego strach naszym strachem, i będzie nas błagał o koniec. Bo to wszystko, czym on jest i co robi, jest błaganiem o koniec. Dlaczego się nie śmiejesz? Przecież ja tylko żartuję. Może być, że gdybyśmy mieli jako rasa więcej poczucia humoru, nie doszłoby do tego. Wiesz, co on chce zrobić? On chce go ukarać, ten ocean, chce go doprowadzić do tego, żeby krzyczał wszystkimi górami naraz...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;(S.Lem, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Solaris&lt;/span&gt;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przeszedł mnie dreszcz.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-2391702677526568576?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/2391702677526568576/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=2391702677526568576' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/2391702677526568576'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/2391702677526568576'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2008/07/zachwycio-mnie.html' title='Ocean'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-1167997591508873121</id><published>2008-06-26T11:56:00.003+02:00</published><updated>2008-10-07T22:09:41.825+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Warszawa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='duch'/><title type='text'>Dlaczego niebo jest niebieskie?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Kiedy szliśmy kamienistą dróżką do świątyni zen w Falenicy, Tomek opowiedział mi o koanach. Koan to pytanie, które mistrz zadaje uczniowi. Czasem uczeń od razu zgaduje poprawną odpowiedź. Ale Tomek nad jednym z zadanych mu pytań spędził dwa lata. Na przykład: dlaczego jesz? - Bo jestem głodna? - strzelam. - Nie - mówi Tomek. - Zwierzęta jedzą, bo są głodne. Ty nie. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlaczego masz dwoje uszu? Dlaczego masz dwoje oczu? Dlaczego niebo jest niebieskie? Zaczynam przywoływać mgliste wspomnienia geografii czy fizyki w liceum, kiedy niebieskość nieba była nam wyjaśniana zjawiskami w atmosferze. Zła odpowiedź.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- A jakie są dobre odpowiedzi? - Tomek pochyla się i podnosi ze ścieżki kamień. - Zapytaj mnie, co to jest - mówi. - Nie będę Cię pytać. Może pytania też mogą być złe? - Ale załóżmy, że jednak mnie pytasz - nalega Tomek. Bierze kamień do ręki i rzuca go daleko przed siebie. - I? - I to właśnie jest dobra odpowiedź.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Świątynia zen to nie jest jakaś chatka skośnookiego Merlina z filmów produkcji amerykańskiej. Ta w Falenicy mieści się w dwóch zwyczajnych domach. Plakietka na furtce prosi o zachowanie milczenia. Część osób mieszkających w świątyni rozpoczęła właśnie 90 dni milczenia, inni porozumiewają się szeptem, to dlatego. W wejściu śpi gruby łaciaty pies o głupawym wyrazie pyska.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Założyliśmy szare szaty, coś w rodzaju płóciennych szlafroków. (Tomek zapytał, czy się stresuję. Byłam sparaliżowana ze strachu.) Ciszę przerwało miłe dla ucha stukanie drewna o drewno - wezwanie na wykład. Weszliśmy do sali ze złotym posągiem Buddy w jednym końcu i poduszkami na podłodze. Za chwilę pojawili się dwaj nauczyciele. Pierwszy, z  Wielkiej Brytanii, opowiedział m.in. o tym, jak kiedyś czyścił dachy. Dotykając czubka dachu pomyślał, że jedno pośliźnięcie i byłoby po nim. Trzeba być skupionym na tym, co się robi, mieć czysty umysł. Jak czyścisz dach, to czyścisz dach. Jak jesz, jak medytujesz... Niech nic nie mąci twojego umysłu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wykład miał charakter otwarty. Po wstępie o umyśle i dachach przyszedł czas na pytania z sali (wykłady to jedyny moment, kiedy "90-dniowi" mogą przerwać milczenie) i naprawdę obszerne odpowiedzi, których udzielał drugi nauczyciel, z Węgier. Oto jedno z pytań, które zapamiętałam: co mówić osobie, która ma przed sobą dwa tygodnie życia, jak jej pomóc w odchodzeniu?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z zapamiętanych myśli: jeśli czegoś nie poznasz, to nie możesz tego zrozumieć (na przykładzie podejścia do buddyzmu niektórych ludzi wychowanych w kulturze Zachodu - buddyzm jako wyścig, wstrętny ambitny samorozwój, zbieranie punktów). Albo: jeśli uznasz, że wszystko co złe, jest iluzją, to konsekwentnie wszystko co dobre też jest iluzją. Zen nie jest cukierkowo słodkie, jest gorzkie, a jeśli jest dla praktykującego słodkie, to znaczy, że coś robi źle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A niebo wcale nie jest niebieskie. Dzisiaj jest niebiesko-białe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Dopisane:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;Tomek wysłał mi SMS-a z pytaniem: &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;jak brzmi klaśnięcie jednej dłoni?&lt;/span&gt; No, jak?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Dopisane nr 2:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;Mam już odpowiedzi na oba te pytania. BUM!!! Dlaczego niebo jest niebieskie? Powiedz.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-1167997591508873121?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/1167997591508873121/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=1167997591508873121' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/1167997591508873121'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/1167997591508873121'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2008/06/dlaczego-niebo-jest-niebieskie.html' title='Dlaczego niebo jest niebieskie?'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-6503755506728275129</id><published>2008-06-23T09:52:00.003+02:00</published><updated>2008-12-09T08:17:40.552+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='języki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='praca'/><title type='text'>Środkowooceanicznie</title><content type='html'>&lt;span style="font-style: italic;"&gt;I don’t think so żeby to było aż tak necessary.&lt;/span&gt;&lt;o:p style="font-style: italic;"&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;(moja uczennica o nauce wymowy angielskiej)&lt;/span&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nejtiwi powiedzieli, że &lt;span style="font-style: italic;"&gt;wyglądam jak Hiszpanka, a brzmię jak Rosjanka, that’s interesting&lt;/span&gt;, czym dali mi motywację do nauki fonetyki. Jeśli spotkasz w warszawskim metrze dziewczynę trzymającą czerwoną książkę &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Correct your English pronounciation&lt;/span&gt;, robiącą dziwne miny i wydającą z siebie odgłosy w rodzaju &lt;span style="font-style: italic;"&gt;iiii-yyyy-iiii-yyyy&lt;/span&gt;, na 99% będę to właśnie ja. Uczę się wymowy właśnie teraz, w sesji, bo kiedy nie mam czasu na nic, to nagle odkrywam&lt;/span&gt;&lt;span style=""&gt;, że mam ochotę na wszystko.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;    &lt;/div&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;br /&gt;Mam tylko nadzieję, że nie dostanę Kompleksu Fonetyki jak pewien pan (nazwijmy go umownie Mięciuch), który na każdych zajęciach wałkował transkrypcje fonetyczne słówek typu &lt;span style="font-style: italic;"&gt;entrepreneur &lt;/span&gt;i &lt;span style="font-style: italic;"&gt;force majeure&lt;/span&gt; (jeśli komuś się wydaje, że to po francusku, a nie po angielsku, to jest w błędzie) w nadziei, że będziemy brzmieć równie pięknie jak on. A kiedy ktoś zrobił błąd, pan Mięciuch z dobitnym (chyba mu się wydawało, że brytyjskim) akcentem darł się: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;ątrprene! &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;fors meże! MEŻEEE!&lt;/span&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;    &lt;/div&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;br /&gt;Podobno za bardzo się przejmu&lt;/span&gt;&lt;span style=""&gt;ję. ALE amerykański angielski jest taki piękny (nie rozumiem dlaczego wszyscy wolą British), też chcę tak mówić! &lt;/span&gt;&lt;span style=""&gt;Już czuję jak rośnie we mnie Kompleks Fonetyki, mały Mięciuch-Wstręciuch, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;meżeee&lt;/span&gt;, który ma poczucie misji żeby uczniowie przestali mówić &lt;span style="font-style: italic;"&gt;aj fink&lt;/span&gt;.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;    &lt;span style=""&gt;A kto rozumie moją frustrację, niech rozwiąże rebus*&lt;/span&gt;&lt;span style=""&gt;: &lt;/span&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SF9WrHIg6AI/AAAAAAAACBU/GTU56r66JDU/s1600-h/dzieweczka.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 332px; height: 114px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SF9WrHIg6AI/AAAAAAAACBU/GTU56r66JDU/s400/dzieweczka.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5214982192167446530" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* mała podpowiedź: ten znaczek nazywa się &lt;span style="font-style: italic;"&gt;schwa&lt;/span&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SF9WrHIg6AI/AAAAAAAACBU/GTU56r66JDU/s1600-h/dzieweczka.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-6503755506728275129?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/6503755506728275129/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=6503755506728275129' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/6503755506728275129'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/6503755506728275129'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2008/06/i-dont-think-so-eby-to-byo-tak.html' title='Środkowooceanicznie'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SF9WrHIg6AI/AAAAAAAACBU/GTU56r66JDU/s72-c/dzieweczka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-2476206503177033228</id><published>2008-06-15T19:08:00.001+02:00</published><updated>2008-12-09T08:17:40.785+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='psychologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='praca'/><title type='text'>Gdyby nie</title><content type='html'>&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Cieszę się, że jesteście wdzięczni. Wdzięczność to szlachetne uczucie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;(prof. W., wykład z psychologii społecznej)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem dzieckiem szczęścia. Zwykle jest tak, że przez nieuwagę i brak zorganizowania pakuję się w najgorsze bagno, a potem, przy czyjejś pomocy, udaje mi się z niego wydostać i wszyscy uważają mnie później za wzór pilności. Ale cokolwiek mi w życiu wyszło, tak naprawdę zawdzięczam to innym (z wyjątkiem rzeczy, które udały się absolutnie przez przypadek). &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SGQY3TGQbdI/AAAAAAAACBk/d3F6jcniDqk/s1600-h/IMG_7812.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SGQY3TGQbdI/AAAAAAAACBk/d3F6jcniDqk/s320/IMG_7812.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5216321606700264914" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Zastanawiam się, dlaczego ludzie robią coś dla mnie, nie widząc w tym (jak mi się wydaje) żadnego swojego interesu.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Taki na przykład Scott, kolega z pracy. Gdyby nie sprawdził mi tłumaczenia, mgr S. nie wychwalałby mnie pod niebiosy, że ach, takie umiem tworzyć &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_0"&gt;nejtiwowe&lt;/span&gt; zdania. (Dostałam 5, zasługiwałam może na 3+. Mam dysonans poznawczy, dlatego  zaraz włączę R.E.M. na cały regulator i pobuszuję w lodówce.) Gdyby nie odwiózł mnie taksówką do domu o drugiej w nocy po nauczycielskiej &lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_1"&gt;drinking&lt;/span&gt; session&lt;/span&gt;, nie wstałabym na wykład, a  już na pewno nie napisałabym rano prezentacji (i co z niej dostałam? tak, to co zawsze, myślałby kto że taka dobra jestem). Gdyby nie pożyczył mi książki, nie zdążyłabym przygotować lekcji. I jeszcze piecze dla nas wszystkich pyszne ciasta i ciastka (co jest fantastyczne, zwłaszcza że z braku czasu i funduszy rzadko jem coś innego niż chleb z serkiem do smarowania albo zupkę chińską z Radomia). I to nie jest tak, że trafia mi się jeden taki bohater, nie! Pomaga mi bezinteresownie naprawdę bardzo wielu ludzi, tak że nie miałabym na gramatyce problemu z ułożeniem całej listy zdań z &lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_2"&gt;If&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_3"&gt;it&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_4"&gt;wasn&lt;/span&gt;'t for&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;span&gt;&lt;u&gt;&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Dobór krewniaczy możemy obserwować także w przypadku memów. Ludzie często poświęcają życie w obronie wartości, które podzielają. W psychologii społecznej pokazano wielokrotnie, że mamy tendencję ludziom podobnym do nas, a więc podzielającym nasze memy. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;(prof.W.)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-2476206503177033228?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/2476206503177033228/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=2476206503177033228' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/2476206503177033228'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/2476206503177033228'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2008/06/if-it-wasnt-for.html' title='Gdyby nie'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SGQY3TGQbdI/AAAAAAAACBk/d3F6jcniDqk/s72-c/IMG_7812.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-7271396965846484303</id><published>2008-06-12T12:28:00.003+02:00</published><updated>2008-12-09T08:17:40.910+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='języki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gadu-Gadu'/><title type='text'>Masa bitumiczna</title><content type='html'>Ja: Zaraz się chyba poddam, co zrobić z masą bitumiczną po angielsku?&lt;br /&gt;Ja: żeby było inaczej niż bituminous mass?&lt;br /&gt;Ja: Ta masa bitumiczna to to samo co asfalt?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; Marika: Nie wiem, ale brzmi jak obelga&lt;/span&gt;:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marika: You dim-witted bituminous mass!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ja: Dobra, Wikipedia mówi, że to samo...&lt;br /&gt;Ja: A można powiedzieć 'glass from picture tubes'? albo 'picture tube glass'?&lt;br /&gt;Ja: "Szkło kineskopowe, oprócz tego, że może posłużyć do wyprodukowania nowych kineskopów, może być także dodane do masy bitumicznej służącej do budowy dróg."&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marika: A może "kinescope lenses"?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ja: Soczewki kineskopowe?&lt;br /&gt;Ja: Jeden mój pan od niemieckiego takie nosi.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marika: A czemu nie? Chyba o takie szkło im chodzi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ja: To straszne, dodają okulary dr P. do asfaltu..&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marika: Może sam je dobrowolnie oddaje, żeby innym kraju żyło się lepiej.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; W końcu mamy dziury w budżecie i mnóstwo dziur na drogach.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ja: Myślisz że w dodatku jeszcze dodają je do asfaltu w innym kraju?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marika: No ba. Polska to potentat w eksporcie szkła na asfalt.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;PS. Jak widać, mam właśnie sesję:&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SFD8KoQqZbI/AAAAAAAAB-A/c8N8IqGz0EE/s1600-h/CIMG0745.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SFD8KoQqZbI/AAAAAAAAB-A/c8N8IqGz0EE/s400/CIMG0745.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5210942028403860914" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-7271396965846484303?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/7271396965846484303/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=7271396965846484303' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/7271396965846484303'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/7271396965846484303'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2008/06/gg-masa-bitumiczna.html' title='Masa bitumiczna'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SFD8KoQqZbI/AAAAAAAAB-A/c8N8IqGz0EE/s72-c/CIMG0745.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-4147915291176907860</id><published>2008-05-20T21:27:00.003+02:00</published><updated>2008-12-09T08:17:41.220+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gadu-Gadu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='psychologia'/><title type='text'>Kołysanka</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SFD5hKybw7I/AAAAAAAAB9Y/Ogy_awV14pQ/s1600-h/Ha%C5%82ass.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SFD5hKybw7I/AAAAAAAAB9Y/Ogy_awV14pQ/s200/Ha%C5%82ass.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5210939117094552498" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SFD58uapNtI/AAAAAAAAB9w/ZfXGveCQKso/s1600-h/professor-zimbardo-last-lecture.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 147px; height: 159px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SFD58uapNtI/AAAAAAAAB9w/ZfXGveCQKso/s200/professor-zimbardo-last-lecture.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5210939590514915026" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marika: Ten derwisz to Hałas?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ja: Tak, jest bardzo fajny, &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_0"&gt;była&lt;/span&gt;&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_0"&gt;m&lt;/span&gt; w jego jurcie w niedzielę, jest koczownikiem.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marika: Niesamowite. Człowiek nie ma stałego miejsca zamieszkania, a ma własny kanał na &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_1"&gt;YouTubie&lt;/span&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ja: Ma, pod Poznaniem, ale jak jest &lt;span class="blsp-spelling-corrected" id="SPELLING_ERROR_2"&gt;ciepło&lt;/span&gt;, to koczuje.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marika: Szkoda, magia prysła. Ale i tak twierdzę, ze to Zimbardo ma ładniejszy głos. Brzmi jak Woody Allen.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ja: Też to &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_3"&gt;zauważyłaś&lt;/span&gt;? Nie, nie ma ładniejszego głosu niż Hałas, ale rzeczywiście, Woody...&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marika: TEŻ tak myślałaś? Zupełnie nie pasuje do niego, prawda? Wygląd Zimbardo sugeruje bardziej... demoniczny ton głosu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ja: Tak, bo on ma taką dużą żuchwę.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marika: Szczękę łowcy. Ma głęboko osadzone oczy. Oczy demona albo pracownika kantoru 24h.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ja: Mówiłam &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_6"&gt;Ci, że znalazłam&lt;/span&gt; TEN filmik?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marika: Tak, pokazywałaś. Wiesz, że pokazywał ten sam film na Targach&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Książki w PKiN?&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; I prawdopodobnie zrobił ten sam wykład?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ja: Nie wiem, a &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_8"&gt;musiałaś mi popsuć wrażenie&lt;/span&gt;?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marika: Och, nie zrobiłoby ci to różnicy, gdybyś dotrwała do końca. I&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; dostała autograf.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ja: Autografy. PHI. Wolałabym, żeby zaśpiewał mi kołysankę. I na dyktafon ją nagrać.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marika: A jednak! Znaczy, że chciałabyś słuchać tego głosu co noc?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ja: No... &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_16"&gt;Wolałabym &lt;/span&gt;Hałasa... Ale Zimbardo...&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marika: Kołysanka... hmm...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Śpij osobo badana,&lt;br /&gt;Śpij słodko do rana,&lt;br /&gt;kiedy narkoza straci efekt,&lt;br /&gt;a naszym badaniu wyjdzie defekt,&lt;br /&gt;uśpimy cię jeszcze raz,&lt;br /&gt;i znów pośpisz sobie jakiś czas."&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-4147915291176907860?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/4147915291176907860/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=4147915291176907860' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/4147915291176907860'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/4147915291176907860'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2008/05/gg-koysanka.html' title='Kołysanka'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SFD5hKybw7I/AAAAAAAAB9Y/Ogy_awV14pQ/s72-c/Ha%C5%82ass.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-4301241314967186137</id><published>2008-05-18T16:13:00.006+02:00</published><updated>2008-10-05T22:10:56.301+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Warszawa'/><title type='text'>Ciężka choroba</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Większą część Nocy Muzeów spędziłam w Państwowym Muzeum Etnograficznym, pędząc, pchana przez dziki tłum, wzdłuż oszklonych gablot z afrykańskimi maskami, złotymi posążkami Buddy, nowozelandzkimi rzeźbami i słowiańskimi Madonnami z drewna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;Chłonęłam te widoki. Szkoda, że nie mogłam zostać sam na sam z taką maską; szkoda że nie wolno oglądać dłońmi, bo dopiero kiedy dotknę, to czuję, że obejrzałam. Szkoda też, że kolega, którego zabrałam ze sobą prawie siłą, nie wydawał się zachwycony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Właściwie nie poszliśmy tam po to, żeby oglądać rzeźby. Najpierw próbowaliśmy się dostać na wykład o polskich demonach, ale nie widzieliśmy, nie słyszeliśmy, więc poszliśmy dalej, na ostatnie piętro muzeum. Trafiliśmy na Grupę Studnia "O" ze "Strasznymi opowieściami", w której składzie był m.in. Jacek Hałas z lirą korbową.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;object width="425" height="350"&gt;&lt;param value="http://youtube.com/v/_DX08nQows0" name="movie"&gt;&lt;embed type="application/x-shockwave-flash" src="http://youtube.com/v/_DX08nQows0" width="425" height="350"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ja: &lt;/span&gt;Do czego to jest podobne w graniu? Bardziej jak pianino, gitara?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Jacek Hałas: &lt;/span&gt;To... do niczego nie jest podobne.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasem mam takie momenty zachwytu samym posiadaniem zmysłów: tym, że na przykład potrafię słyszeć harmonię i dysonans, że litery mają dla mnie kolory, że czuję zimno na skórze. Albo zachwycam się tym, że ktoś potrafi robić coś, co jest dla mnie niesamowite - dyskutować o filozofii, kręcić ogniem albo śpiewać bardzo głośno wysokie dźwięki. I teraz też była  jedna z tych chwil: transowe dźwięki liry korbowej, do tego piękny, mocny głos Jacka Hałasa i jeszcze informacja, że w wakacje będą organizowane warsztaty gry na lirze korbowej w Szczebrzeszynie (to nie żart, Szczebrzeszyn naprawdę istnieje i mają tam nawet pomnik chrząszcza). Czyli wiem już, co będę robiła w wakacje.&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja: &lt;/span&gt;Chyba zaraziłam się lirą korbową.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Jacek Hałas: &lt;/span&gt;Ale wiesz, ta choroba jest ciężka i tak szybko nie mija...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pewien pan o imieniu Karol zbombardował mnie informacjami (łącznie ze zdjęciami ślubnymi J.H.) i adresami stron internetowych, na których mogę znaleźć więcej informacji o lirach i obiecał, że dopisze mnie do folkowej listy dyskusyjnej. Chyba będę jednak w przyszłości unikać tego pana, bo dość trudno się od niego uwolnić...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Dopisane:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;Tak mi się spodobało, że ukulturalniałam się na folkowo jeszcze w niedzielę u Hałasów w jurcie rozstawionej za BUW-em. Załapałam się na film dokumentalny "Koniec pieśni", przedstawiający ludzi z pogranicza polsko-ukraińsko-białoruskiego, którzy po dwudziestu siedmiu latach słuchali nagrań tradycyjnych pieśni śpiewanych przez ich dziadków i rodziców: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;mama nie mówi, kiedyś już nie mówiła, a jeszcze śpiewała, a teraz...&lt;/span&gt; Potem gorąca herbata, film o wiejskich ekspertach od konserwacji sztuki (suszenie czterystuletnich skrzypiec nad ogniem, moczenie basów w wodzie żeby lepiej stroiły itp.), śpiewy i tańce ludowe. Chcę do Szczebrzeszyna.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-4301241314967186137?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/4301241314967186137/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=4301241314967186137' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/4301241314967186137'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/4301241314967186137'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2008/05/nowa-jednostka-chorobowa.html' title='Ciężka choroba'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-1543976024416224524</id><published>2008-05-16T21:53:00.003+02:00</published><updated>2008-10-16T15:14:52.400+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Warszawa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='psychologia'/><title type='text'>Zgniłe jabłka</title><content type='html'>&lt;span style="font-style: italic;"&gt;15 Volt... Most evil begins with a small, seemingly insignificant thing.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Philip Zimbardo&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wielki prof. Zimbardo, autor mojego najgrubszego podręcznika i Tego Słynnego Eksperymentu. Spodziewałam się wykładu nadętego bufona, takiego jak wielu wielkich i trochę mniejszych profesorów. Tymczasem za mównicą stanął bardzo sympatyczny starszy pan i zaczął opowiadać o swojej życiowej pasji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze nie spłynęły ze mnie pozytywne emocje, wywołane mniej więcej po połowie treścią wykładu i osobą profesora. Eksperyment, w którym sprawdzali, czy studenci teologii zachowają się jak miłosierni Samarytanie; nawiązanie do eksperymentu Milgrama; reakcja profesora na antysemickie graffiti w Oświęcimiu. Aż się chce zostać tym &lt;span style="font-style: italic;"&gt;hero-in-waiting&lt;/span&gt;, czekać całe życie na jedną chwilę, w której można stać się bohaterem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Naprawdę ciężko mi jest pisać w stanie orgazmu intelektualnego, więc może lepiej wstawię &lt;a href="http://lucifereffect.com/"&gt;odnośnik do strony "Efektu Lucyfera"&lt;/a&gt; (prof. Z. mówił, że jest jakaś polska wersja strony, niestety nie znalazłam) i jeszcze pewien filmik, który zupełnie mnie powalił:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"&gt;&lt;p&gt;&lt;object width="425" height="350"&gt;&lt;param value="http://youtube.com/v/0SCLBV-sJIY" name="movie"&gt;&lt;embed type="application/x-shockwave-flash" src="http://youtube.com/v/0SCLBV-sJIY" width="425" height="350"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;object width="425" height="350"&gt;PS. Ten aksamitny głos... ;)&lt;br /&gt;&lt;/object&gt;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-1543976024416224524?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/1543976024416224524/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=1543976024416224524' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/1543976024416224524'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/1543976024416224524'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2008/05/zimbardo-movie.html' title='Zgniłe jabłka'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-7482811007707621208</id><published>2008-05-14T21:59:00.003+02:00</published><updated>2008-12-09T08:17:41.360+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='języki'/><title type='text'>Młoda lingwistka albo stara zrzęda</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:georgia;font-size:100%;"  &gt;Na &lt;a href="http://rozterki.livejournal.com/16184.html"&gt;I Konferencję Młodych Lingwistów&lt;/a&gt; na KJS-ie zwlokłam się z łóżka mniej więcej w jej połowie, żeby posłuchać "&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:georgia;font-size:100%;"  &gt;&lt;span&gt;O problemach terminologii muzycznej w kontekście konstruowania branżowych słowników terminologicznych". &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:georgia;font-size:100%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:georgia;font-size:100%;"  &gt;Niestety, problemy terminologii muzycznej okazały się równie ekscytujące, jak podręcznik translatoryki (nie ubliżając autorowi, po prostu referat przekroczył moje możliwości uwagowe, za dużo w nim było sformułowań w stylu: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;terminologia i terminografia dążą do uzyskania relewantnego stopnia ekwiwalencji&lt;/span&gt;).&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:georgia;font-size:100%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:georgia;font-size:100%;"  &gt;"Język polskiej polityki o&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:georgia;font-size:100%;"  &gt;statniej dekady" był niewiele lepszy. Łatwo jest być kontrowersyjnym, kiedy się miesza z błotem polityków, do głosowania na których nikt się nie przyznaje. Nie tylko &lt;span style="font-style: italic;"&gt;bu&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:georgia;font-size:100%;"  &gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;raczane&lt;/span&gt; partie stosują manipulację językową - szkoda, że zabrakło słowa o tych, którym &lt;span style="font-style: italic;"&gt;chcemy&lt;/span&gt; dać się prowadzić.&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:georgia;font-size:100%;"  &gt; Byłoby po prostu ciekawiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:georgia;font-size:100%;"  &gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SCtRLgNSc0I/AAAAAAAABjI/0EtU4YWhsHc/s1600-h/00008d06.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SCtRLgNSc0I/AAAAAAAABjI/0EtU4YWhsHc/s320/00008d06.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5200339452795450178" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:georgia;font-size:100%;"  &gt;N&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:georgia;font-size:100%;"  &gt;a następnym referacie trochę się ożywiłam. "Nowe możliwości maluchów" odświeżyły mi kawałek wiedzy z biologicznych podstaw zachowania człowieka. Tu już było bardziej konkretnie, chociaż chwilami referat brzmiał jak pełne truizmów szkolenie dla młodych matek (&lt;span style="font-style: italic;"&gt;lepiej wysłać dziecko do przedszkola dwujęzycznego, bo wtedy nauczy się od razu dwóch języków&lt;/span&gt; itd.). Padło też twierdzenie, które zaintrygowało mnie jako miłośniczkę fonetyki: chodziło mniej więcej o to, że jeśli ktoś zacznie się uczyć języka obcego po okresie krytycznym, to zawsze będzie miał obcy akcent. Zapytałam, kiedy się kończy okres krytyczny (nie pamiętałam tego z biologicznych) i o związek między słuchem muzycznym a słuchem fonematycznym. Autorka referatu z czarującym uśmiechem odpowiedziała, że słuch muzyczny jest bardzo ważny, ale jak się nie wyjedzie za granicę, to się nie będzie dobrze mówiło w obcym języku, i że trzeba w ciąży słuchać Mozarta, a nie rocka, bo dziecku &lt;span style="font-style: italic;"&gt;słuch się zniszczy&lt;/span&gt;, i tak opar zażenowania uniósł się nad salą...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:georgia;font-size:100%;"  &gt;Po przerwie wyszła Weronika z referatem na temat tłumaczeń Larkina. Bardzo żałowałam, że się spóźniłam, bo siedziałam zasłuchana i nie chciałam, żeby kończyła. Zauważenie, że Dehnel lepiej coś przetłumaczył niż Barańczak, a można by było jeszcze lepiej, i obaj popełnili błędy - TO jest dopiero KONTROWERSJA! Uwielbiam takie momenty, kiedy zasuszeni wykładowcy kręcą się nerwowo na krzesłach, bo ktoś im bluźni prosto w ucho, a święty Translatory przewraca się w grobie. Aż chce się brać za Larkina, i zrobię to, jeśli pokonam swoją depresyjną bezpłodność literacką i tłumaczeniową.&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:georgia;font-size:100%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:georgia;font-size:100%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:georgia;font-size:100%;"  &gt;Smaku tej konferencji dodał cytat pewnego profesora: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;referatów było dwanaście, czyli właściwie tuzin, można by powiedzieć, że jedna piąta kopy&lt;/span&gt;, oraz zdanie, w którym podsumował ją dr F.: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;mam nadzieję, że dowiedzieliście się państwo więcej, niż tylko tego, że nie wolno puszczać muzyki rockowej przy kobietach w ciąży&lt;/span&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-7482811007707621208?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/7482811007707621208/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=7482811007707621208' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/7482811007707621208'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/7482811007707621208'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2008/05/moda-lingwistka.html' title='Młoda lingwistka albo stara zrzęda'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SCtRLgNSc0I/AAAAAAAABjI/0EtU4YWhsHc/s72-c/00008d06.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-7294052722912276491</id><published>2008-05-12T21:53:00.003+02:00</published><updated>2008-12-09T08:17:41.515+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='języki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Warszawa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='praca'/><title type='text'>What's this what's this?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Past of "&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_0"&gt;work&lt;/span&gt;"? - "&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_1"&gt;Worker&lt;/span&gt;".&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Future of "&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_2"&gt;must&lt;/span&gt;"? - "Will &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_3"&gt;must&lt;/span&gt; to &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_4"&gt;have&lt;/span&gt;".&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SCwWOANSc1I/AAAAAAAABjQ/4mW0bcff0sI/s1600-h/callan+method+logo+oryg.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 121px; height: 179px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SCwWOANSc1I/AAAAAAAABjQ/4mW0bcff0sI/s200/callan+method+logo+oryg.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5200556099535795026" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span&gt;Żebym nawet stanęła na głowie,&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_5"&gt;vegetables&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; zawsze będą &lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_6"&gt;Wedże Tejbuls&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;, tak samo jak &lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_7"&gt;weren&lt;/span&gt;'t&lt;/span&gt; zawsze będzie &lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_8"&gt;łerent&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;. Masowa epidemia przykurczu języka: po prostu nie da się go wsadzić między zęby i powiedzieć &lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_9"&gt;th&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;. Bo to głupio wygląda, głupio brzmi, i w ogóle po co.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Nie umiem tego, bo jestem dyrektorem firmy...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1/3 pytań w Metodzie Callana dotyczy spadania z wysokich budynków, nie dożycia do setki, wieszania się, rozstrzelania, zabijania, umierania za ojczyznę... Czasami zastanawiam się, czy ten biedny Callan jeszcze żyje, czy już popełnił samobójstwo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_10"&gt;What&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_11"&gt;would&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_12"&gt;you&lt;/span&gt; do &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_13"&gt;if&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_14"&gt;your&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_15"&gt;friend&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_16"&gt;was trying&lt;/span&gt; to &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_17"&gt;kill&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_18"&gt;himself&lt;/span&gt;? - I'd try to &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_19"&gt;stab&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_20"&gt;him&lt;/span&gt;...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tak naprawdę to &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;kocham swoją pracę i nie zamieniłabym jej na żadną inną&lt;/span&gt;. (Na żadną inną dostępną &lt;span style="font-style: italic;"&gt;teraz&lt;/span&gt;; wszelkie poetki, wokalistki, rysowniczki, malarki i Barańczaki nie wliczają się.) Mam nadzieję, że będzie tam jeszcze dla mnie miejsce po powrocie z Niemiec. I że będę jeszcze czasem widywać mojego ulubionego warszawskiego Amerykanina.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Swoją drogą, &lt;a href="http://www.gbenglish.pl/"&gt;zapraszam na zajęcia.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-7294052722912276491?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/7294052722912276491/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=7294052722912276491' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/7294052722912276491'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/7294052722912276491'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2008/05/whats-this-whats-this.html' title='What&apos;s this what&apos;s this?'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SCwWOANSc1I/AAAAAAAABjQ/4mW0bcff0sI/s72-c/callan+method+logo+oryg.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2601432448531341389.post-3944707120820516884</id><published>2008-05-06T22:41:00.003+02:00</published><updated>2008-12-09T08:17:42.465+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podróże'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jena'/><title type='text'>Zwiad terenowy</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight: bold;font-size:100%;" &gt;Od dwóch miesięcy ciułałam kasę na zwiady przed Erasmusem. Jenę znałam tylko z Wikipedii i zdjęć znalezionych w internecie. Jakieś góry, na środku pomnik grubas&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:100%;" &gt;a w pumpach. Bitwa napoleońska. I wszystko. Z nadzieją zarejestrowałam się na &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:100%;" &gt;&lt;a href="http://www.couchsurfing.com/"&gt;CouchSurfing&lt;/a&gt;u.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SCQ7YmY8K0I/AAAAAAAABfc/4QHmJ25SLEQ/s1600-h/SS851030.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 193px; height: 144px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SCQ7YmY8K0I/AAAAAAAABfc/4QHmJ25SLEQ/s320/SS851030.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5198345163700448066" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Na tydzień przed wpadłam w panikę. Trudno mi było znaleźć hosta, &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;bo w Niemczech też&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; obchodzi &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;się Święt&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;o Pracy, całkiem podobne do tego w Polsce, z tą różnicą, że Niemców nie ma wtedy w domu&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;. Odpo&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;wiedź pozytywną dostałam od dwóch osób na jakieś dzi&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;esięć: Liane, któ&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;ra była zajęta przygotowaniami do imprezy, ale &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;tak, tak, &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;mogła mnie przyjąć i Marco, który wprawdzie miał gości, albo i nie miał, bo miał mieć, ale potem miał nie mieć, ale tak, jak najbardziej...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Mimo wszystko ucieszyłam się, bo przypomniały mi się ostatnie zajęcia z kultury niemiec&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;kiej.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; Polacy często postępu&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;ją według&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; skryptu negatywnej grzeczn&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;ości (&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:100%;" &gt;negative Höflichkeit)&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;. "Jestem zawalona ro&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;botą, mam straszny dzień, ale zrobię to dla Ciebi&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;e", mówię z wyrazem twarz&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;y męczennika, i oczekuję, że odpowiesz: "nie, nie, nie trzeba, poradzę sobie". W kulturze niemieckiej &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;za to dominuje &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:100%;" &gt;positive Höflichkeit&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;: raczej nastawieni&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;e na budowanie rel&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;acji niż ochrona przed straceniem twarzy. I tyle mojego mędrkowania wyniesionego z tego, co piąte przez dziesiąte&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SCVNl2Y8K2I/AAAAAAAABf4/d3X0eD0F3ws/s1600-h/SS851008.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 193px; height: 258px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SCVNl2Y8K2I/AAAAAAAABf4/d3X0eD0F3ws/s320/SS851008.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5198646657519725410" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; zrozumiałam u dr B. Uznałam, że jeśli mówią, że ch&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;cą i&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; mogą mnie&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; ugościć, to znaczy, że naprawdę chcą i mogą, a jeśli się mylę, to niech mi wąsy Borata wyrosną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Kiedy spotkałam Marco i Markusa na dworcu Paradies, spłynął ze mnie stres i nawet przestałam się zastanawiać, jak bardzo beznadziejny jest mój akcent.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; Trochę ich tylko zawiodłam, bo nie umiałam przyrządzać&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; żadnych &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:100%;" &gt;polnische Spezialitäten&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;, ale chyba zostało mi wybaczone, bo &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;pokroiła&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;m pomidor do artystycznej &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:100%;" &gt;Spezialität&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; z ma&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;karonu, sera i wszystkiego innego, co było w lodówce&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;. Ponarzekaliśmy trochę na swoich piłkarzy, swój rząd i całą resztę świata, bo &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;kulturowy skrypt narzekania akurat m&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;amy wspólny&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;, i&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; poszliśmy na imprezę do Liane.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że to była najlepsza imprez&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;a w moim życiu, zwłaszcza z powodu Bena, z &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;którym długo i czasem naw&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;et po niemiecku&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; (po trzecim piwie zazwyczaj&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; spływa na mnie dar języków) prawie do świtu rozmawiałam o psychologii i polityce&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Ktoś dał nam ciemne okul&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;ary-lennonki i tańczyliśmy na środku park&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;ietu jak dwie wielkie muchy&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;w agonii. (Miał piękny uśmiech i blond włosy, cholera by go wzięła, obiecałam sobie, że nie będę się więcej zadurzać w przystojnych Niemcach&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;.)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Drugiego dnia wybrałam się na samotne zwiedzanie. Jena jest łatwa w opanowaniu nawet dla kogoś, kto jest &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SCVPimY8K5I/AAAAAAAABgQ/uow4cZLP12I/s1600-h/SS851054.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 192px; height: 144px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SCVPimY8K5I/AAAAAAAABgQ/uow4cZLP12I/s200/SS851054.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5198648800708406162" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;w stanie zgubić się na Marszałkowskiej, czego całkiem &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;niedawno udało mi się dokonać. Dobrze, że rozdzieliłam się z Marco, bo jego tempo chodzenia i &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;zwiedzania (&lt;span style="font-style: italic;"&gt;tu jest wieża tam jest zamek tu jest księgarnia &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:100%;" &gt;tu jest uniw&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:100%;" &gt;ersytet tam jest dworzec, &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;no, to już wiesz?&lt;/span&gt;) zaczynało mnie trochę męczyć. Nie byłabym sobą, gdybym &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;ni&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;e zaczęła od największej &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;księgarni. (Dlaczego ten&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; fantastyczny gruby leksykon psychologii jest taki drogi?! &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;No nie, dlaczego jest tylko ten jeden &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;egzemplarz &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;wybranych wierszy Rilkego z komentarzami do nich, tylko ten jeden z zagiętym rogiem, z przepaskudnie zagiętym wstrętnym rogiem?!)&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Wyszłam bez Rilkego i bez leksykonu, za to z &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Psychologie: ein Schnellkurs&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; i&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; przewodnikiem po Jenie.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SCQ6mmY8KzI/AAAAAAAABfU/pX7qvqtxPkk/s1600-h/SS851108.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 191px; height: 149px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SCQ6mmY8KzI/AAAAAAAABfU/pX7qvqtxPkk/s400/SS851108.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5198344304706988850" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt; Stamtąd trafiłam prosto &lt;span style="font-size:100%;"&gt;na zjazd oldtimerów i mało &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;brakowało, a stałabym się osławionym polskim złodziejem samochodów, &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;tak mi się ten biały &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;podobał.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O mało nie rozpłakałam się, że to już, że muszę wyjeżdżać. Marco &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;na &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;poc&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;i&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;eszenie podarował mi&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; gumowy mózg. To znaczy model mózgu, dobrze odwzorowany, nawet jedna półkula jest przepisowo wysunięta &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;do przodu. Założę się, że jeśli ktoś oprócz mnie to cz&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;yta&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;,&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; nigdy nie dostał w prezencie gumowego mózgu. (Kiedyś dostałam też w prezencie pluszowy czworościan, ale to &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;zupełnie inna historia&lt;/span&gt;.)&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Więcej zdjęć jest w &lt;a href="http://picasaweb.google.pl/katarzyna.pilzak/Jena"&gt;mojej galerii PicasaWeb&lt;/a&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2601432448531341389-3944707120820516884?l=nieumieck.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://nieumieck.blogspot.com/feeds/3944707120820516884/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2601432448531341389&amp;postID=3944707120820516884' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/3944707120820516884'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2601432448531341389/posts/default/3944707120820516884'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://nieumieck.blogspot.com/2008/05/zwiad-terenowy-zakoczony-sukcesem.html' title='Zwiad terenowy'/><author><name>fraupilz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13638375986279658357</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/Sae6PwGyo6I/AAAAAAAAE30/ejZa2djOk7I/S220/kubek.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_WIOR23RvZGs/SCQ7YmY8K0I/AAAAAAAABfc/4QHmJ25SLEQ/s72-c/SS851030.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
